Chelsea przyspiesza rozmowy w sprawie sprowadzenia Maxence'a Lacroix z Crystal Palace.
Po katastrofalnym sezonie 2025/26, w którym Chelsea wylądowała na dopiero dziesiątej pozycji Premier League, na Stamford Bridge zapanowała gorąca atmosfera wyczekiwania na rewolucję pod wodzą Xabiego Alonsa.
Chelsea depcze po piętach Maxence’owi Lacroix: Czy to koniec obronnego kryzysu?
Londyński klub, który pod wodzą nowego trenera desperacko pragnie wrócić do europejskiej elity, zdaje się wskazywać na obronę jako priorytet letniego okna transferowego. Jak donosi TEAMtalk, „The Blues” robią znaczące postępy w negocjacjach dotyczących sprowadzenia środkowego obrońcy Crystal Palace, Maxence’a Lacroix. Przypomnijmy, że Francuz dołączył do „Orłów” z Wolfsburga w 2024 roku za kwotę około 18 milionów funtów, a jego wartość musiała poszybować w górę, biorąc pod uwagę ostatnie sukcesy swojego obecnego pracodawcy.
Tymczasem, podczas gdy Chelsea grzęzła w środku tabeli, Crystal Palace przeżywało złote czasy, triumfując w Pucharze Anglii w 2025 roku, a następnie zdobywając Ligę Konferencji Europy w 2026 roku, gdzie Lacroix odgrywał absolutnie kluczową rolę. To nie są przypadkowe transfery; to gracze, którzy potrafią wygrywać trofea, a tego Chelsea tak bardzo ostatnio brakowało.
Dlaczego Alonso powinien chcieć Francuza? Piłkarskie walory Lacroix
Dla fana, który ceni sobie nowoczesne podejście do gry, Lacroix wydaje się być idealnym materiałem dla Xabiego Alonsa. System oparty na posiadaniu piłki wymaga obrońców, którzy nie boją się operować futbolówką. Mówi się, że Francuz jest „silnym podającym”, co idealnie pasuje do koncepcji, którą Hiszpan z powodzeniem wdrożył w Leverkusen. To nie jest kolejny środkowy obrońca, który przy pierwszej okazji wybija piłkę na aut.
Co więcej, w Premier League siła fizyczna to podstawa. Obrońca ten udowodnił, że potrafi sobie radzić z napastnikami dysponującymi atletyczną budową ciała. Statystyki nie kłamią: Lacroix wygrał aż 61% pojedynków, zarówno tych toczonych na ziemi, jak i w powietrzu. To twarda, ale i techniczna defensywa. W wieku 26 lat wnosi do londyńskiego klubu coś, czego często brakowało młodym transferom „The Blues” – doświadczenie w boju na Wyspach, które minimalizuje ryzyko niepowodzenia adaptacyjnego.
Rewolucja Alonso: Czy to będzie powrót do trójki z tyłu?
Nie ma wątpliwości, że obrona Chelsea wymaga gruntownego remontu. Benoit Badiashile, Tosin Adarabioyo i Trevoh Chalobah nie udowodnili swojej niezawodności, a stabilność formacji jest kluczowa. Levi Colwill naturalnie wydaje się pewniakiem na lewej stronie formacji defensywnej L1, a zdrowy Reece James na prawo. Jednakby zbudować naprawdę konkurencyjny system, potrzebny jest solidny fundament.
Analizując podejście Alonsa z przeszłości, pojawia się realna szansa, że zobaczymy powrót do ustawienia z trójką środkowych obrońców w formacji 3-4-3 lub 3-5-2. I tu pojawia się fantastyczny zgrzyt: Lacroix ma bogate doświadczenie w grze w środku tak skonstruowanej formacji z Crystal Palace. Ewentualne dołączenie Francuza mogłoby oznaczać, że Alonso ma gotowe ogniwa do swojej ulubionej struktury, uzupełniając ją, być może, o wahadłowych graczy na flankach. Ta potencjalna transferowa saga to sygnał, że Alonso myśli poważnie o budowie zwycięskiego projektu, a nie tylko o łataniu dziur.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.