Lider Ligue 1 Lens zmierza do Nantes po podtrzymanie przewagi.
Nad Sekwaną dzieje się prawdziwy rollercoaster emocji, a środek tabeli Ligue 1 zdaje się przeczyć zdrowemu rozsądkowi! Liderujący Lens, zaledwie o jeden punkt przed PSG, rusza na Stade de la Beaujoire, by zmierzyć się z głęboko osadzonym w kryzysie FC Nantes.
Czy Lens to nowy fenomen, czy tylko chwilowy zryw na szczycie?
Miesiąc listopad dla Lens okazał się absolutnie historyczny. Po czternastu kolejkach podopieczni Pierre’a Sage'a sprawują się niczym tygrys, który wreszcie poczuł smak krwi – prowadzą w Ligue 1 po raz pierwszy od 2004 roku! To naprawdę budzi pytania: czy ci chłopcy mogą pójść za ciosem i powtórzyć historyczny triumf ligowy, który ostatnio oglądali wiele lat temu? Ostatnia ligowa porażka? To odległe wspomnienie, bo Lens ma na koncie cztery wygrane z rzędu i siedem zwycięstw w ośmiu ostatnich potyczkach we francuskiej elicie.
Ich forma wyjazdowa to poezja dla oka analityka statystyk. Zdobyli 13 punktów na wyjazdach, ustępując tylko PSG. To pokazuje, że Lens nie boi się grać na zapleczu innych potęg. Warto odnotować, że ostatni raz wygrali pięć meczów ligowych z rzędu niemal dwa lata temu. Sobota to szansa na wbicie kolejnego zęba w statystyki i udowodnienie, że ich obecna pozycja nie jest przypadkiem.
Nantes: Walcząc o oddech, by nie utonąć w strefie spadkowej
Sytuacja w Nantes to brutalna rzeczywistość Ligue 1 dla tych, którzy nie potrafią złapać rytmu. Ostatnia klęska 3:0 z Lyonem posłała La Maison Jaune na niebezpieczne 16. miejsce. Luis Castro musi się niepokoić – jego drużyna trzyma się nad strefą automatycznego spadku tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, a do bezpiecznej przystani brakuje trzech punktów.
Klub z wybrzeża Atlantyku ma poważny problem z wygrywaniem. Pięć meczów ligowych bez zwycięstwa to już niepokojący sygnał, a kolejna strata punktów oznacza najdłuższy okres bez triumfu w tym sezonie. Co gorsza, ich domowy stadion Stade de la Beaujoire jest twierdzą równie nieszczelną, co sito. Zaledwie jedno zwycięstwo u siebie w tym sezonie i anemiczna średnia 0,71 punktu na mecz – to najgorszy wynik w lidze pod tym względem. Zapewnienie sobie zwycięstwa wymagałoby od nich czegoś niezwykłego, ponieważ tylko raz w tym sezonie zdołali strzelić jako pierwsi, kończąc to spotkanie wygraną (1:0 z Auxerre).
Jedyne, co może ich pocieszać w statystykach bezpośrednich starć, to fakt, że "Kanarki" zdobywały punkty w czterech z pięciu ostatnich domowych konfrontacji z Lens, wygrywając dwa z trzech poprzednich. Niemniej jednak, na wyjeździe musieliby czekać do lutego 2024 roku na ostatnie zwycięstwo nad Les Sang et Or na ich terenie.
Absencje i potencjalne składy: Kto dziś pociągnie wózek?
Przed tym spotkaniem obie drużyny borykają się z kadrowymi zawirowaniami, które mogą wpłynąć na dynamikę meczu.
W Nantes podopieczni Luisa Castro będą osłabieni, ponieważ Junior Mwanga, wypożyczony ze Strasburga, będzie pauzował za czerwoną kartkę. Plotki mówią, że klub jest bliski pozyskania byłego obrońcy Lens, Deivera Machado – ironia losu, jeśli ten transfer dojdzie do skutku w obliczu nadchodzącej bitwy. Dobra wiadomość jest taka, że Mostafa Mohamed i Chidozie Awaziem, mimo nadchodzącego Pucharu Narodów Afryki, powinni być dostępni na sobotę.
W Lens pan Pierre Sage również ma ból głowy. Jonathan Gradit naciągnął mięsień łydki i jest pod znakiem zapytania, a Morgan Guilavogui i Adrien Thomasson są zawieszeni. Całą odpowiedzialność za ataki może wziąć na siebie Florian Thauvin. Ten francuski weteran z hukiem wrócił do formy, notując dublet przeciwko Angers i poprawiając swój dorobek do czterech goli w lidze. To on jest siłą napędową, która pociągnęła Lens na szczyt.
Możliwy skład Nantes: Lopes; Amian, Awaziem, Tati, Cozza; Hyeok-kyu; Lepenant, Hyun-seok; Guirassy, Mohamed, Abline
Możliwy skład Lens: Risser; Ganiou, Baidoo, Sarr; Aguilar, Sangare, Ojediran, Udol; Thauvin, Said; Edouard
Diagnoza eksperta: Nantes 0-2 Lens
Te drużyny jadą w przeciwnych kierunkach, a my nie spodziewamy się, by ten stan rzeczy uległ zmianie w najbliższy weekend. Nantes ma zbyt mało polotu, brakuje im kreatywności i, co najważniejsze, pewności siebie, aby zatrzymać rozpędzony walec Lens. Kiedy lider tabeli przyjeżdża do klubu, który ledwo trzyma się nad wodą, a forma jest tak diametralnie różna, rezultat wydaje się niemal ustalony. Północna Francja znowu obejrzy triumf i nocne świętowanie na szczycie, podczas gdy Nantes będzie musiało skupić się na przetrwaniu strefy spadkowej. Spodziewamy się spokojnego zwycięstwa gości 0-2.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.