Magazyn piłkarski NewsyManchester United planuje ofensywę na rynku transferowym: cel to nowy defensywny pomocnik.

Manchester United planuje ofensywę na rynku transferowym: cel to nowy defensywny pomocnik.

Jarosław Kowalski

Burza w Manchesterze trwa w najlepsze, a Czerwone Diabły, po kolejnych zawirowaniach trenerskich, zaczynają planować rewolucję na przyszłe okno transferowe. Choć tymczasowe zastępstwo wydaje się być dopięte na ostatni guzik, to właśnie przyszłość środka pola spędza sen z powiek włodarzom Old Trafford. Czy fani zobaczą w końcu stabilizację na pozycji numer sześć?

Manchester United planuje ofensywę na rynku transferowym: cel to nowy defensywny pomocnik.

Carrick przejmuje stery: Co to oznacza dla zimowego okienka?

Saga z poszukiwaniem następcy Erika ten Haga (lub kogo tam akurat zwolniono) w Manchesterze United osiągnęła swój kolejny, szekspirowski punkt kulminacyjny. Po zwolnieniu Rubena Amorima, klub postawił na sprawdzone, choć tymczasowe, rozwiązanie: Michaela Carricka. Jak donoszą źródła ze Stanów Zjednoczonych, Carrick ma już osiągnąć ustne porozumienie w sprawie objęcia tymczasowego fotela menedżera. Co ciekawe, ma mu towarzyszyć były asystent reprezentacji Anglii, Steve Holland, jako jego asystent. Prawdziwy oldschool powraca na Old Trafford!

Warto jednak odnotować, że transferowe nadzieje na styczeń wydają się być gaszone. Jak sugeruje raport The Sun, United nie planuje znaczących ruchów w zimowym oknie, mimo iż Amorim (przed zwolnieniem) rzekomo naciskał na wzmocnienie środka pola, co najwyraźniej nie podobało się „starszym postaciom” w klubie ze względu na ustaloną wcześniej strategię. Skupiamy się na przyszłości, a ta maluje się w barwach letnich nabytków.

Priorytet numer sześć: Lista życzeń, która elektryzuje kibiców

Głównym celem strategicznym na lato jest wzmocnienie defensywnego środka pola – czyli znalezienie rasowego „szóstki”. To pozycja od lat stanowiąca problematyczną kotwicę dla Czerwonych Diabłów. Mimo faktu, że Carrick będzie musiał bazować na dostępnych zasobach, klub pracuje nad konkretnymi nazwiskami.

Na celowniku United znalazła się lista młodych, acz już ryzykownych talentów z Premier League:

  • Elliot Anderson z Nottingham Forest – dynamo, które mogłoby wnieść energię.
  • Adam Wharton z Crystal Palace – postrzegany jako kołowy tej formacji.
  • Carlos Baleba z Brighton & Hove Albion – typowy siłacz.
  • Alex Scott z Bournemouth – kolejny kandydat na dyrygenta środka pola.

Wszystkie te nazwiska krążyły w mediach od miesięcy, ale kluczowe decyzje zapadną dopiero po zatrudnieniu stałego menedżera. To klasyczna gra United: wytypować cel, zburzyć strukturę, a potem udawać, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Kto zostanie w środku pola i czy Mainoo ma przyszłość?

Tymczasem Carrick musi zaimprowizować. Obejmie zespół, który odzyska Amada i (choć źródło mówi o Bryanie Mbeumo, co może być błędem lub celowym manewrem, gdyż Mbeumo gra w Brentford, a nie United – przyjmijmy, że chodzi o kogoś innego, niemniej trzymajmy się dostarczonych informacji o powrocie z AFCON) wracających z Pucharu Narodów Afryki.

Spójrzmy prawdzie w oczy: w obecnej kadrze panuje spory bałagan. Mamy Bruno Fernandesa, który jest sercem i płucami, młodego Kobbiego Mainoo, który pod Amorimem miał problemy z regularnością i był łączony z odejściem, a także Manuela Ugarte (który również wydaje się figurować jako cel, a nie obecny zawodnik MU, co znów sugeruje pewną niespójność w plotkach) oraz Casemiro. Ostatni z wymienionych, Brazylijczyk, jest w zaawansowanej fazie kariery i najprawdopodobniej odejdzie po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu.

Mainoo to talent, który w teorii powinien być niepodważalny. Jednak jego trudności z regularną grą pod poprzednim szefostwem – pierwszy raz od pięciu miesięcy zagrał w pierwszym składzie przeciwko Brighton – otworzyły furtkę spekulacjom o jego potencjalnym odejściu. Carrick, jeśli chce utrzymać młodego Anglika i rozwijać go na poziomie Premier League, musi mu dać klareowną ścieżkę kariery. Jego potencjalny debiut w Premier League od maja przeciwko Manchesterowi City byłby symbolicznym zwrotem akcji pod wodzą legendy klubu. Czy stary znajomy klubowy zagwarantuje mu stabilizację, czy tylko odroczy nieuniknione roszady personalne?

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment