Barnes nagle w kadrze Anglii: szansa na mundial po kontuzji Eze.
Wielkie powroty i dylematy selekcjonera. Kiedy Thomas Tuchel ogłosi swoją ostateczną listę powołanych na Mistrzostwa Świata, wiele nazwisk będzie przedmiotem gorących dyskusji, ale jedno z nich wybija się na pierwszy plan po scenariuszu niczym z hollywoodzkiego filmu.
Harvey Barnes: Angielski „zysk” po utracie dla Szkocji?
Historia zatoczyła koło, a szansa dla Harvey'a Barnesa pojawiła się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Początkowo pominięty w szerokiej, 35-osobowej kadrze na mecze towarzyskie z Urugwajem i Japonią, skrzydłowy Newcastle United wskoczył do składu awaryjnie, zastępując kontuzjowanego Eberechiego Eze. Teraz, w przededniu ogłoszenia ostatecznego, 26-osobowego składu na mundial w USA, Meksyku i Kanadzie, 28-latek ma okazję udowodnić, że jego obecność to nie tylko „łatka” na kontuzję, ale strategiczny ruch. Jak zauważono, „strata Szkocji może być zyskiem dla Anglii” – co sugeruje, że drzwi do reprezentacji narodowej otwierają się dla gracza, który nieoczekiwanie znalazł się w centrum uwagi Thomasa Tuchela.
Forma Barnesa w barwach Srok w tym sezonie jest po prostu fenomenalna. Dla wielu kibiców z północnego wschodu Anglii, to właśnie on jest najbardziej konsekwentnym zawodnikiem Newcastle od wielu miesięcy. Statystyki to potwierdzają: w ostatnich dziesięciu meczach we wszystkich rozgrywkach, Barnes zanotował pięć udanych akcji bramkowych. To solidna baza, ale co dalej z jego profilowaniem na tle reszty ofensywy?
Statystyczna przewaga: Czy Barnes to więcej niż tylko pracowity skrzydłowy?
Kiedy analizujemy głębię składu Newcastle, wskaźniki ofensywne Barnesa rzucają nowe światło na jego przydatność. W klubie z St. James' Park, tylko Anthony Gordon i Nick Woltemade mogą pochwalić się wyższym wskaźnikiem Oczekiwanych Goli (xG). Co więcej, Harvey Barnes jest liderem Srok pod względem średniej liczby strzałów na mecz – notuje ich 2,7. W sezonie, w którym trener Eddie Howe często rotował składem w formacji ataku, Barnes pozostawał stałym zagrożeniem (jak widać na podstawie jego podsumowania sezonu).
Przyciągnięcie uwagi Tuchela nie jest przypadkowe. Wielkie turnieje często wymagają specyficznych atrybutów, a Barnes emanuje cechą, której może brakować innym kandydatom na lewej stronie – czystą, niepowstrzymaną wertykalnością. Podczas gdy inni skrzydłowi preferują grę odważnym cięciem do środka lub kombinacyjną grę środkiem, Barnes ma fundamentalną chęć pędzenia w kierunku bramki rywala. To może być klucz do przełamania szczelnych defensyw na mundialu.
Lewa strona ataku Anglii: Wojna o pozycję, w której Tuchel nie ma pewności
W kontekście przygotowań do turnieju, pozycja lewego skrzydłowego w kadrze Anglii jawi się jako pole bitwy. Tuchel, menedżer, który znany jest z metodycznego podejścia do weryfikacji graczy, w ostatnich trzech meczach testował aż trzech różnych skrzydłowych na tej flance: wspominanego Eze, Gordona i Marcusa Rashforda, osiągając zmienny sukces.
Rashford, pomimo udanego okresu we włoskim klubie (gdzie jest wypożyczony z Manchesteru United), nie rejestrował udziału bramkowego w siedmiu ostatnich meczach. W Barcelonie pełni często rolę rezerwowego wchodzącego z ławki, co nie jest idealną wizytówką przed startem najważniejszego turnieju. Gordon natomiast, mimo bycia częścią rotacji, w Premier League przeszedł ponad rok bez strzelenia gola z gry. Eze, choć błyskotliwy, najczęściej operuje w roli klasycznej „dziesiątki”, a nawet grając szerzej, instynktownie schodzi do środka.
Tutaj wchodzi Harvey Barnes. Autor artykułu zwraca uwagę, że:
Barnes would give England verticality. The 28-year-old plays with an irrepressible willingness to push forward into the opposition box and frequently has the composure to find the back of the net when he gets there.
To właśnie ta prostota i zdecydowanie w ataku mogą być tym, czego brakuje Anglii. Dwa nadchodzące mecze towarzyskie to ostatni sprawdzian. Przy tak głębokim składzie, jaki posiada Anglia – mającym do dyspozycji m.in. Burna, Guéhiego, Konsę, Maguire’a i Stonesa w obronie centralnej (plus rywalizację Lewisa Halla z Nico O’Reillym na lewym boku i Tino Livramento na prawym, zastępującego kontuzjowanego Reece’a Jamesa) – selekcja staje się głównym bólem głowy niemieckiego szkoleniowca. W środku pola Adam Wharton i James Garner walczą o miejsce obok deklarowanego lidera, Declana Rice’a, natomiast w ataku Bowen, Madueke, Calvert-Lewin i Solanke muszą przekonać do siebie trenera.
Droga pod górę: Cierpliwość popłaca po latach oczekiwania
Dla Barnesa to była długa droga. Jego jedyny jak dotąd występ w seniorskiej reprezentacji Anglii miał miejsce w 2020 roku! Od wypożyczeń do MK Dons i Barnsley, przez stabilną grę w Leicester City, aż po transfer za 38 milionów funtów do Newcastle – wszędzie musiał udowadniać swoją wartość. Nawet po transferze do Srok, musiał wykazać się cierpliwością, by faktycznie stać się jednym z kluczowych graczy Magpies.
Teraz, jeśli uda mu się przekonać Tuchela, może dokonać podobnego "przejęcia" w kadrze narodowej, na co czekał latami, ignorując nawet zainteresowanie ze strony innej reprezentacji. To ostatnia szansa, by jego fenomenalny klubowy sezon przełożył się na występ na seniorskich Mistrzostwach Świata. Czy Tuchel zaryzykuje i da szansę skrzydłowemu, który gra mniej w stylu Gordona czy Eze, a bardziej jak klasyczny, bezkompromisowy „power forward”?
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.