Benzema zastępuje Núñeza z listy rejestracyjnej Al-Hilal.
Transferowe trzęsienie ziemi w Arabii Saudyjskiej! Wielkie nazwisko ląduje w Al-Hilal, a to oznacza bolesną ofiarę dla utalentowanego Urugwajczyka.
Drama na liście rejestracyjnej: Benzema wchodzi, Nunez musi odejść
Transfer Karima Benzemy, nawet po dość kontrowersyjnej propozycji bezpłatnego przedłużenia kontraktu z Al-Ittihad, do ekipy Al-Hilal, wygenerował natychmiastowe, twarde konsekwencje regulaminowe. Jak głosi komunikat, przybycie francuskiego snajpera zmusiło Simone Inzaghiego do dramatycznego cięcia na liście obcokrajowców. Mowa tu o Darwinie Nunezie, który musiał ustąpić miejsca legendzie Realu Madryt. Arabia Saudyjska, dążąc do uporządkowania ligi (Saudi Pro League – SPL), narzuca surowe limity: tylko ośmiu graczy bez lokalnego obywatelstwa w wieku 21 lat i więcej może być zgłoszonych do rozgrywek krajowych na mecz. Ta żelazna reguła brutalnie zweryfikowała plany transferowe klubu.
Decyzja zapadła w środę, kiedy Al-Hilal złożył ostateczną listę. W rezultacie Nunez, napastnik, który miał przecież wskrzesić swoją karierę po niełatwym etapie w Liverpoolu, został skreślony z listy rejestracyjnej SPL. Co ciekawe, nie on jeden pożegnał się z krajowymi ligowymi występami. Włoski szkoleniowiec usunął również z oficjalnego zestawienia Hiszpana, Pablo Marí, byłego gracza Flamengo. O ile w przypadku Maríego sytuacja jest mniej zaskakująca, o tyle wydalenie Nuneza z krajowej rywalizacji jasno sygnalizuje oczekiwania co do jego przyszłości w klubie. Przewiduje się, że Urugwajczyk dołączy do grona sprzedanych pod koniec sezonu 2025/2026. Jak na razie, będzie mógł walczyć co najwyżej w Pucharze Mistrzów Azji.
Czemu Darwin Nunez nie podbił saudyjskiej Półksiężyca? Czas na bolesną kalkulację
Kiedy latem 2025 roku Al-Hilal wydało na Darwina Nuneza gigantyczne 45 milionów funtów (około 53 milionów euro), by wykupić go z Liverpoolu, panowały wielkie nadzieje. Urugwajczyk podpisał trzyletni kontrakt, mając nadzieję powrócić na właściwe tory przed ważną imprezą reprezentacyjną. Niestety, jego pobyt w futbolowym kraju kontrastów okazał się serią wzlotów i upadków, naznaczoną fatalną nieskutecznością.
Początek sezonu był dla 26-latka koszmarem logistycznym i zdrowotnym. Jak donoszą źródła, Nunez spędził 25 dni w dziale medycznym z powodu kłopotów z kolanem, co ewidentnie zahamowało proces adaptacji. Kiedy już był w pełni sił, nie zdołał udowodnić, że jest tak efektywnym strzelcem, jakiego od niego oczekiwano. To brzmi znajomo – dokładnie to samo działo się na Anfield. Podkreśla się, że ogromna inwestycja w Urugwajczyka nie przełożyła się na boisko; mnóstwo zmarnowanych szans przeplatało się z chaotycznymi występami.
Ostatecznie, jak to często bywa w Arabii, liczy się nie tylko forma, ale i medialność. Nieskuteczność ligowa Nuneza sprawiła, że klub postawił na gracza o statusie globalnej ikony koszykarskiej – Benzemy, który nie tylko imponuje na murawie, ale jest bezcennym magnesem marketingowym. Poza tym, Nunez spadł w hierarchii za plecami Brazylijczyka, Marcosa Leonardo. To pokazuje, że w futbolu, zwłaszcza tym na topie, cierpliwość ma swoją cenę, a nienadzwyczajne transfery wymagają natychmiastowej spłaty długu.
Kto zatem zasilił elitarną ósemkę obcokrajowców Al-Hilal?
Skoro Nunez i Mari musieli zrezygnować z rejestracji ligowej, kto w zamian otrzymał to cenne, ośmioosobowe miejsce w kadrze na resztę sezonu SPL? Lista ta sama w sobie jest manifestacją ambicji klubu. Obok świeżo upieczonego nabytku, Karima Benzemy, Inzaghi postawił na sprawdzoną międzynarodową jakość.
W bramce melduje się Marokańczyk, Yassine Bounou. Linię obrony uzupełniają klasa światowa: Francuz Theo Hernandez na lewej obronie oraz Senegalczyk Kalidou Koulibaly na środku. Środek pola to potężna siła fizyczna i techniczna, reprezentowana przez Portugalczyka Rubena Nevesa oraz Serba Sergeja Milinkovicia-Savicia. Z przodu, obok Benzemy, operować będzie Brazylijczyk, Marcos Leonardo. Ta konkretna "ósemka" obcokrajowców dowodzi, że Al-Hilal celuje wyłącznie w najwyższe trofea, minimalizując ryzyko.
Dla Darwina Nuneza pozostaje teraz walka o minuty w meczach kontynentalnych, co jest z pewnością poniżej jego ambicji. Jednakże, rynek europejski wciąż pamięta jego potencjał. Spekuluje się, że Urugwajczyk, którego transfer do Atletico Madryt nie wypalił (klub ten ostatecznie postawił na Adeola Lookmana z Atalanty), będzie obiektem zainteresowania, gdy tylko otworzy się okno transferowe na Starym Kontynencie. Fenerbahce już teraz wydaje się być wśród zainteresowanych. Dla Nuneza nadchodzi zatem czas, by udowodnić, że ta saudyjska przygoda była jedynie bolesnym przystankiem, a nie ostatecznym zjazdem z elitarnej sceny.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.