Glasner stawia na lidera transferu w meczu Premier League przeciwko Wolves.

Niedziela w Premier League zapowiadała się gorąco, a składy na mecz Crystal Palace kontra Wolverhampton Wanderers potwierdziły, że żaden szkoleniowiec nie zamierza kalkulować, choć presja nie omija nikogo na Selhurst Park.

Glasner stawia na transfer: Strand Larsen od razu w ogniu walki

Oliver Glasner, menedżer Orłów, podjął decyzję, która z pewnością ucieszy kibiców Palace, a może i zmartwi tych, którzy liczyli na rotację po intensywnym czwartkowym starciu w eliminacjach Conference League. Najgłośniejszy zimowy nabytek, Jörgen Strand Larsen, który kosztował The Eagles solidne 48 milionów funtów, wskakuje prosto do wyjściowej jedenastki na starcie z Wilkami. Było pewne, że po zaciętym boju z Zrinjskim Mostar wiele gwiazd może usiąść na ławce, ale najwyraźniej Glasner chce jak najszybciej zintegrować swojego rodaka z atakiem.

To nie jedyne modyfikacje w składzie gospodarzy. Trener Glassner, który sam znajduje się pod presją, dokonał aż czterech zmian w porównaniu do poprzedniego zestawienia. W trójce obrońców pojawił się Jaydee Canvot, zastępując kontuzjowanego Maxence'a Lacroix – to spora zmiana w defensywnej strukturze. Na lewym wahadle melduje się Tyrick Mitchell, który zastąpił Borna Sosę. W środku pola i w ofensywie, Will Hughes oraz Yeremy Pino otrzymują szansę, co oznacza, że na ławce usiądą między innymi Daichi Kamada i Brennan Johnson.

Oto jak prezentuje się pełna wyjściowa jedenastka Crystal Palace: Crystal Palace XI: Henderson; Riad, Richards, Canvot; Munoz, Hughes, Wharton, Mitchell; Pino, Sarr; Strand Larsen Rezerwowi: Benitez, Johnson, Uche, Clyne, Kamada, Sosa, Guessand, Devenny, Cardines

Wilki po remisie z liderem: Oszczędność czy pewność siebie?

Po dramatycznym remisie 2:2 z liderem, Arsenalem, kibice Wolves mogli oczekiwać, że Rob Edwards zdecyduje się na szerokie rotacje. Ku zaskoczeniu wielu, menedżer Wilków postawił na stabilność, wprowadzając zaledwie jedną zmianę w porównaniu do ostatniego ligowego starcia. To mocny sygnał, że Edwards wierzy w to, co wypracował w meczu z Kanonierami, i nie chce burzyć tej struktury.

Jedyną zmianą w ataku jest powrót Tolu Arokodare'a na centralną pozycję z przodu. Co ciekawe, Angel Gomes po powrocie po problemach z plecami ląduje tylko na ławce rezerwowych, podobnie jak João Gomes, który pozostaje wśród zmienników. Zamiast tego, Jean-Ricer Bellegarde zjeżdża głębiej, wzmacniając stoperowy środek pola. Co istotne dla defensywy, Toti Gomes wraca do składu po wyleczeniu urazu mięśnia uda.

Tak wygląda wybór Roba Edwardsa dla Wolverhampton Wanderers: Wolverhampton Wanderers XI: Sa; Mosquera, S.Bueno, Krejci; Tchatchoua, Andre, Bellegarde, H.Bueno; Mane; Arokodare, Armstrong Rezerwowi: Johnstone, Doherty, Moller Wolfe, J.Gomes, Lima, R.Gomes, T.Gomes, A.Gomes, Edozie

Wygląda na to, że na Selhurst Park zobaczymy starcie dwóch różnych filozofii zarządzania składem – jedna ekipa stawia na świeżość i nowe twarze (Palace), druga na potwierdzenie formy i minimalną ingerencję (Wolves). To Premier League, a tu takie niuanse często decydują o losach trzech punktów.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.