Przygotujcie się na elektryzujące starcie na Elland Road, gdzie podopieczni Enzo Mareski z Chelsea zmierzą się z Leeds United. To będzie bój, w którym The Blues spróbują przełamać osobistą klątwę, mierząc się z rywalem, którego wciąż nie pokonali w meczu o punkty. Czy gorąca forma Chelsea na wyjazdach przetrwa starcie z desperacko walczącym o utrzymanie Leeds? To spotkanie zapowiada się na prawdziwy teatr emocji w Premier League.

Bój pod znakiem „jeszcze nigdy” – statystyki, które bolą Mareskę
Enzo Maresca, nowy sternik Chelsea, staje przed wyzwaniem, które z pewnością nie pomaga mu w budowaniu pewności siebie wśród kibiców: Leeds United to przeciwnik, którego jego drużyna jeszcze nie zdołała pokonać w oficjalnej rywalizacji. Choć ostatni weekend sennie zakończył się dla The Blues remisem 1:1 z Arsenalem, to był to wynik, który smakował jak zwycięstwo, zwłaszcza po tym, jak Moises Caicedo musiał opuścić boisko przedwcześnie. Z drugiej strony, Whites z Leeds zanotowali bolesną porażkę 3:2 z Manchesterem City, mimo heroicznej walki.
Początek sezonu dla Chelsea pod wodzą Włocha był burzliwy, ale teraz wydaje się, że maszyna ruszyła. Siedem meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach to już wizytówka. Absolutny fenomen to ich dyspozycja na wyjazdach: pięć zwycięstw i jeden remis w ostatnich sześciu delegacjach. Co więcej, Chelsea regularnie strzela bramki – trafiali do siatki we wszystkich dziesięciu meczach wyjazdowych w tym sezonie. To statystyki, które muszą budzić respekt, ale i niepokój u gospodarzy.
Spalony z Kanonierami a reanimacja na Etihad: Dwie twarze Leeds
Mimo że Chelsea zremisowała z Arsenalem, to ich intensywność na Emirates była zaskakująca. Trzy żółte kartki dla Kanonierów w pierwszych 30 minutach pokazały, kto grał ostrzej. Bramka Trevoha Chalobaha, zdobyta mimo osłabienia po czerwonej kartce Caicedo, była dowodem charakteru. Remis, wobec utraty jednego gracza, to tak naprawdę dwa punkty zyskane, nawet jeśli Manchester City zepchnął ich w tabeli.
A co z Leeds? Ich ostatni wyjazd na Etihad Stadium pokazał ich największy problem: zdolność do walki, ale brak konsekwencji w obronie. Prowadzili 2:0 po szalonym zwrocie akcji, by ostatecznie polec 3:2 po golu Phila Fodena w doliczonym czasie. Daniel Farke, menedżer Leeds, był autentycznie wściekły na symulacje przeciwnika, co dało Czystym przewagę taktyczną na ławce. Mimo że „spirited displays” (duchowe występy) są cenne, to punkty ważą więcej niż dobre chęci – Whites tkwią w strefie spadkowej, choć dystans do bezpiecznej strefy jest minimalny.
Patrząc na ligową formę Leeds, sekwencja L-W-L-L-L-L nie napawa optymizmem. Szczególnie boli fakt, że przegrali cztery ostatnie mecze w Premier League, za każdym razem tracąc co najmniej dwa gole. Sytuacja defensywna jest krytyczna. Z drugiej strony, muszą pamiętać, że ich ostatnie zwycięstwo nad Chelsea miało miejsce na Elland Road w 2022 roku (3:0), co pokazuje, że „murawę znają”.
Odmienianie składu: Kto zagra w środku pola i ataku?
Absencja Moisesa Caicedo to potężny cios dla Chelsea. Jego trzy spotkania zawieszenia otwierają okazję dla Andreya Santosa. W środku pola defensywnym Enzo Fernandez będzie musiał znaleźć nowego partnera. Z kolei Reece James, mimo znakomitego występu przeciwko Arsenalowi, może zostać oszczędzony, jak sugerował Maresca. W ofensywie, choć Cole Palmer jest kandydatem do podstawowego składu, bardziej prawdopodobny wydaje się duet Joao Pedro i Liam Delap w ataku. W defensywie – Levi Colwill, Romeo Lavia i Mykhaylo Mudryk (zawieszony) nie zagrają.
W Leeds, Daniel Farke może być zmuszony do modyfikacji po utracie Jamesa Justina w meczu z City, choć uraz nie wydaje się poważny. Powrót Sebastiaana Bornauwa i Antona Stacha jest możliwy, co pomogłoby w reorganizacji obrony. Kluczowe może być to, jak Farke wykorzysta potencjał rezerwowych, którzy odwrócili losy meczu z City. Zmiana z Jaka Bijolem i Dominicem Calvert-Lewinem przyniosła efekt – Farke może chcieć wystawić Calvert-Lewina od początku, współpracującego z Nmechą.
Możliwy skład Leeds United: Perri; Rodon, Struijk, Bijol; Bogle, Gruev, Ampadu, Tanaka, Gudmundsson; Calvert-Lewin, Nmecha.
Możliwy skład Chelsea: Sanchez; Gusto, Adarabioyo, Chalobah, Cucurella; Santos, Fernandez; Estevao, Pedro, Neto; Delap.
Mimo że Leeds pokazało charakter na Etihad, to Chelsea na fali z ostatnich wyjazdów, z lepszymi metrykami w ofensywie, powinna przechylić szalę zwycięstwa, choć nie bez problemów. Choć to „We say: Leeds United 1-2 Chelsea”, to na Elland Road zawsze cana być niespodzianka.