Magazyn piłkarski NewsyCherki, nieoczekiwany architekt w systemie Guardioli, przyćmiewa transferowy pech Liverpoolu.

Cherki, nieoczekiwany architekt w systemie Guardioli, przyćmiewa transferowy pech Liverpoolu.

Jarosław Kowalski

Lato transferowe elektryzowało Premier League, zwłaszcza gdy na rynku pojawił się diament – Florian Wirtz. Ostatecznie, Manchester City musiał obejść się smakiem, przegrywając walkę o niemieckiego rozgrywającego z Liverpoolem, który pobił swój klubowy rekord, płacąc za niego 100 milionów funtów. Ta strata zmusiła Pepa Guardiolę do błyskawicznego zwrotu akcji i sprowadzenia Ryana Cherkiego z Lyonu za skromniejsze, jak się okazało, 30 milionów funtów. Pojawiły się obawy, czy maverick z Lyonu odnajdzie się w metodycznym, niemal „robotycznym” systemie City. Czas pokazał, że sceptycy mylili się co do tego młodego Francuza.

Cherki, nieoczekiwany architekt w systemie Guardioli, przyćmiewa transferowy pech Liverpoolu.

Czy Cherki to odpowiedź na „syndrom Grealisha”?

Transfer Jacka Grealisha do Manchesteru City był postrzegany jako próba dodania elementu nieprzewidywalności do dominującego mechanizmu Guardioli, ale ostatecznie ten transfer obarczony kolosalnym ciężarem 100 milionów funtów nie spełnił oczekiwań na boisku. Grealish, choć utalentowany artysta, miał problemy z generowaniem twardych danych – jego najlepszy sezon przyniósł zaledwie pięć goli i siedem asyst. W erze, gdzie atak rozlicza się głównie z efektywności, Jack po prostu nie dostarczał wyników liczbowych wymaganych w systemie City, który premiuje powtarzalność nad instynktem. Jak zatem miał sobie poradzić Cherki, którego karierę naznaczały pytania o mentalność, etykę pracy i dyscyplinę taktyczną?

Wielu analityków spodziewało się, że Francuz polegnie pod naporem intensywności fizycznej Premier League. A jednak, pomimo faktu, że sezon rozgrywa z ograniczonym czasem na boisku – zaledwie 488 minut w lidze w tym sezonie – Rayan Cherki sprawił, że ci krytycy wyglądają co najmniej naiwnie.

Statystyczna rewolucja: Mało minut, mnóstwo kreacji

Gdy spojrzymy na tabelę asyst Premier League, zobaczymy tam Ryana Cherkiego na drugim miejscu. Sześć asyst w tak ograniczonym czasie gry to nie przypadek; to dowód na genialny warsztat i błyskawiczną adaptację. Cztery asysty zanotował w ostatnich czterech ligowych występach, w tym komplet asyst w dwóch ostatnich meczach, w których zaczął w pierwszej jedenastce.

Jego popis przeciwko Sunderlandowi był spektakularny. Zdobył wówczas 9.2 punktu w rankingu FotMob, notując najwięcej wykreowanych szans (sześć) oraz najwięcej udanych dryblingów (pięć). Podobnie, w ostatnim zwycięstwie nad Crystal Palace (3:0), gdzie otrzymał notę 8.4, ponownie przodował w meczu pod względem stworzonych sytuacji (trzy) i dryblingów (pięć).

Paradoksalnie, jego „przeciwieństwo” z tego okna transferowego, Florian Wirtz, póki co nie zanotował asysty w Premier League. Liverpool pod wodzą Arne Slota wciąż szuka optymalnej roli dla niemieckiego geniusza, a sam zespół zmaga się z problemami. W Manchesterze tymczasem Guardiola ma dla Cherkiego precyzyjny plan.

Francuz nie tylko dostosowuje się do systemu, ale wręcz go wzbogaca. Jest za Bruno Fernandesem jedynym graczem z większą liczbą asyst w bieżącym sezonie. Co bardziej uderzające, mimo że Jérémy Doku zbiera zasłużone laury za swoją fenomenalną formę, to właśnie Cherki – numer dziesięć City – przewodzi ligowej statystyce Expected Assists per 90 (xGA/90) z wynikiem 0.47. Przy nieustającej frekwencji Erlinga Haalanda, który pozostaje „freakish, goalscoring robotem”, nie musimy się dziwić, że kreatywna siła Cherkiego może utrzymać się przez cały sezon, o ile Guardiola będzie mu dawał minuty.

Magia prostoty i wizja Guardioli w jednym

Fakt, że Pep Guardiola nie boi się chwalić swojego nowego nabytku, jest ważnym sygnałem. Po kolejnej asyście, tym razem z Palace, menedżer City nie szczędził pochwał:

Pep Guardiola: „Rayan, z jego jakością w ostatniej tercji boiska, ma wyjątkową wizję.”

Kluczem jest adaptacja jego unikalnego talentu do konkretnych momentów meczu. Kiedy zapytano Guardiolę o jego niesamowitą asystę raboną przeciwko Sunderlandowi, odpowiedź była typowa dla mistrza taktyki, który jednocześnie ceni kreatywność:

Pep Guardiola: „Chcę, żeby posłał dobre dośrodkowanie. Jeśli nie pośle dobrego dośrodkowania, to mi się nie podoba. Zrobił to i jest w porządku. Nigdy nie widziałem Messiego, by robił takie rzeczy. Największą jakością Messiego jest prostota Messiego, te proste rzeczy robi perfekcyjnie. Najwięksi gracze, jak Rayan, muszą się tego nauczyć. Ale jest bardzo młody.”

Widzieliśmy natychmiastową reakcję na te słowa: w akcji bramkowej przeciwko Crystal Palace, Cherki posłał prostą, decydującą piłkę do Fodena. Pokazuje to, że młody Francuz przyswaja kluczową lekcję Pepa: czasem mniej znaczy więcej. Jeśli Guardiola zdoła oszlifować tę krawędź jego gry tak, by używał swojej magii w najbardziej racjonalnych momentach, obrońcy Premier League będą mieli poważny problem. Cherki wszedł do ligi jako ryzykowny zakup. W połowie kampanii jawi się natomiast jako jeden z największych transferowych „dealów” minionego lata.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment