Chelsea w kleszczach: Jackson wraca, ale przyszłość niepewna, Bayern się waha.
Stamford Bridge to obecnie jeden wielki plac budowy, a strategia transferowa The Blues po raz kolejny budzi dreszcze, a może raczej nerwowe tiki u kibiców – trwa poszukiwanie piątego menedżera od przejęcia klubu przez BluCo w 2022 roku.
Czy Chelsea zrobi z Jacksona darmowy bilet, czy może kolejny kapitałowy niewypał?
Strategia rekrutacyjna Chelsea pozostaje pod intensywną lupą. W obliczu poszukiwań nowego sternika – a lista kandydatów jest równie długa, co historia zwolnień w tym klubie – losy wypożyczonych graczy stają się kluczowym tematem. Nicolas Jackson, senegalski internacjonał, spędził kampanię 2025/2026 na wypożyczeniu w Niemczech. Mimo że jego dorobek dziesięciu bramek w trzydziestu trzech występach dla klubu Bundesligi, często wchodząc z ławki lub grając nieregularnie, nie był spektakularny, ale i nie katastrofalny, to jego pozycja w ekipie Tuchela (lub kogoś, kto go zastąpi) jest niepewna. The Blues muszą teraz podjąć decyzję: włączyć napastnika do rotacji w zespole, który notorycznie cierpi na brak klarownej tożsamości taktycznej, czy też postawić na szybką sprzedaż, by bilansować księgi przed zbliżającym się oknem transferowym.
Kompany chce snajpera, ale Bayern mówi "nie" gigantycznemu kwotowi
Choć w Londynie panuje niepewność, to w Monachium Jackson zdołał zaimponować. Według doniesień niemieckiego Bilda, Vincent Kompany jest rzekomo zachwycony postawą 24-latka, zwłaszcza w kluczowych momentach sezonu. Jackson zakończył niemiecką kampanię mocnym akcentem, notując trzy gole i asystę w ostatnich pięciu ligowych występach, pomagając Bawarczykom przypieczętować czołową pozycję w tabeli. Problem polega jednak na tym, że wykupienie zawodnika wiąże się z olbrzymimi kosztami. Dyrektor sportowy Max Eberl zasugerował, że Bayern "odmówi" aktywacji opcji wykupu opiewającej na kwotę przekraczającą 65 milionów euro, czyli około 54 milionów funtów. To stawia Jacksona w dziwnej sytuacji: jeśli jego tymczasowy pracodawca nie chce go zatrzymać za ustaloną cenę, to wraca na Stamford Bridge, by mierzyć się z nowym trenerem i brakiem jasnego planu gry.
Czy włoskie mocarstwa i liga arabska ustawiają się po Jacksona?
Oczekiwany powrót napastnika do stolicy Anglii momentalnie przyciągnął zainteresowanie europejskich gigantów, którzy spoglądają na niestabilność panującą w Chelsea. Według doniesień, Juventus rozważa opcję wypożyczenia byłego gracza Villarreal, a AC Milan oraz Fenerbahce również mają wykazywać elementarne zainteresowanie. Jackson wnosi do gry fizyczność i bezpośredniość, cechy, które mogą być wybawieniem dla nowego menedżera The Blues, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozczarowujący sezon takich graczy jak Liam Delap. Jednak Chelsea jest w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Kontrakt Jacksona jest ważny aż do 2033 roku, co oznacza, że klub może żądać intratnej kwoty transferowej, zanim ktokolwiek zacznie negocjować jego odejście. Ewentualnie, jeśli zarząd zdecyduje się na definitywne "ciosanie" i pozbycie się napastnika, na stole może pojawić się atrakcyjna propozycja transferu definitywnego, być może z aspirującą ligą saudyjską, gdzie Al Ahli już wcześniej było wymieniane jako potencjalny nabywca.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.