Magazyn piłkarski NewsyCrystal Palace i Fulham monitorują utalentowanego skrzydłowego Watfordu Rocco Vatę.

Crystal Palace i Fulham monitorują utalentowanego skrzydłowego Watfordu Rocco Vatę.

Jarosław Kowalski

W świecie futbolu, gdzie transferowe plotki rozpalają wyobraźnię kibiców, na radarze angielskich klubów znalazł się młody, ale już ceniony talent z Championship. W obliczu zbliżającego się okna transferowego, Crystal Palace i Fulham zdają się być najbardziej zdeterminowane, by wyciągnąć Rocco Vatę z Watford. Czy 20-latek, mimo poważnej kontuzji, jest wart fortuny, jaką żąda „Szerszenie”?

Crystal Palace i Fulham monitorują utalentowanego skrzydłowego Watfordu Rocco Vatę.

Londyńskie Wilki polują na diament z Vicarage Road

Informacje napływające z Wysp sugerują, że wyścig o podpis Rocco Vaty rozgrzewa się do czerwoności, mimo że zawodnik ten aktualnie leczy uraz. Mówimy o graczu, który zaledwie kilka miesięcy temu zamienił szkocki Celtic, gdzie wykształcił się w akademiach, na Vicarage Road. Warto przypomnieć, że Vata ma już na koncie sześć występów w seniorskiej ekipie Celticu, co pokazuje, że nie boi się presji.

Od lata 2024 roku, kiedy to przeniósł się do Watford, Vata zaprezentował się solidnie, notując sześć goli i sześć asyst w 47 meczach we wszystkich rozgrywkach. Co więcej, w trwającym sezonie Championship, zanim nadeszła plaga kontuzji, miał już na koncie cztery udziału przy bramkach w zaledwie dziesięciu spotkaniach ligowych. To klasa, której pozazdrościłby niejeden klub z wyższej półki.

Portal Daily Mail utrzymuje, że Vata jest wciąż postrzegany jako jeden z „najjaśniejszych prospektów” (ang. „brightest prospects”) drugiej klasy rozgrywkowej w Anglii. To nie dziwi, biorąc pod uwagę jego uniwersalność. Ten zawodnik to prawdziwy kameleon taktyczny: potrafi z powodzeniem operować na obu skrzydłach, jako ofensywny pomocnik, a nawet jako środkowy napastnik. Taka elastyczność to dla współczesnego futbolu na wagę złota.

Co ciekawe, zainteresowanie nie ogranicza się wyłącznie do stolicy Anglii. Przyglądają mu się również skauci z europejskiej elity: Eintracht Frankfurt z niemieckiej Bundesligi oraz włoska Atalanta BC z Serie A. Rodgers Vata, mający już na koncie debiut w reprezentacji Republiki Irlandii, jest zatem towarem pożądanym na całym rynku transferowym.

Dlaczego Palace i Fulham szaleją na punkcie Vaty? Perspektywa transferowa

Skupmy się na motywacjach londyńskich rywali. Zarówno Crystal Palace, jak i Fulham, mają konkretne luki w swoich ofensywnych szeregach, które chcą załatać w najbliższych dwóch oknach transferowych.

W przypadku Orłów z Selhurst Park, pod wodzą trenera Olivera Glasnera, widać wyraźną chęć wzmocnienia rywalizacji o pozycje atakujących. Klub najwyraźniej chce zapewnić głębię składu, by móc skutecznie rywalizować zarówno w Premier League, jak i w hipotetycznych przyszłych zmaganiach europejskich. Spójrzmy na konkurencję: zawodnicy pokroju Yeremy Pino czy Ismaila Sarr potrzebują wsparcia. Glasner, jak wiadomo, ceni sobie jakość i wszechstronność w ataku.

Z kolei Marco Silva i Fulham mają nieco inny kaliber problemu. Silva publicznie podkreślał ostatnio znaczenie sprawnego działania na rynku transferowym, zwłaszcza po rozczarowującym lecie. Cytując go, menedżer Fulham zaznaczył: > „important to act…” (ważne jest, by działać). Fulham ma opcje na skrzydłach – mamy tam Samuela Chukwueze, Harry’ego Wilsona czy Adama Traore. Jednakże, biorąc pod uwagę niestabilną formę Adamy, odejście Traore wcale nie jest wykluczone i potencjalne miejsce wymaga solidnego zastępstwa.

Watford, świadome zainteresowania, ustawiło solidną cenę wywoławczą. Za Vata, który ma kontrakt ważny do lata 2028 roku (z opcją przedłużenia o kolejny rok), klub z Hertfordshire oczekuje kwoty oscylującej wokół 20 milionów funtów. To duża suma, zwłaszcza za gracza z Championship, ale biorąc pod uwagę jego potencjał i zawirowania na rynku, £20m może okazać się kursem godziwym za tak wszechstronnego młodego zawodnika.

Kontuzja i wycena: Czy to ryzyko, czy okazja?

Paradoksalnie, obecna sytuacja Vaty – poważna kontuzja mięśnia dwugłowego uda – może wpłynąć na dynamikę negocjacji. Z jednej strony, kluby mogą próbować wykorzystać jego niedostępność do obniżenia ceny. Z drugiej, jeśli Palace i Fulham wierzą, że jest to ich jedyna szansa na pozyskanie tak utalentowanego gracza, ryzykują, oferując pieniądze za zawodnika, który dopiero wróci do pełnej sprawności.

W kontekście Premier League, gdzie miliony wydawane są na mniej perspektywiczne talenty, 20 milionów funtów za wszechstronnego atakującego z udokumentowanym stażem w Celticu i dobrą statystyką w Championship, wydaje się być wyceną defensywną.

Jeśli Rocco Vata wróci na boisko w pełni sił, to klub, który zainwestuje w niego teraz, może za rok cieszyć się z transferowego strzału w dziesiątkę. Patrząc na ambicje kadrowe Glasnera i Silvy, obie drużyny potrzebują nie tylko gotowych rozwiązań, ale i paliwa na przyszłość. A Vata, bez wątpienia, to właśnie ten rodzaj paliwa.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment