Magazyn piłkarski NewsyDecydujące starcie Zimbabwe i Republiki Południowej Afryki o awans w Pucharze Narodów Afryki.

Decydujące starcie Zimbabwe i Republiki Południowej Afryki o awans w Pucharze Narodów Afryki.

Jarosław Kowalski

Napięcie sięga zenitu w Marrakeszu, gdzie Zimbabwe i Republika Południowej Afryki staną naprzeciw siebie w decydującym starciu fazy grupowej Pucharu Narodów Afryki 2025. Dla „Wojowników” to historyczna szansa na awans do fazy pucharowej, podczas gdy dla „Bafana Bafana” wystarczy jeden punkt, by przypieczętować swój udział w kolejnej rundzie. Czy Zimbabwe zdoła przełamać klątwę i upokorzyć faworyzowanych sąsiadów, czy też RPA potwierdzi swoją wyższość w tym kluczowym pojedynku?

Decydujące starcie Zimbabwe i Republiki Południowej Afryki o awans w Pucharze Narodów Afryki.

Ostatni dzwonek dla Wojowników: Czy historia wreszcie się odmieni?

Powrót Zimbabwe na Puchar Narodów Afryki po nieudanych kwalifikacjach w 2023 roku miał być odrodzeniem. Niestety, póki co PNA 2025 przypomina powtórkę koszmaru. Po katastrofalnej kampanii w eliminacjach Mistrzostw Świata 2026, gdzie Zimbabwe nie wygrało ani jednego z dziesięciu spotkań, oczekiwania wobec kadry Mario Marinicy były stonowane.

W swoim inauguracyjnym meczu przeciwko gigantom Egiptowi, „Wojownicy” pokazali pazur. Choć to oni prowadzili po golu Prince’a Dube’a, końcowy triumf faraonów przypieczętował Mohamed Salah w doliczonym czasie. „To był bolesny powrót. Prowadzisz z wicemistrzami Afryki, a potem tracisz punkty w ostatniej sekundzie” – komentowano sensacyjnie na forach. Następnie przyszło kluczowe starcie z Angolą. Odpowiedź Knowledge’a Musony na bramkę Gelsona Dala dała Zimbabwe cenny remis 1:1.

Obecnie, zajmując trzecie miejsce w Grupie B z jednym punktem, Zimbabwe (129. miejsce w rankingu FIFA) musi wygrać. Remis, podobnie jak porażka, oznacza dla nich czwarte z rzędu niepowodzenie w fazie grupowej AFCON. Musona, który zdobył swojego 26. gola dla kadry, staje przed historyczną szansą, by być bohaterem narodu.

Bafana Bafana: Jak zaprzepaścić awans, mając wszystko w swoich rękach?

Republika Południowej Afryki, która celuje w swój drugi triumf w PNA, rozpoczęła turniej obiecująco. Zwycięstwo 2:1 nad Angolą, dzięki trafieniom Oswina Appollisa i Lyle’a Fostera, dało im solidny fundament. Jednakże, konfrontacja z Egiptem pokazała, jak krucha potrafi być przewaga psychologiczna. Sensacyjna porażka 0:1 z dziesięcioosobowym Egiptem, po kontrowersyjnym rzucie karnym zamienionym przez Salaha, pozostawiła Hugo Broosa w nerwowej sytuacji.

Mimo straty punktów, RPA wciąż ma sytuację komfortową: wystarczy remis. Reprezentacja RPA idzie na ten turniej po niezłym cyklu, zakwalifikowawszy się na Mistrzostwa Świata po raz pierwszy od 2010 roku. Niemniej jednak, historia bezpośrednich starć z Zimbabwe nie budzi optymizmu u kibiców RPA. „Nie wygraliśmy pięciu ostatnich spotkań z nimi, licząc tylko dwa remisy i trzy porażki od 2013 roku. Tego wieczoru musimy przełamać ten niemetryczny schemat” – sugeruje analityk sportowy.

W zespole RPA spodziewane są roszady po porażce z Egiptem. Wrócić na środek pola mają Mohau Nkotaba i Sipho Mbule, a atakujące skrzydła ma napędzać Foster. Z drugiej strony, nieobecność obrońcy Teenage Hadebe, kontuzjowanego w meczu z Angolą, zmusi trenera Marinicę do wprowadzenia Brendana Gallowaya do czwórki defensywnej.

Piekło Marrakeszu: Kto okaże się silniejszy mentalnie?

Jadąc na ten mecz, RPA dysponuje silniejszym składem personalnym i większym doświadczeniem w ostatnich edycjach turnieju. Remis zapewnia im awans, co psychologicznie powinno ich uspokoić. Jednakże, presja związana z historyczną niemocą przeciwko Zimbabwe może być dla nich obciążeniem.

Dla Zimbabwe, gra jest zero-jedynkowa. Muszą atakować, ryzykować i liczyć na iskry, jakie potrafią wykrzesać weterani tacy jak Musona. Zespół będzie polegał na Marvellousie Nakambie w środku pola, by kontrolować tempo. Taktyka Mario Marinicy musi być odważna, ale jednocześnie uważać na kontrataki szybkich graczy RPA.

Mimo wszystko, statystyka historyczna i obecna dyspozycja w turnieju skłaniają do ostrożnego prognozowania. Oczekujemy gry na noże, ale ostatecznie to jakość indywidualna RPA powinna przeważyć, nawet jeśli Zimbabwczycy dadzą z siebie wszystko. Jak przewidujemy: Zimbabwe 1, RPA 2. Zwycięstwo dla Bafana Bafana i historyczne przełamanie przez Zimbabwe – nadal poza zasięgiem ręki.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment