Konferencja, w której AZ Alkmaar czeka kosmiczna „remontada” i wyjazd Crystal Palace do Florencji.

Rewanże w Lidze Konferencji Europy zapowiadają sensacje, a na stole leży przepustka do półfinału. Czy europejskie puchary zaserwują nam kolejny spektakl walki do ostatniego gwizdka, czy może faworyci przypieczętują swój awans z zimną krwią?

Kiedy remontada staje się słowem kluczem: AZ Alkmaar kontra Szachtar

Konferencja Europy to często pole bitwy dla drużyn, które choć uznane, niekoniecznie wiodą prym w Champions League. Liga Państw Najniższych, jak niektórzy pogardliwie nazywają te rozgrywki, dostarcza jednak dramatyzmu, a najbliższy mecz dowodzi tego najlepiej. Mowa o rewanżu pomiędzy AZ Alkmaar a Szachtarem Donieck. Holenderska ekipa stoi przed zadaniem niemal karkołomnym, bowiem na wyjeździe poległa tracąc trzy bramki, co oznacza, że na własnym stadionie, AFAS Stadion, czeka ich wyścig z czasem i statystyką.

"Holenderscy gospodarze wchodzą w to starcie ze stratą trzech bramek po zeszłotygodniowej 3:0 porażce w Krakowie". Trzy gole straty w europejskich pucharach to często wyrok, aczkolwiek forma domowa AZ bywa zabójcza. Eksperci są jednak sceptyczni. Prognoza "AZ Alkmaar 3-1 Szachtar Donieck (Szachtar wygrywa 4-3 w dwumeczu)" sugeruje, że choć gospodarze mogą stworzyć zagrożenie, to mistrzowie Ukrainy, słynący z hartu ducha, powinni to przetrwać. Szachtar, mimo trudnej sytuacji geopolitycznej, nadal potrafi wykazać się zaskakującą spójnością taktyczną. Czy holenderski zespół, opierając się na swojej domowej twierdzy, zdoła przełamać defensywy Ukraińców i odwrócić losy rywalizacji? To będzie test charakteru.

Mainz w defensywie: Czy Strasburg zdoła przełamać mur?

Drugie ćwierćfinałowe starcie, które przenosi nas do Francji, to pojedynek Strasburga z solidnym niemieckim Mainz 05. "Le Racing" musi gonić wynik po bezbramkowej porażce 2:0 we Frankfurcie. Dwa gole straty bez zdobytej bramki na wyjeździe to niewygodny bagaż, zwłaszcza w obliczu formy, jaką prezentuje Mainz. Ekipa z Bundesligi nie jest może drużyną, która porywa widowiskowością, ale nadrabia to żelazną dyscypliną w obronie – elementem, który często decyduje o sukcesie w fazie pucharowej.

Prognoza sugeruje, że mimo wysiłków gospodarzy, których odporność pod wodzą O’Neila jest godna pochwały, to "ich niezdolność do zdobywania zwycięskich goli może zaszkodzić ich ambicjom w środku tygodnia". Mecz zakończy się prawdopodobnie skromnym wynikiem, ale niekoniecznie takim, który da awans Francuzom. "Strasbourg 1-1 Mainz 05 (Mainz wygrywa 3-1 w dwumeczu)". Niemcy pójdą na wymianę ciosów, ale ich defensywny kręgosłup wydaje się zbyt mocny, by Strasburg mógł go łatwo złamać bez ryzyka kontry.

Hiszpański spokój kontra grecka pasja: Rayo Vallecano na autostradzie do półfinału

Jeśli ktoś w tych ćwierćfinałach ma najłatwiej, to bez wątpienia jest to Rayo Vallecano. Po pogromie 3:0 nad AEK Ateny na własnym terenie, madrycki zespół udaje się do Grecji z niemal pewnym awansem w kieszeni. Różnica trzech bramek to dla AEK astronomiczna przeszkoda, która wymagałaby od Rayo katastrofalnego występu i jednoczesnego cudu w wykonaniu gospodarzy.

W Atenach kibice będą świadkami desperackiej próby odwrócenia losów meczu. Ryzyko, jakie musi podjąć AEK, aby nadrobić straty, paradoksalnie może otworzyć przestrzeń dla Hiszpanów. "AEK będzie musiało podjąć ryzyko w dążeniu do odwrócenia trzybramkowej straty, ale to zostawi miejsce dla Rayo do wykorzystania". W efekcie, przewiduje się "AEK Athens 2-2 Rayo Vallecano (Rayo wygrywa 5-2 w dwumeczu)". Nie chodzi już o awans, ale o honor i zachowanie twarzy przed własną publicznością, co może doprowadzić do otwartego widowiska, choć wynik końcowy wydaje się przesądzony.

Angielski manager kontra włoski renesans: Fiorentina pod presją

Najciekawiej zapowiada się rewanż na Stadio Artemio Franchi, gdzie Fiorentina spróbuje zetrzeć z pamięci bolesną porażkę 3:0 z Crystal Palace. Londyńczycy, pod wodzą trenera z Premier League, zaserwowali Włochom zimny prysznic. Fiorentina, mająca w historii tej ligi komfortowe statystyki quarter-finalistów, teraz musi wykazać się czymś więcej niż tylko sportowym prestiżem, bo grozi im odpadnięcie na najwcześniejszym etapie od inauguracji tych rozgrywek.

Zasada, że "wszystko co dobre się kończy", może tu znaleźć swoje zastosowanie. Choć "Viola są faworytami do wygrania meczu", ich zdolność do strzelenia czterech goli bez utraty choćby jednego jest mocno wątpliwa, zwłaszcza przeciwko zorganizowanej ekipie Palace. Prognoza to "Fiorentina 2-1 Crystal Palace (Crystal Palace wygrywa 4-2 w dwumeczu)". Oczekujemy, że Włosi odrobią część strat, napędzeni dopingiem, ale ofensywna pułapka, w którą wpadli tydzień temu, tym razem będzie miała wystarczająco dużo zabezpieczeń, aby Anglicy mogli bezpiecznie doprowadzić do historycznego awansu do półfinału europejskich rozgrywek.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.