Derby kontra Blackburn: walka o punkty pod wodzą byłych trenerów.

Nadchodzi elektryzujące starcie w angielskim futbolu! W najbliższą sobotę Derby County podejmie na Pride Park Stadium Blackburn Rovers w meczu Championship, a obie drużyny będą desperacko szukać odkupienia po środowych porażkach.

Mecz o wszystko: Położenie w tabeli i psychologiczny impas

Aktualnie Derby County plasuje się na jedenastej pozycji w tabeli Championship. Sześć punktów dzieli ich od Wrexham, które zajmuje ostatnie miejsce premiowane udziałem w barażach – to dystans, który w tak wyrównanej lidze można zniwelować, ale wymaga konsekwencji. „The Rams” zanotowali 13 zwycięstw, 9 remisów i 12 porażek w dotychczasowych 34 spotkaniach. Niestety, passa nie jest sprzyjająca – we wtorek ponieśli bolesną porażkę 4:2 z Hull City, co było drugą klęską w ciągu zaledwie czterech dni, po wcześniejszej przegranej z Watfordem.

Derby ma historyczny apetyt na ten mecz, celując w skompletowanie ligowego dubletu nad Blackburn po raz pierwszy od sezonu 2014/2015. Co więcej, chcieliby odnotować trzecie z rzędu zwycięstwo nad "Różańcami" po raz pierwszy od grudnia 2001 roku – co pokazuje, jak rzadkim by to był wyczyn. Zwraca uwagę jeden statystyczny fakt: gospodarze strzelali co najmniej jednego gola w każdym z ostatnich 14 domowych meczów ligowych, choć przełożyło się to na zaledwie pięć wygranych w tym okresie. Widzimy zatem drużynę ofensywną, ale z problemami w zamykaniu spotkań.

Dodatkowym smaczkiem jest obecność menedżera Derby, Johna Eustace’a, który mierzy się z klubem, który opuścił tuż przed objęciem posady w Derby. Tego typu retrospekcje zawsze dodają emocji – Eustace z pewnością będzie chciał udowodnić swoją wartość.

Ostatnia deska ratunku dla Blackburn? Presja wodza O’Neilla

Tymczasem Blackburn po serii dwóch ważnych zwycięstw nad Queens Park Rangers i Preston North End, doznało w tygodniu porażki u siebie z Bristol City. To było pierwsze niepowodzenie trenera Michaela O’Neilla, odkąd przejął stery w klubie, co z pewnością skłania go do natychmiastowej rehabilitacji. Jeśli Blackburn myśli o utrzymaniu, trzy punkty na Pride Park są niemal obowiązkowe.

Obecnie "Rovers" mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową, a do końca sezonu pozostało dwanaście kolejek. Każdy punkt jest na wagę złota w walce o uniknięcie degradacji do League One. Styl gry O’Neilla będzie kluczowy, choć kibice "The Rovers" wcale nie mają miłych wspomnień z Derby. Przegrali dwa ostatnie wyjazdy na to stadion, więcej niż łącznie w jedenastu poprzednich wizytach przeciwko "Baranom". Warto jednak odnotować, że ich ostatnia wyjazdowa wygrana z QPR przerwała serię siedmiu meczów bez zwycięstwa na obcych boiskach, co sugeruje pewną wahania formy na wyjazdach.

Patrząc na ostatnie rezultaty, Derby County może pochwalić się sekwencją D W L W L L, podczas gdy Blackburn ma L W L W W L. To obraz dwóch drużyn, które wcale nie są w optymalnej dyspozycji, co zapowiada fizyczną walkę, a niekoniecznie fajerwerki.

Kto wyjdzie z tej szarpaniny? Dramatyczne problemy kadrowe

W obliczu tak ważnego meczu, składy obu drużyn wydają się być mocno nadszarpnięte przez kontuzje.

W zespole gospodarzy, Derby, kontuzje wciąż wykluczają Sondre Langasa oraz Maxa Johnstona, obaj zmagają się z problemami mięśniowymi (naciągnięcia ścięgien podkolanowych). John Eustace liczy na iskrę i formę swoich najlepszych strzelców, Carltona Morissa i Patricka Agyemanga, którzy zdobyli po 10 bramek w Championship i – co ciekawe – obaj wpisywali się na listę strzelców w zwycięskim meczu 2:1 przeciwko Blackburn w tym sezonie. To może być ich moment.

Blackburn to natomiast prawdziwa apteka. O’Neill musi radzić sobie z niemal całą ławką rezerwowych na zabandażowaniu. Z gry wyłączeni są Scott Wharton, Ryan Hedges, Matty Litherland, Augustus Kargbo, Sidnei Tavares, Todd Cantwell, Lewis Miller i George Pratt. Co gorsza, Sondre Tronstad jest poważnie wątpliwy po tym, jak zszedł z boiska z urazem kolana w przerwie ostatniego spotkania. To poważnie ogranicza opcje personalne.

Przewidywane składy sugerują, że Derby może postawić na sprawdzoną siłę, podczas gdy O’Neill będzie musiał improwizować:

Derby County (Możliwy pierwszy skład): Vickers; Ward, Sanderson, Clarke, Forsyth; Ozoh, Travis; Brereton Diaz, Szmodics, Brewster; Agyemang.

Blackburn Rovers (Możliwy pierwszy skład): Toth; Alebiosu, Carter, McLoughlin, Cashin, Pickering; Baradji, Forshaw; Morishita, Ohashi; Jorgensen.

Nasz werdykt: Eustace poczuje smak zemsty

Choć Blackburn z pewnością będzie zdeterminowane, by przerwać złą passę i udowodnić, że porażka z Bristol City była tylko jednorazowym potknięciem, siła ofensywna Derby County, wzmocniona przez byłych graczy Rovers celujących w zemstę, powinna przeważyć szalę. Mimo że "The Rams" ostatnio gubili punkty, ich domowa zdolność do zdobywania bramek jest imponująca. Oczekujemy, że Blackburn będzie starało się grać ciasno w obronie, ale biorąc pod uwagę ich dramaturgię kadrową i presję na Eustace’u, to gospodarze mają większy potencjał do przełamania impasu.

We say: Derby County 2-1 Blackburn Rovers

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.