Falkirk zmierzy się z Dundee dwukrotnie, by umocnić pozycję w lidze.
Nadchodzi prawdziwy szkocki futbolowy rollercoaster na Falkirk Stadium! Gospodarze, którzy z impetem wrócili do Scottish Premiership, szykują się na podwójne uderzenie, zaczynając od starcia z rywalem z Dundee.
Falkirk – szósta siła w Szkocji: Czy stabilizacja to tylko złudzenie?
Falkirk od swojego powrotu do Scottish Premiership prezentuje się naprawdę solidnie – szóste miejsce w tabeli z 36 punktami zdobytymi w 25 meczach to wynik, którego wielu by im nie wróżyło. Ci, którzy spadli z ligi, a teraz plasują się tak wysoko, muszą mieć w składzie więcej diamentów niż się wydawało. Z bilansem dziesięciu zwycięstw, sześciu remisów i dziewięciu porażek, podopieczni Johna McGlynna udowodnili, że potrafią wygrywać, choć droga do stabilizacji nie była usłana różami.
Początek sezonu, delikatnie mówiąc, kulejący – raptem jedno zwycięstwo w pierwszych siedmiu kolejkach, przeplatane trzema porażkami i trzema remisami, zwiastowało długą i męczącą walkę o utrzymanie. Potem nadeszło chwilowe ożywienie, gdzie Bairns zgarnęli cztery wygrane w sześciu meczach, by znów popaść w dołek, kończąc serię bez zwycięstwa dwoma remisami i dwiema porażkami. Jednak to, co wydarzyło się od końca grudnia, zasługuje na uwagę: po skromnym zwycięstwie 1:0 nad Kilmarnock, Falkirk odpaliło silnik, notując pięć zwycięstw w ostatnich ośmiu spotkaniach. Owszem, zaliczyli trzy porażki, w tym dwie z nieuniknionym Celtikiem i jedną z najbliższym rywalem, ale ten trend pokazuje, że zespół nabrał pewności siebie.
Obecnie Falkirk ma komfortową, ośmiopunktową przewagę nad siódmym Aberdeen. Ich celem na środowy mecz jest oczywiście zemsta na Dundee za grudniową porażkę, a przy okazji – ugruntowanie swojej pozycji w górnej połówce tabeli. To dla nich kluczowy moment, by pokazać, że nie są przypadkowym bywalcem czołówki.
Dundee w kryzysie? Ostatnie wyniki malują niepokojący obraz
Podczas gdy Falkirk cieszy się dobrą passą – z wyjątkiem tych nielicznych wpadek – Dundee notuje wyraźne spowolnienie tempa. Ich seria zwycięstw została brutalnie przerwana w ostatnich trzech meczach, które zakończyły się dwiema porażkami i jednym remisem. Oczywiście, porażki z gigantami ligi, Rangers i Celtikiem, są częściowo wybaczalne, ale styl, w jakim odpadli z Pucharu Szkocji, musi boleć cały zespół.
Lekcja udzielona przez Celtic była wyjątkowo bolesna: po dogrywce i golu Sebastiana Tounektiego w doliczonym czasie, Dark Blue odpadli z rozgrywek. To musiało uderzyć w morale Stevena Pressleya i jego drużyny. Warto jednak pamiętać, że przed tą serią, Dundee potrafiło wykrzesać cztery zwycięstwa w pięciu meczach, w tym triumf 2:1 nad Kilmarnock w Pucharze Szkocji. Te wyniki pozwoliły im wydostać się ze strefy spadkowej na dziesiąte miejsce, z sześcioma punktami przewagi nad jedenastym Kilmarnock. Co istotne, Dundee ma jedno zaległe spotkanie więcej niż rywale z dołu tabeli.
Pressley z pewnością będzie chciał, by jego podopieczni powtórzyli taktykę z grudnia, kiedy to pokonali Falkirk. Lecz statystyki historyczne nie działają na ich korzyść, jeśli chodzi o wyjazdy na Falkirk Stadium. The Dee nie wygrali żadnego z ostatnich siedmiu wyjazdowych meczów ligowych na tym obiekcie, wliczając w to porażkę 2:1 poniesioną w październiku. To niemal klątwa, którą muszą przełamać, by odetchnąć z ulgą w kontekście walki o ligowy byt.
Kontuzje i potencjalne składy: Kto dziś da iskrę?
Żadna drużyna nie podchodzi do meczu w pełnym zdrowiu, a to zawsze komplikuje plany trenerskie i wymusza pewne roszady. W zespole gospodarzy, John McGlynn musi sobie poradzić z absencją Bena Parkinsona, Ethana Williamsa i Gary'ego Olivera – to spory ubytek w sile ofensywnej, choć przywrócenie formy Barney'a Stewarta, który zdobył cztery bramki w ośmiu meczach od powrotu ze wypożyczenia, może być kluczowe. Oczekujemy, że to on poprowadzi atak.
Dla Dundee, Steven Pressley również ma niekompletny skład. Nie zobaczymy na boisku Ashleya Hay, Billy'ego Koumetio, Clarka Robertsona i Joe Westleya. Mimo dramaturgii ostatniego meczu, szkoleniowiec The Dark Blue może zdecydować się na zachowanie trzonu składu, który stawił czoła Celticowi, wierząc, że ich charakter jutro zwycięży nad zmęczeniem.
Możliwy skład Falkirk: Bain; Lissah, Allan, Henderson, McCann; Wilson, Spencer, Yeats, Miller; Marsh, Stewart.
Możliwy skład Dundee: McCracken; Halliday, Astley, Graham, Congreve; Hamilton, Cotterill; Wright, Dhanda, Yogane; Murray.
Pora na werdykt: Czy gospodarze wykorzystają impet?
Falkirk jest obecnie na fali wznoszącej i gra u siebie. Dundee, choć ma w sobie potencjał do walki, straciło ostatnio dużo energii psychicznej po tym, jak Celtic odebrał im zwycięstwo w ostatnich sekundach. W kontekście historycznych problemów Dundee na tym stadionie oraz obecnej dyspozycji, gospodarze wydają się mieć matematyczną i psychologiczną przewagę. Spodziewamy się, że Falkirk wykorzysta moment przełamania The Dark Blues i zdobędzie trzy punkty.
Nasza prognoza: Falkirk 2-0 Dundee.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.