Ostatnie lata to dla West Ham United rollercoaster: od cudu uratowania przed spadkiem i triumfu w europejskich pucharach, do obecnego chaosu, w którym klub znów tonie. Po serii fatalnych wyników i zmian na ławce trenerskiej, Młoty wykonały kolejny desperacki ruch, wydając solidne pieniądze na dwóch napastników. Czy Taty Castellanos i Pablo Felipe okażą się zbawieniem, czy tylko kolejnymi drogimi pomyłkami w obliczu widma Championship?

Od Euforii do Erozji: Dlaczego West Ham znowu spala się na wolnym ogniu?
Historia duetu Tomáš Souček i Jarrod Bowen to gotowy materiał na scenariusz filmowy – dowód na to, jak trafne transfery potrafią odmienić losy klubu. Po uniknięciu spadku, West Ham wszedł w złotą erę, zwieńczoną historycznym triumfem w Lidze Konferencji Europy UEFA w sezonie 2022/23. Jednak, jak to często bywa w futbolu, magiczny powóz szybko zamienił się w dynię. Kolejne sezony (dziewiąte miejsce w 2023/24 i katastrofalne czternaste w 2024/25) pokazały, że ten blask był efemeryczny. Skutkiem tego była rotacja trenerska – David Moyes odszedł, a jego następcami byli Julen Lopetegui (22 mecze) i Graham Potter (25 meczów). Obecnie stery przejął Nuno Espírito Santo, ale i jego pozycja staje się niepewna po katastrofalnej serii sześciu porażek w siedmiu meczach, której kulminacją było 0-3 z rewelacyjnie słabym Wolves. Gdy dym opada, West Ham znów stoi nad przepaścią, a desperacja każe im na nowo sięgać do portfela w środku sezonu. Efekt? Dwa transfery za łącznie blisko 48 milionów funtów – Taty Castellanos i Pablo Felipe. Celem jest jeden: ożywić atak, który od miesięcy nie potrafi załatwić sprawy.
Portugalski Fenomen czy Paniczny Zakup? Oczekiwania wobec Pablo Felipe
Pablo Felipe, dwudziestodwulatek urodzony w Bradze, to typ napastnika, którego kariera nabrała zawrotnego tempa. Po nieudanej próbie wejścia do elity przez Fluminense, wrócił do Portugalii, gdzie przeszedł przez system młodzieżowy Famalicão. Początki w seniorskiej piłce nie były spektakularne – cztery bramki w 38 meczach, a potem wypożyczenie do Gil Vicente. To tam miało miejsce prawdziwe trzęsienie ziemi. Z trzeciego wyboru na liście napastników, Pablo eksplodował formą, zdobywając 10 goli w zaledwie 14 występach w Liga Portugal i ciągnąc Gil Vicente do czołowej czwórki ligi.
Jego przebłysk formy zwrócił uwagę Anglii, choć nie obyło się bez wątpliwości co do natychmiastowej adaptacji. Zdaniem lokalnych komentatorów, Pablo był wyjątkowy w systemie trenera Césara Peixoto.
„Pablo musiał być zawodnikiem Gil Vicente z najszybszą i najbardziej niezwykłą ewolucją, jaką kiedykolwiek widziałem. Idealnie pasował do systemu Césara Peixoto, wspierając zespół defensywnie pressingiem, podczas gdy ofensywnie zanotował ogromną poprawę, zwłaszcza w strzałach. Pablo zamienił niemal każdą nadarzającą się okazję, czy to prawą nogą, lewą, czy głową, i wyróżniał się fizyczną siłą oraz umiejętnością gry tyłem do bramki.”
Eksperci wskazują jednak na ryzyko związane z nagłym przeskoku.
„Jeden z najlepszych napastników, jacy kiedykolwiek grali w Barcelos, nawet jeśli ma za sobą tylko pół sezonu z niesamowitymi liczbami, i jeśli będzie kontynuował rozwój, może zadomowić się w Premier League. Wątpię jednak, by stało się to teraz, ponieważ potrzebuje czasu i cierpliwości na adaptację, a w West Ham nie będzie miał ani czasu, ani cierpliwości, by się rozwijać – muszą go natychmiast. Wygląda to na paniczny zakup.”
Dopiero przekonanie Gil Vicente do wykupienia go na stałe po udanym wypożyczeniu pokazało, że ten zawodnik ma coś wyjątkowego. Teraz musi udowodnić, że to nie był tylko chwilowy „heat check”.
Ojciec Taty: Gwiazda MLS na szukaniu stabilności w Europie
Zupełnie inną ścieżkę kariery przeszedł Taty Castellanos. Latem 2023 roku trafił do Lazio po tym, jak stał się absolutną legendą w Major League Soccer. Urodzony w Argentynie, piłkarską rozpoznawalność zdobył w New York City FC. Tam, po początkowych trudnościach w grze na skrzydle, został awaryjnie przesunięty na środek ataku, gdzie w 2021 roku zdobył Złoty But MLS z 19 bramkami i 8 asystami, prowadząc klub do pierwszego w historii Pucharu MLS. Następnie, po gościnie w Gironie (gdzie strzelił cztery bramki Realowi Madryt w jednym meczu!), trafił do Włoch. W Lazio, choć nie zdetronizował Ciro Immobile’a, zaprezentował solidny dorobek 22 bramek i 16 asyst w 98 spotkaniach.
Kluczem do sukcesu Castellanos zawsze był zespół. Glenn Crooks, komentator NYCFC, podkreśla, że Taty to nie samotny wilk, lecz element układanki.
„Taty Castellanos miał duże problemy jako skrzydłowy, zanim stał się domyślnym napastnikiem po kontuzji naszego głównego numeru 9. Castellanos nauczył się być napastnikiem i jest historią sukcesu tego, jak NYCFC ewoluowało w inicjatywę pozyskiwania graczy U22, rozwijania ich, sprzedawania, a potem ponownego budowania. Jednak Castellanos potrzebuje wspierającego otoczenia… nie jest typem, który sam udźwignie cały zespół. W 2021 roku dziewięć z jego dziewiętnastu bramek zostało asystowanych przez Maximiliano Moráleza. Potrafi podnieść poziom kolegów z drużyny pod bramką, ale muszą się dziać rzeczy wokół niego. Nie jest jednoosobową orkiestrą, ale jego etyka pracy i to, co robi w fazie defensywnej, jest niemal tak samo ważne, jak to, co robi w ofensywie.”
Czy rezerwowi mogą uratować ligowy status? Presja czasu w obliczu kryzysu
Podczas gdy Castellanos od razu wskoczył do podstawowego składu we wtorek, Pablo wszedł na ostatnie pół godziny meczu z Nottingham Forest, zastępując Lucasa Paquetę i grając na nienaturalnej dla siebie pozycji drugiego napastnika. Wynik? 2-1 dla rywala. Pablo ma imponujący start, ale Castellanos strzelił tylko w dwóch z ostatnich 18 spotkań.
Obaj są obarczonymi ryzykiem zakładami dla West Hamu, który traci punkty do strefy bezpiecznej i nie wygrał meczu od 8 listopada. Jeśli Młoty zawiodą w nadchodzącym spotkaniu Pucharu Anglii przeciwko QPR, Nuno Espírito Santo może stać się czwartą ofiarą trenerską tego klubu w ciągu zaledwie 20 miesięcy. Czy tym razem, mimo desperacji, zarząd trafił w dziesiątkę, wprowadzając świeżą krew, która odwróci fatalny trend? Los West Hamu, po raz kolejny, zależy od skuteczności nowych twarzy w kryzysowym momencie.