Manchester City wiąże Dokua na dłużej nowym kontraktem.
Rewolucja na Etihad, czy stabilizacja status quo? Manchester City zaskakuje decyzjami kadrowymi, a kluczowa postać, Jeremy Doku, ma zostać w klubie na dłużej. Czy to sygnał, że Belg w końcu odpali na pełnych obrotach, czy może tylko zabezpieczenie przed ewentualną utratą cennych atutów?
Czy Doku zasłużył na nowy, pięcioletni kontrakt i podwyżkę?
Sezon 2025/26 Premier League nie przyniósł tytułu mistrzowskiego dla Manchesteru City, ale nie był pozbawiony pozytywów. Obok młodych talentów, takich jak Rayan Cherki i Nico O’Reilly, błyszczał skrzydłowy Jeremy Doku. Belg sprawiał wrażenie gracza, który wreszcie przeszedł transformację, szczególnie w końcówce kampanii, kiedy to był, zdaniem wielu, najlepszym piłkarzem Obywateli. Ironia losu polegała na tym, że Doku miał jeszcze tylko dwa lata ważnej umowy. Na szczęście dla kibiców MC, transferowy ekspert Fabrizio Romano potwierdził, że Doku podpisze nowy, pięcioletni kontrakt, a w jego ślady wkrótce ma pójść Josko Gvardiol. Pytanie brzmi: czy te statystyki faktycznie uzasadniają tak długoletnie zobowiązanie finansowe?
Statystyki Dokua w Premier League nie powalają na kolana dotychczas: 11 goli w 88 występach ligowych. To nie jest produkcja na miarę gracza absolutnie kluczowego w maszynie Pepa Guardioli – a właściwie już Enzo Mareski, który obejmie zespół. Warto jednak postawić tę produktywność w szerszym kontekście. Trzeba pamiętać, że cała liga miała problemy z efektywnością w ostatniej tercji boiska, na co dowodem są łączna liczba trafień Mohameda Salaha i Bukayo Saki, która wyniosła zaledwie czternaście bramek.
Jeremy Doku – statystyki w Premier League (Manchester City)
- Mecze: 88
- Początkowe składy: 53
- Asysty: 19
- Udane dryblingi na mecz (2025-26): 2,8
Choć golami Doku nie rzucał na kolana, to właśnie w ostatnich dziesięciu występach we wszystkich rozgrywkach strzelił pięć bramek i zaliczył dwie asysty – to sygnał, że elementy gry, nad którymi pracował, zaczynają procentować. Co ważniejsze, jego wartość dla City leży poza liczbami bramkowymi i asystami. Jego zdolność do mijań i eliminowania bocznych obrońców rywala jest, bez cienia wątpliwości, niespotykana w angielskiej elicie. Zapewnienie mu stabilności w etacie jest zatem ruchem rozważnym, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ten zawodnik może być bronią „asymetryczną” w arsenale nowego menedżera.
Czy Enzo Maresca potrzebuje więcej rdzy w ataku?
Erling Haaland pozostanie głównym źródłem goli dla Manchesteru City, dopóki będzie nosił niebieski trykot. Jednak jeśli menedżer-elekt Enzo Maresca ma odnieść sukces, musi ustabilizować i wzmocnić ofensywny potencjał drużyny. Obywatele zakończyli sezon 2025/26 z dorobkiem 77 bramek w lidze. Choć to o sześć goli więcej niż mistrzowski Arsenal, to wciąż 19 trafień mniej niż City zanotowało w swoim ostatnim mistrzowskim sezonie 2023/24. Ta statystyka sugeruje, że gdzieś uciekła im zabójcza precyzja.
Transfer Antoine’a Semenyo w styczniowym okienku transferowym być może miał być odpowiedzią na tę lukę, ale czy jeden napastnik wystarczy? W minionym sezonie brakowało momentami ofensywnej werwy Rodriego z drugiej linii, zwłaszcza że Hiszpan zagrał tylko w 21 meczach ligowych jako podstawowy gracz. Utrzymanie kluczowego pomocnika w pełnej sprawności fizycznej przez większość kampanii 2026/27 będzie absolutnie kluczowe, jeśli Maresca ma zamiar wycisnąć maksimum z ataku. Nowy kontrakt dla Dokua daje gwarancję chaosu w defensywie rywala – a chaos to czasem najlepszy sposób na rozbicie zorganizowanej obrony, nawet gdy brakuje czystej masowej produkcji goli.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.