Magazyn piłkarski NewsyFabregas i Como: od przebudzenia nad jeziorem do europejskich aspiracji.

Fabregas i Como: od przebudzenia nad jeziorem do europejskich aspiracji.

Jarosław Kowalski

Nad jeziorem Como życie kwitnie, a wraz z nim futbol. Klub, który jeszcze niedawno był postrzegany jako ciekawostka, dziś budzi szacunek i strach w całej Serie A. Czyżbyśmy byli świadkami narodzin nowego mocarza włoskiej piłki, uformowanego przez wizję słynnego mistrza świata, który porzucił boisko dla taktyki?

Fabregas i jezioro Como: Nowy fenomen Serie A, czyli jak pieniądze spotkały wizję

Włosi zawsze mieli słabość do pięknych historii, a ta o Como Calcio 1907 nabiera rumieńców. Otoczeni jednym z najbardziej idyllicznych krajobrazów Europy, zawodnicy beniaminka nie tylko cieszą się atmosferą, ale przede wszystkim grają piękny i, co najważniejsze, skuteczny futbol. Mówimy o zespole, który na osiem ostatnich spotkań wygrał pięć, a jego jedyne porażki to starcia z gigantami – Interem i Romą. Jak to możliwe?

Dwa sezony temu Como byli postrzegani jako efemeryda, która wdarła się do elity. Dziś, zajmując szóste miejsce w tabeli, są postrzegani jako poważny kandydat. W centrum tej rewolucji stoi Cesc Fàbregas, którego sztab trenerski jest powszechnie uznawany za mózg operacji. Angaż Fàbregasa, który objął stery w lipcu 2024 roku, to dowód na to, że pewne inwestycje przynoszą natychmiastowe rezultaty, ale tylko wtedy, gdy idą w parze z solidnym procesem.

Nie oszukujmy się – pieniądze grają tu kluczową rolę. Od kiedy indonezyjscy potentaci tytoniowi, Robert Budi Hartono i Michael Bambang Hartono, przejęli klub w 2019 roku, Como stało się klubem z najbogatszym zapleczem finansowym w całej Serie A. Wśród udziałowców widnieją nazwiska takie jak Thierry Henry, a także sam Fàbregas. To wsparcie pozwoliło im zbudować zespół zdolny do awansu z Serie B, a następnie do szalonych wydatków w najwyższej lidze. Mówimy o wydaniu ponad 100 milionów euro na nowych graczy tylko zeszłego lata – to stawia ich na szczycie listy największych spendersów we włoskim futbolu w ostatnich dwóch latach.

Jak technika stała się bronią: Dominacja w posiadaniu piłki

Fàbregas, mimo luksusu, jaki dają mu finanse właścicieli, nie kupił sukcesu na łapu-capu. Wykorzystał finansową przewagę, by ukształtować jeden z najbardziej nowoczesnych i dynamicznych zespołów w lidze. Szósta pozycja nie wzięła się znikąd; jest efektem metodycznego procesu wdrażanego przez Hiszpana.

Styl gry Como jest radykalnie odmienny od tradycyjnej włoskiej szkoły. Zespół operuje głównie w ustawieniu 4-2-3-1 i jest skoncentrowany na kontrolowaniu piłki. Ich średnie posiadanie piłki, wynoszące niesamowite 60,8%, jest najwyższe w całej Serie A w tym sezonie. Można śmiało argumentować, że obecnie Como są najbardziej technicznie zaawansowanym zespołem we Włoszech.

Co ciekawe, ta obsesja na punkcie posiadania nie tłumi ofensywnego zapału. Fàbregas zachęca bocznych obrońców do agresywnego włączania się w fazę ataku, tworząc przewagę w tercji końcowej. Kluczową postacią jest Nico Paz, wypożyczony z Realu Madryt, który genialnie odnajduje się na pozycji numer dziesięć. Wpływ Pazia jest tak duży, że już spekuluje się o jego ewentualnym powrocie na Santiago Bernabéu. Como doskonale operuje na zasadzie tworzenia nadliczbowych przewag (overloads) na całym boisku. Ich rotacje w środku pola i przenikanie do strefy ataku są niezwykle trudne do neutralizacji. To jest namacalny dowód na jakość pracy Fàbregasa na treningach.

Dziedzictwo Guardioli i Mourinho: Kto następny po Barcelonie i City?

Nie zaskakuje, że Fàbregas stał się dobrym trenerem. Przecież u kogo się uczył? Pod okiem takich tytanów jak Pep Guardiola, Arsène Wenger, a także José Mourinho, Antonio Conte i Luis Enrique. To mieszanka geniuszu taktycznego, dyscypliny i charyzmy. Z pewnością Hiszpan wyciągnął lekcje od każdego z nich i teraz aplikuje je w swojej karierze menedżerskiej.

Wzrost formy Fàbregasa zbiega się w czasie z pewnym „kryzysem nazwisk” na rynku trenerskim w największych klubach Europy. Wiele czołowych ekip może wkrótce poszukiwać nowych twarzy. Manchester United z pewnością rozważa opcje, a Fàbregas idealnie wpasowuje się w pewne oczekiwania na Old Trafford.

Jednak bardziej naturalnym kierunkiem wydaje się Manchester City. Spekulacje dotyczące długoterminowej przyszłości Guardioli podsycać będą konieczność stworzenia planu sukcesyjnego szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa. Fàbregas grał u Guardioli i jest w stanie kontynuować budowę na fundamencie legendy Katalończyka. Z kolei model Chelsea, klubu, z którym sam jest silnie związany, również mu odpowiada. Como, podobnie jak The Blues, kładą nacisk na rozwój młodych talentów – czego dowodem są Jesús Rodríguez, Máximo Perrone czy Jacobo Ramón. Fàbregas udowodnił, że jest skutecznym mentorem.

Fàbregas odrzucił latem zeszłego roku ofertę Interu Mediolan, co sugeruje, że jest gotów czekać na idealną okazję, by wykonać kolejny krok. Choć Como wciąż mają wiele do osiągnięcia – awans do europejskich pucharów wydaje się realny – trener buduje fundamenty pod coś naprawdę wielkiego, niezależnie od tego, czy stanie się to nad jeziorem, czy na Stamford Bridge.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment