Comenencia liczy na kolejny gol w starciu z Ekwadorem.

Księga Rekordów jest już otwarta – czy Curacao stać na sprawienie kolejnej sensacji, chociaż historia z Niemcami boleśnie zweryfikowała ich możliwości? Zbliżające się starcie z Ekwadorem to dla debiutantów szansa na odbudowę morale, ale na boisku melduje się rywal z ambicjami, który nie zamierza rozdawać punktów.

Comenencia na fali – historyczny gol to za mało, by zdominować świat

Livano Comenencia zapisał się złotymi zgłoskami w historii reprezentacji Curacao, zdobywając pierwszego w dziejach bramkę dla tego kraju na Mistrzostwach Świata. Ten moment, choć chwalebny, szybko przyćmił brutalny wynik 7:1 przeciwko Niemcom. Teraz, gdy niebieska fala mierzy się z Ekwadorem w sobotni wieczór, kluczowe pytanie brzmi: czy Comenencia utrzyma miejsce w pierwszych jedenastu? Trener Dick Advocaat na szczęście dysponuje w pełni zdrową kadrą, co daje mu komfort w kreowaniu składu. Oczekuje się, że zdobywca historycznego gola, choć strzelił dopiero po raz trzeci dla kraju, ponownie wybiegnie w wyjściowej jedenastce. Ale bądźmy szczerzy, ofensywny ciężar spoczywać będzie na plecach weteranów.

Bracia Bacuna i dawna sława Man Utd – kto pociągnie ten wózek?

Choć Comenencia zdobył serca kibiców, to Juninho Bacuna (14 goli w reprezentacji) i kapitan Leandro Bacuna (16 goli) muszą udźwignąć realny atak Tricolours. To oni są generatorami bramkowymi, a ich doświadczenie na tym poziomie jest nieocenione. Dalej w ofensywie zobaczymy, jak zaprezentuje się Tahith Chong. Były zawodnik Manchesteru United ma stanowić tę iskrę kreatywności w formacji ofensywnej, operując tuż za duetem napastników, którym najprawdopodobniej będą Locadia i Hansen. To interesujący układ – spojrzenie na połączenie młodzieńczego blasku, jakiego oczekuje się od Chonga, z osadzoną siłą braci Bacuna w środku pola. To właśnie oni, u boku Comenencii, mają stworzyć szczelny i zdyscyplinowany silnik drużyny. O ile Brandley Kuwas z FC Volendam może tym razem usiąść na ławce rezerwowych, o tyle Bacunowie wraz z Comenencią są fundamentem pomocy.

Mur przed Roomem – obrona musi się spiąć

Największe wyzwanie, biorąc pod uwagę ostatni wynik, czeka formację obronną. Tarcza, która ma chronić bramkarza Eloy'a Room'a – pewniaka między słupkami, który z pewnością liczy na znacznie spokojniejsze popołudnie – będzie składać się z Sherela Floranusa, Riechedly'ego Bazoera, Armando Obispo z PSV Eindhoven oraz Deverona Fonville'a. Przepis na sukces w meczu z Ekwadorem wymaga żelaznej dyscypliny i zwartej struktury defensywnej. To musi być kompaktowa strefa, która zacementuje środek pola i ochroni Room'a przed powtórzeniem katastrofy.

Przewidywany skład Curacao na mecz z Ekwadorem wygląda następująco: Room; Floranus, Bazoer, Obispo, Fonville; Comenencia, L. Bacuna, J. Bacuna; Chong; Locadia, Hansen. Bez wątpienia dla tej drużyny, po bolesnej lekcji, liczą się punkty i pokazanie charakteru, a nie tylko kolejnych goli w plecy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.