Wielkie Granie na Portman Road nabiera rumieńców, gdy Ipswich Town, niepokonane w 2026 roku, stawia czoła Bristol City. Po imponującym zwycięstwie nad Blackburn Rovers ekipa Kierana McKenny ma ambicje, by awansować o szczebel wyżej w tabeli Championship. Czy Robins zdołają zatrzymać rozpędzoną maszynę, czy kolejny przystanek na drodze „Kibiców Traktorów” do Premier League będzie łatwy? Oto zapowiedź starcia, które elektryzuje drugą ligę!

Młot na promocję czy niespodziewany hamulec? Analiza formy
Ipswich Town po spadku z Premier League z determinacją udowadnia, że miejsce w Championship jest dla nich ledwie przystankiem, a nie celem. Zespół McKenny, rozsiadłszy się na trzecim miejscu w ligowej hierarchii przed 27. kolejką, nie zamierza zwalniać tempa. Chociaż początek powrotu do drugiej ligi był nieco ospały, ostatnie miesiące to prawdziwa jazda bez trzymanki, która uczyniła z nich jednych z głównych kandydatów do bezpośredniego awansu.
Po 26 rozegranych spotkaniach „Tractor Boys” zgromadzili 47 punktów, notując 13 zwycięstw, 8 remisów i 5 porażek. Sobotni triumf 3:0 nad Blackburn Rovers, okraszony samobójczym trafieniem oraz golami irlandzkich reprezentantów – Jacka Taylora i Sammiego Szmodicsa – tylko potwierdził ich dobrą dyspozycję. Jeśli Ipswich Town uda się przedłużyć serię bez porażki do sześciu meczów, mogą nawet przesunąć się na drugą pozycję w tabeli, pod warunkiem potknięcia Middlesbrough. Ostatnie rezultaty mówią jasno:
Ipswich Town Championship: L W D W W W
Ipswich Town (wszystkie rozgrywki): W D W W W W
Z kolei Bristol City, prowadzony przez Gerharda Strubera, przechodzi przez bardziej wyboisty okres noworoczny, który zahamował ich marsz w kierunku czołowej szóstki. Po efektownych wygranych 5:0 z Portsmouth i 5:1 z Watfordem w pucharach, nastąpiło chłodne zderzenie z rzeczywistością w postaci porażki u siebie z Preston North End oraz bezbramkowego remisu na wyjeździe z Oxfordem United. Mimo tej niestabilności, Robins wciąż trzymają się w strefie barażowej.
Jednym z argumentów przemawiających za gośćmi jest solidność defensywy. „The Robins” stracili dotąd zaledwie 29 bramek, co jest jednym z najlepszych wyników w lidze. Warto też pamiętać, że pierwsze starcie w tym sezonie pomiędzy tymi drużynami zakończyło się remisem 1:1 na Ashton Gate. Forma gości wygląda następująco:
Bristol City Championship: W W L W L D
Bristol City (wszystkie rozgrywki): W L W L W D
Konfrontacja taktyczna: Kto wygra bitwę w środku pola?
Kluczowym elementem w tym starciu będzie prawdopodobnie to, jak Ipswich Town poradzi sobie z solidnym blokiem obronnym Bristol City, a także to, czy goście zdołają przełamać rutynę po ostatnich rozczarowujących wynikach. Mecz ten zapowiada się na swoistą szachową rozgrywkę między ofensywnym zacięciem gospodarzy a pragmatyzmem gości.
W zespole Ipswich spodziewane są zmiany wymuszone kontuzją. Jaden Philogene-Bidace, który opuścił boisko po 39 minutach w ostatnim spotkaniu, najprawdopodobniej ustąpi miejsca Jackowi Clarke’owi. Pocieszająca jest wiadomość o powrocie George’a Hirsta, a Sammie Szmodics, który w weekend zdobył swojego pierwszego gola na Portman Road, ma pewne miejsce w ataku.
Szmodics zdobył swojego pierwszego gola na Portman Road w weekend i to prawdopodobnie zagwarantuje mu miejsce na wtorkowy pojedynek.
Bristol City również widzi powrót kilku kluczowych graczy po okresie przestoju. Bramkarz Radek Vitek, wypożyczony z Manchesteru United, zaliczył czyste konto po powrocie i utrzyma swoją pozycję między słupkami. Oczekuje się, że nowy nabytek, Sam Morsy, po raz trzeci z rzędu rozpocznie mecz w środku pola u boku Adama Randella, tworząc trzon, który ma kontrolować tempo gry.
Potencjalne składy wyjściowe:
Ipswich Town przewidywany skład: Walton; Furlong, O’Shea, Kipre, Davis; Matusiwa, Taylor, Szmodics, Nunez, Clarke; Hirst
Bristol City przewidywany skład: Vitek; Tanner, Dickie, Atkinson; Vyner, Randell, Morsy, N. Borges; Twine, Riis, Mehmeti
Oczekiwania wobec wtorkowego hitu
Ten mecz to więcej niż trzy punkty; to szansa dla obu drużyn na ugruntowanie swojej pozycji – dla Ipswich na awans bezpośredni, dla Bristol City na powrót do ścisłej szóstki. W obliczu domowego atutu i niesamowitej formy, jaką prezentowali w tym sezonie, Ipswich Town wkracza do tego spotkania jako faworyt.
Mimo że Bristol City ma twardą obronę, to jakość ofensywna gospodarzy, wspierana przez gorącą atmosferę na Portman Road, wydaje się być czynnikiem decydującym. To będzie z pewnością twarda walka, ale przewidujemy, że to właśnie „Kibice Traktorów” znajdą to jedno brakujące ogniwo, by dowieźć zwycięstwo.
Mówimy: Ipswich Town 2-1 Bristol City.