Czerwone Diabły znów chcą szokować na rynku transferowym, celując w absolutny diament włoskiej Serie A. Czy ambicje Manchesteru United pod wodzą Rubena Amorima przerodzą się w spektakularny transfer, który odmieni oblicze ich zmagającej się z poszukiwaniem tożsamości drugiej linii? Przygotujcie się na kwotę, która może wywołać trzęsienie ziemi w europejskiej piłce, a Real Madryt może tylko przyglądać się z satysfakcją.

Man Utd transfer news: Red Devils 'identify’ high-profile Serie A talent to strengthen midfield
Manchester United, pomimo niejednolitego startu pod wodzą Rubena Amorima, powoli stabilizuje swoją pozycję, zajmując szóste miejsce w tabeli Premier League przed 17. kolejką. Po koszmarnym sezonie 2024/25, kiedy to klub skończył rozgrywki na dalekim piętnastym miejscu, obecna stabilizacja jest cennym fundamentem. Jednakże, jak przystało na giganta z Old Trafford, menedżerowie United nie zamierzają spoczywać na laurach. Zamiast tego, dążą do „zrobienia zamieszania” na rynku transferowym, aby zbudować drużynę zdolną do walki o znacznie wyższe cele. Głównym celem mają być wzmocnienia w ofensywnej części środka pola, obszarze, który często wykazywał brak dynamiki i precyzji w ostatnich latach.
Według doniesień medialnych, a konkretnie za sprawą Defensa Central cytowanych przez Madrid Universal, Czerwone Diabły są gotowe na wyłożenie astronomicznej sumy, aby przekonać do transferu obecną sensację Serie A. Mówimy o kwocie rzędu 80 milionów euro, co przekłada się na około 70 milionów funtów, na sprowadzenie argentyńskiego rozgrywającego, Nico Paza, gwiazdy AS Como.
Gwiazda z Como: od „meteorycznego wzrostu” do Old Trafford za fortunę?
Nico Paz, 21-letni Argentyńczyk, przeżywa prawdziwy renesans od momentu latem ubiegłego roku opuścił szeregi Realu Madryt w poszukiwaniu regularnej gry. Włoski klub, prowadzony przez Césara Fabregasa, stał się dla niego idealnym inkubatorem talentu. Statystyki Paza w Serie A są po prostu oszałamiające. Tylko Lautaro Martinez (11) może pochwalić się większą liczbą bezpośrednich udziałów przy bramkach niż Paz (10), który strzelił pięć goli i zaliczył tyle samo asyst w bieżącej kampanii. To pokazuje, jak elektryzujący wpływ na grę Lariani ma młody pomocnik.
Dla Manchesteru United Paz jest postrzegany jako potencjalne długoterminowe rozwiązanie dla środka pola, które od dawna boryka się z lukami w kreacji gry. Jednak transfer komplikuje fakt, że Real Madryt, skąd Paz trafił do Włoch, nie zamierza odejść z pustymi rękami. Królewscy zachowali opcję pierwokupu, która w lecie 2026 roku ma wynosić około 9 milionów euro (7,9 mln GBP), a rok później 10 milionów euro (8,8 mln GBP). Mimo to, United liczą, że gigantyczna propozycja finansowa skłoni do ustępstw wszystkie zaangażowane strony.
Jak duży może być zysk Realu Madryt i dylemat „królewskich”?
Kontekst finansowy tej potencjalnej transakcji jest fascynujący i rodzi pewne retoryczne pytania o strategię madrickiej potęgi. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Real Madryt podobno zachował również 50% klauzuli od przyszłej odsprzedaży Paza. Oznacza to, że gdyby United faktycznie zapłacili te rzekome 80 milionów euro, to do skarbnicy Los Blancos wpłynęłoby aż 40 milionów euro (35 mln GBP) czystego zysku z transferu zawodnika, którego potencjał obecnie rozkwita gdzie indziej.
Ten znaczący „wiatr w plecy” finansowy dla Realu może postawić hiszpański klub w kłopotliwej sytuacji decyzyjnej. Czy aktywować stosunkowo tanią opcję wykupu, by następnie sprzedać gracza za znacznie większą kwotę, czy też pozwolić mu na transfer do Premier League, inkasując połowę kwoty transferowej? Wielką wartością Paza jest wszak nie tylko jego ofensywny wkład.
Statystyki z Fbref malują obraz gracza wszechstronnego, kluczowego dla innowacyjności w Seria A. Paz jest sercem futbolu prowadzonego przez Fabregasa, dominując w progresywnych podaniach i kreowaniu sytuacji strzeleckich. Ale to nie tylko ofensywa. W defensywie 21-latek wykazuje imponujące zaangażowanie, notując 2,24 odbioru na 90 minut w ostatnim roku, co plasuje go w 95. centylu wśród ofensywnych pomocników w czołowych ligach europejskich. Co więcej, jest w 87. centylu pod względem średniej liczby przechwytów.
Dla United zakontraktowanie tak pożądanego talentu byłoby potężnym sygnałem intencji na rynku, dowodem na chęć odbudowy elitarności klubu. Niemniej jednak, zarząd musi skalkulować, czy ta cena, biorąc pod uwagę pilne potrzeby defensywne i w głębi pola, jakie wciąż posiada kadra Amorima, jest warta podjęcia ryzyka.