Manchester United celuje w brazylijskiego juniora z klauzulą 80 milionów euro.
Manchester United po raz kolejny sygnalizuje chęć przebudowy składu, tym razem kierując wzrok ku Brazylii. Czerwone Diabły, mimo że latem wzmocniły ofensywę, wydają się nie być gotowe na spoczynek, co sugeruje, że na Old Trafford może zagościć kolejny młody talent.
Man Utd poluje na brazylijskiego supertalentu: Czy Rayan to przyszłość Old Trafford?
Wszystko wskazuje na to, że dział skautingu Manchesteru United pracuje na pełnych obrotach, a najnowszym nazwiskiem, które przykuło ich uwagę, jest Rayan, młody skrzydłowy z Vasco da Gama. Według doniesień dziennikarza Eduardo Burgosa, Czerwone Diabły są jednym z klubów pilnie obserwujących poczynania tego 19-letniego napastnika. Trzeba jednak od razu zaznaczyć – styczniowy transfer może okazać się logistyczną i finansową operacją rodem z filmu akcji.
Rayan to bez wątpienia materiał na gwiazdę. Brazylijczyk notuje imponujący progres, mając na koncie już 23 bramki w 98 seniorskich występach dla swojego klubu. Taki wskaźnik produktywności w tak młodym wieku zawsze wywołuje pożądanie na rynku transferowym. Niestety dla United, Vasco da Gama doskonale zdaje sobie sprawę z wartości swojego aktywa. W rezultacie, w kontrakcie młodego atakującego wpisano klauzulę odstępnego opiewającą na astronomiczną kwotę 80 milionów euro, czyli około 70 milionów funtów. Ta suma może skutecznie odstraszyć nawet najbardziej zdesperowanych kupujących, a United nie są w tej batalii osamotnieni. Do walki o podpis Rayana włączają się również giganci Serie A, tacy jak AC Milan, oraz, co staje się niemal regułą, kluby z Saudi Pro League, które dysponują nieograniczonym niemal budżetem.
Przebudowa ataku: Czy nowy napastnik jest priorytetem?
Sierpniowe okno transferowe przyniosło na Old Trafford wzmocnienia w ofensywie, z transferami Matheusa Cuhny, Benjamina Sesko i Bryana Mbuemo. To sugerowałoby, że formacja ataku została solidnie załatana. Jednak spekulacje na temat potencjalnego odejścia Joshuy Zirkzee – zawodnika, który, bądź co bądź, nie zdołał jeszcze wywrzeć znaczącego wpływu pod wodzą trenera Amorima – otwierają furtkę dla kolejnego nabytku. Możemy sobie wyobrazić, że jeśli Holender faktycznie wyruszy w styczniu na podbój Rzymu (AS Roma jest łączona z tym transferem), Ruben Amorim z miejsca będzie pragnął załatać tę lukę.
Z drugiej strony, Manchester United pożegnał się również z kilkoma znany nazwiskami, co paradoksalnie mogłoby stworzyć pewną przestrzeń do manewru. Jednak pytanie brzmi: czy wydawanie olbrzymich pieniędzy na niemal nieznanego w Europie, choć utalentowanego, Brazylijczyka, to najlepszy sposób na optymalizację budżetu klubu, który mierzy w czołówkę?
Czy inwestycja w Rayana ma sens finansowy i sportowy?
Analizując transferowe priorytety, pojawia się fundamentalne pytanie: czy Manchester United powinien inwestować 70 milionów funtów w zawodnika z ligi brazylijskiej, którego umiejętności na europejskich boiskach są jeszcze wielką niewiadomą? Choć talent Rayana wydaje się niezaprzeczalny, kwota ta jest horrendalna nawet jak na standardy Premier League, zwłaszcza w przypadku gracza, który nie gwarantuje natychmiastowego przełożenia na liczby.
Jak zauważają analitycy, chyba że Czerwone Diabły znajdą sposób na znaczące obniżenie tej kwoty, inwestowanie tak potężnych funduszy w Brazylijczyka wydaje się nielogiczne.
Obecna pozycja Manchesteru United w tabeli Premier League – szóste miejsce z 30 punktami po 19 kolejkach – jasno wskazuje, że największym problemem nie jest brak potencjału w ataku, lecz niestabilność i brak kontroli w drugiej linii. Właśnie tam potrzebne są natychmiastowe i przemyślane wzmocnienia. Niepewna przyszłość Casemiro oraz konieczność zabezpieczenia środka pola w kontekście walki o powrót do czołowej czwórki Premier League sprawiają, że to sekcja defensywna i kreatywna powinna być na szczycie listy zakupów Amorima, a nie kolejny młody napastnik. Jeśli United chce realnie zagrozić czołówce, muszą najpierw uszczelnić fundamenty, a nie tylko dokładać kolejne, choć efektowne, elementy do dachu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.