Tuchel stawia na Tonya: niespodzianka w kadrze Anglii na mundial.
Selekcja do kadry Anglii na Mistrzostwa Świata wywołała burzę, a decyzje Thomasa Tuchela budzą kontrowersje na każdym kroku. Od nieobecności Trenta Alexandra-Arnolda i Phila Fodena, po zaskakujące powołanie Ivana Toney’ego – lista nominowanych to gotowy materiał na gorącą debatę kibiców i ekspertów.
Kontrowersje wokół składu: Kto został, a kto pożegnał się z marzeniami?
Ogłoszenie składu reprezentacji Anglii na nadchodzący mundial z pewnością wywołało lawinę dyskusji. Choć nieobecność Trenta Alexandra-Arnolda oraz Phila Fodena była w pewnym stopniu spodziewana, to pominięcie Cole'a Palmera i Harry'ego Maguire'a zaskoczyło wielu obserwatorów. Co więcej, włączenie 35-letniego Jordana Hendersona wywołało falę irytacji u sporej grupy fanów. Ale to powołanie Ivana Toney’ego wzbudziło chyba największe zdziwienie.
Toney, napastnik, który przez ostatnie dwa lata spędził w Saudi Pro League, był postrzegany jako zawodnik, który wypadł z orbit zainteresowania kadry narodowej. Jego decyzja o przenosinach do Al-Ahli była dla wielu równoznaczna z symbolicznie zamkniętymi drzwiami do gry dla "Trzech Lwów". Z reguły Toney był postacią marginalną w reprezentacji. Ostatni raz w kadrze zagrał na Euro 2024, gdzie był tylko częścią szerokiego składu Garetha Southgate'a w Niemczech, a po nieudanej próbie przywrócenia go przez Tuchela w zeszłym roku, wydawało się, że jego czas minął.
Sam selekcjoner nie ukrywał, że czerwiec ubiegłego roku nie był dla Toney’ego udany w kontekście zgrupowania. Powołanie to było następstwem trudnego okresu. Tuchel przyznał: > "Nie byłem zadowolony z obozu czerwcowego. On to wie. Musieliśmy po tym oczyścić atmosferę. To był pierwszy krok, aby w ogóle zacząć myśleć o ponownym powołaniu go, ponieważ nie byłem szczęśliwy.”
Król strzelców Saudi Pro League – czy liga znana z "emerytur" to przystanek w karierze?
Warto jednak spojrzeć na najświeższe dokonania napastnika. W Arabii Saudyjskiej Toney był prawdziwą maszyną do zdobywania bramek. Został królem strzelców Saudi Pro League, notując 32 trafienia w zaledwie 31 meczach, deklasując przy tym takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo, Karim Benzema czy Sadio Mané – oni wszyscy, jak dotąd, nie dorównują poziomem byczemu byłego zawodnika Brentford.
Jako typowy numer dziewięć, Toney może być cennym atutem Anglii tego lata. Już podczas Euro 2024 udowodnił, że jest graczem zdolnym zmieniać oblicze meczu, wchodząc z ławki w 1/8 finału przeciwko Słowacji. Bez jego interwencji, "Trzy Lwy" mogłyby pożegnać się z turniejem znacznie wcześniej. Duże turnieje często rozstrzygają się w pojedynczych momentach, a Toney niewątpliwie należy do graczy, którzy potrafią te momenty kreować. Utrzymanie skuteczności strzeleckiej w lidze saudyjskiej sugeruje, że jest gotów wejść do gry, gdy Tuchel będzie potrzebował natychmiastowej zmiany stanu meczu. W scenariuszu „odpalamy alarm w razie pożaru”
zabranie Toney’ego na mundial ma swój głęboki sens taktyczny.
Argumenty Tuchela: Nie chodzi o najlepszych, ale o zespół
Selekcjoner wyjaśniając proces decyzyjny, skupił się na konkretnych scenariuszach boiskowych. > "Zaczęliśmy rozmawiać o różnych scenariuszach i jaka byłaby najbardziej ofensywna jedenastka, gdybyśmy przegrywali 1:0 na 15 minut przed końcem, dziesięć minut plus doliczony czas, potrzebujemy gola. Napieramy. Jesteśmy w polu karnym. Piłki latają w pole karne” – mówił Tuchel.
Kontynuował, podkreślając rolę Toney’ego w kontekście innych napastników: > "Wtedy jego nazwisko pojawia się stale. Ponieważ ma prezencję. Harry [Kane] uwielbia z nim grać, ponieważ uważa, że Toney odciąga od niego uwagę. Jest nawet bardziej tradycyjnym numerem 9 niż sam Harry. Czy byłby to zawodnik, na którego chcielibyśmy zrzucić piłkę, gdy jest zamieszanie w polu karnym? Tak. Absolutnie. Czy byłby to zawodnik, któremu chcielibyśmy powierzyć to kluczowe podanie? Czy on swoją prezencją odciąga uwagę od innych napastników? Tak. Nagle spełnia wiele naszych wymagań.”
Tuchel najwyraźniej przeprowadził solidny wywiad środowiskowy, podobno konsultując się z rodakiem Matthiasem Jaissle, trenerem Al-Ahli, w celu uzyskania wglądu w charakter i styl gry Toney’ego. Powołanie to z pewnością nie zostało podjęte pochopnie. Selekcjoner, mając do dyspozycji tak głęboki basen talentów, musiał rozważyć każdy aspekt swojego 26-osobowego składu. W przeszłości selekcjonerzy Anglii popełniali błąd, powołując po prostu najmocniejszych dostępnych graczy, bez zastanowienia, jak zgrają się oni na najważniejszym turnieju. Tuchel podjął ryzyko, pomijając wielu graczy światowego formatu, ale jego celem jest poprawa zespołu jako całości, a ten proces właśnie realizuje.
Czy pominęliśmy kogoś równie ważnego? Porównanie z alternatywami
Być może Dominic Calvert-Lewin ma prawo czuć się pokrzywdzony. Jego 14 bramek dla Leeds United w tym sezonie nie wystarczyło, by znaleźć się w samolocie na mundial. Toney, co warto zauważyć, gra w lidze, która według Opta zajmuje dopiero 42. miejsce w globalnym rankingu, podczas gdy Calvert-Lewin występuje w silniejszej dysproporcjonalnie lidze.
Innym napastnikiem Premier League, który mógłby zaoferować Anglii alternatywę, jest Danny Welbeck. Były piłkarz Arsenalu i Manchesteru United strzelił 13 goli dla Brighton w tym sezonie i ma doświadczenie z dużych turniejów w barwach "Trzech Lwów". Niemniej jednak, Toney pokazał, że potrafi dostarczyć unikalny wymiar gry. Tuchel był na tyle przekonany o jego potencjale, że zdecydował się na ponowne włączenie go do kadry, pomimo początkowo złego wrażenia. Łatwiej byłoby pominąć Toney’ego. Jednak Al-Ahli striker to kandydat, który może faktycznie odwrócić losy meczu, kiedy stawka jest najwyższa.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.