Magazyn piłkarski NewsySalah wstrzyma sprzedaż Chiesy, jeśli Egipt zajdzie daleko w Pucharze Narodów Afryki.

Salah wstrzyma sprzedaż Chiesy, jeśli Egipt zajdzie daleko w Pucharze Narodów Afryki.

Jarosław Kowalski

Siatka interesów w Liverpoolu gęstnieje, a przyszłość Federico Chiesy wydaje się być nierozerwalnie spleciona z losem Mohameda Salaha na Pucharze Narodów Afryki. Podczas gdy The Reds odetchnęli po niedzielnym triumfie nad West Hamem, decyzje transferowe na styczeń mogą okazać się skomplikowaną grą geopolityczną i sportową kalkulacją wpływającą na cały ofensywny potencjał drużyny Arne Slota.

Salah wstrzyma sprzedaż Chiesy, jeśli Egipt zajdzie daleko w Pucharze Narodów Afryki.

Czy AFCON Arnee Slota uwięzi? Strategia Liverpoolu wokół Chiesii i Salaha

Sytuacja Włoch Federico Chiesii na Anfield budzi spore kontrowersje, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego marginalny udział w grze pod wodzą Arne Slota – zaledwie 148 minut w Premier League to wynik, który naturalnie podsycą plotki o powrocie do Serie A. Jednak scenariusz ten może nagle zostać zablokowany przez… Egipt. Najnowsze doniesienia sugerują, że Liverpool celowo zablokuje wszelką sprzedaż Chiesii, jeśli Mohamed Salah poprowadzi Egipcjan daleko w nadchodzącym Pucharze Narodów Afryki (AFCON), który potrwa od 21 grudnia do 18 stycznia. Dla klubu oznacza to kluczowe ryzyko: jeśli Salah zajdzie daleko, opóźni swój powrót, a jednocześnie klub nie będzie chciał osłabiać kadry, sprzedając potencjalną alternatywę.

Źródła takie jak Football Insider potwierdzają, że choć sprzedaż Chiesii nie jest wykluczona, to „nie są przygotowani na osłabienie składu, jeśli Egipt zajdzie wysoko w AFCON i w konsekwencji opóźni powrót Salaha”. To klasyczny dylemat menedżerski: utrata kluczowego gracza na okres międzynarodowy, a jednocześnie presja, by zarządzać niepewną przyszłością innego skrzydłowego.

West Ham United 0-2 Liverpool: Czy Slot znalazł nowy szyfr defensywny?

Niedzielne zwycięstwo 2:0 nad Młotami na London Stadium dało cień nadziei, że drużyna wraca na właściwe tory. Co ciekawe, Salah i Chiesa obaj przesiedzieli to spotkanie na ławce rezerwowych, co otwiera fascynującą dyskusję na temat taktyki Slota. Decyzja o posadzeniu Salaha była odważna, ale przyniosła natychmiastowy efekt w postaci większej zwartości defensywnej na prawej flance.

Wprowadzenie Joe Gomeza jako prawego obrońcy, naturalnego środkowego defensora, wyraźnie wzmocniło tyły dzięki jego fizyczności i wzrostowi. Oczywiście, ta zmiana ma swoją cenę – Liverpool w ofensywie wydawał się momentami sterylny bez egipskiej gwiazdy. Potencjalne rozwiązanie, które mogłoby zadowolić purystów, to zastosowanie Gomeza głębiej, co pozwoliłoby Salahowi na pełną swobodę w ataku, bez ciężaru odpowiedzialności za krycie bocznego sektora. Z drugiej strony, Gomez, mający historię problemów zdrowotnych, wymuszałby na Slocie natychmiastowe zaangażowanie wszystkich trzech dostępnych środkowych obrońców – ryzyko, na które menedżer może nie być gotów. Wygląda na to, że Slot testuje elastyczność systemu, ale brak Salaha nadal jest odczuwalny w finalizacji akcji.

Styczeń na Anfield: Kto na celowniku, jeśli Slot zostanie?

Jeśli Arne Slot faktycznie zdecyduje się na utrzymanie formacji z trzema środkowymi obrońcami w ramach czterozębnej linii obrony, to styczniowe okno transferowe stanie się koniecznością, a nie opcją. Potrzebny jest klasyczny defensor. Marc Guéhi z Crystal Palace pojawia się jako kandydat, choć jest prawonożny i preferencyjnie grał na lewej stronie bloku defensywnego. To wymagałoby pewnej adaptacji.

Jednak horyzont transferowy nie ogranicza się tylko do obrony. Można rozważyć wzmocnienie środka pola, stworzenie solidniejszej platformy dla ataku. Tutaj jednak pojawiają się problemy budżetowe. Nazwiska takie jak Elliot Anderson czy Adam Wharton z pewnością byłyby „prohibitywnie drogie” w środku sezonu. Co więcej, cała ta spekulacja transferowa staje pod znakiem zapytania, jeśli Slot nie utrzyma swojej posady – nowy menedżer mógłby mieć kompletnie inną wizję potrzeb kadrowych klubu, kierując się na inne pozycje. Obserwatorzy rynku transferowego muszą śledzić nie tylko nagłówki o napastnikach, ale także stabilność fotela trenerskiego na Anfield.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment