McGinn: serce i siła napędowa Aston Villi przed finałem Ligi Europy

John McGinn to facet, który odmienia oblicze Aston Villi na naszych oczach, prowadząc drużynę Unai Emery'ego na historyczne europejskie salony.

Serce i płuca Emery’ego: Dlaczego McGinn jest niezastąpiony?

Gdy Unai Emery obejmował stery na Villa Park, Aston Villa biła się o utrzymanie. Dziś, niespełna cztery lata później, mówimy o finale europejskich pucharów i Lidze Mistrzów. W tej transformacji Szkot, John McGinn, jest absolutnym katalizatorem zmian. Emery wyciągnął z niego jeszcze więcej, niż ktokolwiek się spodziewał. To nie jest tylko kwestia statystyk, choć te również robią wrażenie; to kwestia mentalności.

McGinn sam przyznaje, jak głęboka jest jego więź z menedżerem:

„Nie potrafię mówić wystarczająco pochlebnie o tym, co on tu zrobił. On zmienił wiarę tego miejsca, ambicje, niemal w pojedynkę. Jego pragnienie, etyka pracy, determinacja w dążeniu do sukcesu i sposób, w jaki popycha nas każdego dnia. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że go tu mamy i miejmy nadzieję, że zatrzymamy go jak najdłużej.”

Relacja ta przekłada się na totalne zaufanie na boisku. Emery wie, że może pchać McGinna do granic możliwości, a ten, w zamian, jest gotowy zagrać na każdej pozycji. To jest ten typ gracza, który na pytanie o swoją rolę odpowiada: „Będę robił to, co trener każe”. Takie atrybuty definiują współczesną elitę, a McGinn, mimo że nie zawsze widoczny w nagłówkach, jest absolutnym numerem jeden w tej drużynie.

Liczby, które musisz zobaczyć: McGinn pod mikroskopem

Nie oszukujmy się – w futbolu, zwłaszcza w erze analizy danych, liczą się liczby. A liczby McGinna w tym mocno przerwanym przez kontuzję kolana sezonie są imponujące. Choć jego rola bywa enigmatyczna, to jego wpływ na grę jest mierzalny i wszechstronny.

Jeśli spojrzymy na statystyki kreowania szans w Premier League, tylko Morgan Rogers notuje lepsze wyniki pod względem stworzonych ‘Big Chances’. Co więcej, McGinn dominuje, jeśli chodzi o odbiory piłki w ostatniej tercji boiska – żaden inny zawodnik The Villans nie jest tak skuteczny w odzyskiwaniu posiadania tam, gdzie zagrożenie jest największe. To dowód jego nieustępliwości po obu stronach boiska. Zanotował 13 kluczowych udziałów przy bramkach w sezonie, co jest fenomenalnym wynikiem jak na gracza, który przez dwa miesiące leczył uraz.

Dodatkowo, jego rola w destrukcji jest często pomijana. Gdy przyjrzymy się jego statystykom defensywnym w lidze, widzimy pracownika tytanicznego. To nie jest klasyczny rozgrywający, to jest box-to-box w najlepszym, najbardziej nowoczesnym wydaniu.

Kapitan, lider i wiecznie niedoceniany motor napędowy

Jego wpływ na szatnię jest równie istotny, co ten na murawie. McGinn to dusza towarzystwa, a opaska kapitańska to u niego nie tylko symbol, ale wierne odzwierciedlenie jego statusu w zespole. Z pewnością Aston Villa bez jego siły napędowej miałaby zupełnie inną dynamikę. To on utrzymuje morale, gdy gra się załamuje.

Mimo to, mimo finału europejskiego pucharu i awansu do Ligi Mistrzów, McGinn wciąż wydaje się latać poniżej radaru ekspertów Premier League. W czasach, gdy dynamiczni pomocnicy są towarem deficytowym na rynku, ten 31-latek wciąż pozostaje cichym bohaterem. Kolejny wielki występ w środowym finale w Stambule przeciwko Freiburgowi może ugruntować jego pozycję jako legendy Aston Villi. Biorąc pod uwagę, jak grał do tej pory, nie zdziwilibyśmy się, gdyby to właśnie on doprowadził do rozstrzygnięcia w tym spotkaniu.

Oczywiście, Villa ma inne potężne atuty. Ollie Watkins jest w wybornej formie strzeleckiej, a Morgan Rogers jest liderem asyst w tej edycji Ligi Europy. Ale McGinn ma ten dar, że potrafi wziąć mecz za kołnierz i pociągnąć go za sobą. Środowa noc w Stambule może być jego ukoronowaniem, momentem, w którym dostanie zasłużone, głośne uznanie. Co więcej, już wkrótce czeka go kolejny sprawdzian – Mistrzostwa Świata ze Szkocją, gdzie będzie musiał zagrać w życiowej formie, by dać narodowi historyczny awans z grupy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.