Mistrzowie ligi zwieńczą kampanię wizytą w Watford.
Oto ostatni akt sezonu Championship, gdzie mistrzowie z Coventry City udają się na Vicarage Road, by zmierzyć się z Watfordem, który desperacko potrzebuje przełamania.
Łabędzi śpiew Watfordu czy ostatnia szansa dla Stilla?
Watford, zajmujące obecnie 16. pozycję w tabeli Championship, kończy kampanię w nastroju dalekim od optymistycznego. Ich inwestycja w menedżera Eda Stilla, przejętego w lutym, okazała się kompletną porażką. Kiedy obejmował stery, zespół znajdował się zaledwie trzy punkty od strefy barażowej, a teraz, po 14 meczach pod jego wodzą, tracą do niej 13 punktów. Rezultat? Zaledwie trzy zwycięstwa, cztery remisy i aż siedem porażek w tym okresie. Co gorsza, ich obecna forma jest katastrofalna: są bez wygranej od siedmiu spotkań, a cztery ostatnie mecze zakończyły się porażkami. Ostatnie wyjazdowe występy to były prawdziwe blamaże, wliczając upokarzającą klęskę 5:1 z Middlesbrough. Jak informuje źródło, oczekuje się, że pomimo zaledwie dwuipółletniego kontraktu podpisanego w lutym, Still pożegna się z klubem latem. Tymczasem, zanim to nastąpi, musi zmierzyć się z Coventry, których nie pokonali w lidze od listopada 2020 roku.
Coventry City: Mistrzowie bez hamulców
Tymczasem ekipa Coventry City przeżywa renesans, który zakończył się zasłużonym mistrzostwem na zapleczu Premier League. Osiem lat po grze w League Two, „The Sky Blues” wrócili na Półwysep, zdobywając tytuł po tym, jak zagwarantowali sobie awans remisem z Blackburn Rovers, a następnie przypieczętowali to dominującym zwycięstwem 5:1 nad Portsmouth. Mimo że cele zostały osiągnięte, podopieczni Franka Lamparda nie zamierzają odpuszczać. Ostatnio, w starciu z Wrexham, wygrali 3:1, a gole dołożyli Brandon Thomas-Asante, Victor Torp i Ephron Mason-Clark. To zwycięstwo było ich 17. domowym triumfem w sezonie, co dało im 92 punkty po 45 meczach – o 11 więcej niż ma Ipswich Town. Z dorobkiem 93 strzelonych bramek, są niekwestionowanym liderem ofensywy ligi, co z pewnością zwiastuje kłopoty dla obrony Watfordu, która w ostatnich dwóch meczach puściła aż osiem goli. Mecz na Vicarage Road to szansa na skompletowanie pierwszego od 21 lat ligowego dubletu nad Watfordem, po wygranej 3:1 w październiku.
Kadrowa loteria na ostatnią kolejkę
Przed tym ostatnim starciem, obie ekipy mają pewne absencje, co może wpływać na taktyczne wybory menedżerów. W Watfordzie wciąż nie zobaczymy kontuzjowanych Hectora Kyprianou, Rocco Vaty i Stephena Mfuniego, ale Othmane Maama oraz Nestory Irankunda są gotowi do wejścia do pierwszego składu. Możliwe są również zmiany w ataku, gdzie Mamadou Doumbia może dostać szansę od początku. U mistrzów sytuacji nie ułatwiają braki w składzie: Oliver Dovin, Miguel Brau i Tatsuhiro Sakamoto są wyłączeni z gry. Największym osłabieniem jest jednak brak Jacka Rudoniego, który przechodzi operację barku. Mimo to, trener Lampard ma luksus rotacji, co może oznaczać, że Torp, Romain Esse i Ellis Simms pojawią się na murawie, by dać odpocząć kluczowym graczom.
Przewidywane składy, choć podlegają zmianom, wskazują na chęć utrzymania dynamiki gry po stronie Coventry. Oczekuje się, że Watford wybiegnie w zestawieniu: Selvik; Abankwah, Pollock, Keben, Bola; Irankunda, Mendy, Louza, Maama; Kayembe, Doumbia. Z kolei Coventry, ze swoją siłą ofensywną, prawdopodobnie zagra w takim składzie: Rushworth; Thomas, Kitching, Dasilva; Onyeka, Grimes; Esse, Torp, Mason-Clark; Simms.
Prognoza: Ostatni taniec w ofensywnym stylu
Chociaż Coventry City może odczuwać pewne emocjonalne wyczerpanie po tak fantastycznym sezonie, ich potężna siła ofensywna pozostaje faktem. Watford, pozbawiony pewności siebie i łamiący się w defensywie, wydaje się być idealnym przeciwnikiem do świętowania w dobrym stylu. Mimo że mistrzowie mogą nie grać z maksymalną intensywnością, ich talent w ataku, który pozwolił im zdobyć 93 bramki, przewyższy dysfunkcjonalną ekipę gospodarzy. Typujemy zatem, że Coventry City udowodni swoją dominację, a my zobaczymy bramki po obu stronach placu. Nasz werdykt to: Watford 1-3 Coventry City.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.