Estoril Praia celuje w podtrzymanie serii kosztem walczącego o utrzymanie Tondela.
Nadchodzi starcie dwóch biegunów portugalskiej piłki: rozpędzony Estoril Praia, grający jak z nut, podejmie walczące o przeżycie Tondelę. Czy gospodarze utrzymają swoje "czerwone" obroty, czy może goście wykrzeszą iskierkę nadziei na Estadio Antonio Coimbra da Mota?
Estoril Praia: Maszyna do strzelania i euforia na fali wznoszącej
Ostatnie tygodnie dla „Kanarków” to istny renesans. Zespół Estoril Praia, pod wodzą Iana Cathro, odczarował ligę, zamieniając serię niemocy (jeden punkt w trzech meczach ligowych i cztery we wszystkich rozgrywkach) w prawdziwy festiwal punktowania. W sześciu ostatnich spotkaniach zdobyli 15 punktów! To więcej niż w pierwszych 14 kolejkach razem wziętych (14 „oczek”).
Naprawdę imponujący jest atak prowadzony przez napastnika Benagrouiego.
„Wybuchowa forma Kanarków opiera się na doskonałości w ataku, strzelili 19 goli w ostatnich sześciu meczach, z czego cztery razy padły cztery lub więcej bramek.”
Ich dorobek bramkowy w tym sezonie to 41 trafień, co stawia ich tuż za ligową czołówką – identycznie jak liderujące Porto. Wprawdzie obrona potrzebuje dopieszczenia, bo wpuścili 33 gole, ale dynamika w ofensywie jest nie do zatrzymania. Ostatnie ligowe zwycięstwo 4:2 nad Santa Clara, gdzie musieli gonić wynik po stracie dwubramkowej przewagi, napędzone golami Rafika Guitane’a i dubletem Begraoui (w tym jednym z wapna), było ich trzecim z rzędu triumfem. To zwycięstwo podnosi ich morale, a każdy punkt zdobyty w sobotę znacząco wzmocni ich ambicje europejskie, mając już siedem punktów straty do strefy Top 4. Na własnym stadionie Canarinhos mają bilans 5 zwycięstw, 3 remisów i 2 porażek – solidna baza do kontynuowania passy.
Tondela: W objęciach kryzysu i matematyka spadkowa
Dla Tondeli, czyli „Złoto-Zielonych”, ten sezon to ciągła batalia o tlen. Drużyna prowadzona przez Cristiano Bacciego jest w panice, pozostając bez zwycięstwa od czterech spotkań (1 remis, 3 porażki). Sytuacja w tabeli jest dramatyczna: zajmują przedostatnie miejsce, mając pięć punktów straty do bezpiecznej strefy.
Statystyki? Złe, bardzo złe. 13 porażek w 20 meczach Primeira Liga, w tym osiem z ostatnich dwunastu. Co gorsza, ich gra ofensywna jest praktycznie nieistniejąca.
Tondela posiada najsłabszy atak w lidze, zdobywając zaledwie 12 bramek.
To nie zaskakuje, biorąc pod uwagę, że w ostatnich czterech meczach nie potrafili trafić do siatki rywali. Ostatni mecz ligowy to co prawda powód do małej dumy – bezbramkowy remis z gigantem, Benficą, który przerwał serię trzech porażek z rzędu – ale ten punkt, choć cenny, wydaje się kroplą w morzu potrzeb. Wyjazdowy bilans? Siedem porażek w dziesięciu wyjazdowych starciach. Wszystko to maluje obraz drużyny, która w starciu z rozpędzonym rywalem będzie musiała szukać historycznej poprawy, zwłaszcza że ostatnie dziewięć ligowych potyczek z Estoril to osiem przegranych, a jedynym wyjątkiem był remis 2:2 w pierwszej rundzie.
Skład potrząśnięty: Kto zastąpi kluczowych graczy?
W zespole gospodarzy brakuje stopera Kevina Bomy, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek – to spory ubytek w defensywie. Kontuzje Or Israelova i potencjalna nieobecność pomocnika Jandro Orellany mogą skomplikować rotację, choć forma Yanisa Begraoui, który ma już na koncie 15 goli, przyćmiewa wszelkie luki. W Tondeli, Pedro Henrique, najlepszy strzelec zaledwie trzema bramkami, może wrócić do pierwszej jedenastki, ale tam też zmartwienie: lewy obrońca Nor Maviram opuścił boisko z urazem w meczu z Benficą i jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania.
W obliczu tych dysproporcji, przewidujemy scenariusz, w którym potężna siła ognia gospodarzy znajdzie drogę do siatki rywala, który od kilku tygodni nie potrafi nawet postawić przysłowiowego „klocka” w ataku.
Przewidywany wynik: Estoril Praia 2-0 Tondela.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.