Napoli celuje w wyrównanie punktów z Qarabag FK u siebie.

W środku ligowej fazy, ekipa Napoli desperacko trzyma się miejsca premiowanego awansem do fazy pucharowej. We wtorek na Stadio Maradona zmierzą się z Qarabag FK, a zwycięstwo pozwoli im zrównać się punktami z azerskim rywalem.

Północ kontra Kaukaz: Niespodziewany punkt zwrotny Ligi Mistrzów

Po znakomitym finiszu poprzedniego sezonu, kiedy to zdobyli scudetto, w Neapolu liczono na głęboki marsz w Lidze Mistrzów, wszak nigdy nie przekroczyli ćwierćfinału. Jak dotąd, ten europejski sen zamienia się w koszmar, przerywany sporadycznymi przebłyskami. Po skromnym zwycięstwie nad Sportingiem Lizbona, nadeszły bolesne lanie: 2:0 od Manchesteru City i brutalne 6:2 z PSV Eindhoven. Ostatni, rozczarowujący remis z Eintrachtem Frankfurt, zespołem notującym fatalne wyniki w defensywie, pozostawił Napoli na 24. miejscu w tabeli. Kwalifikacja do fazy pucharowej wcale nie jest gwarantowana.

Co ciekawe, Antonio Conte, którego osobisty bilans w Champions League rzadko bywa imponujący, może pocieszać się faktem, że jego zespół ostatnio zachował czyste konto we Frankfurcie. Dodatkowo, statystyki domowe w Europie dają nadzieję. Napoli przegrało tylko jeden z ostatnich 19 meczów na własnym stadionie w elitarnych rozgrywkach, strzelając bramkę w 30 z 32 spotkań. Także forma krajowa "Partenopei" ostatnio się poprawiła – sobotnie 3:1 nad Atalantą BC było ich piątym zwycięstwem w sześciu ligowych meczach na Maradonie, co tymczasowo dało im pozycję lidera Serie A.

Azerbejdżański mur: Czy jeźdźcy z Baku znowu zaskoczą?

Zupełnie inna narracja rysuje się wokół Qarabag FK. Choć nigdy wcześniej nie mierzyli się z Napoli, ich bilans przeciwko włoskim drużynom jest fatalny – wygrali tylko raz w sześciu spotkaniach, a resztę przegrali. Mimo to, ich dotychczasowa kampania w Lidze Mistrzów to sensacja. Oczko wyprzedzają Napoli, mając na koncie imponujący, choć może trochę szczęśliwy, bezbramkowy remis 2:2 z Chelsea u siebie w ostatniej kolejce.

W tym meczu drużyna z Baku pokazała charakter. Po wczesnej stracie bramki, zdobyli dwa gole jeszcze przed przerwą – trafienie Leandro Andrade, już jego trzecie w fazie ligowej, oraz pewnie wykorzystany rzut karny przez Marko Jankovicia. Choć nie udało im się utrzymać prowadzenia, uniknięcie porażki po raz trzeci w czterech spotkaniach dowodzi, że Qurban Qurbanov stworzył solidną maszynę. Przegrali tylko z Athletic Bilbao.

To fascynujące, że klub, dla którego to zaledwie drugie podejście do fazy grupowej Ligi Mistrzów, wykazuje taką odporność. Mają za sobą dwanaście kolejnych lat gry w fazie grupowej UEFA, co sugeruje, że rutyna "na papierze" jest spora. Po tym, jak w zeszłym sezonie kompletnie zawiedli w Lidze Europy, przegrywając osiem z dziewięciu meczów, w tym sezonie podnieśli poprzeczkę diametralnie. Z jednym meczem do rozegrania zaległości, są liderem ligi azerbejdżańskiej. Czy są postawieni w roli faworyta? Nie, ale na pewno są twardym orzechem do zgryzienia.

Kontuzje i taktyka: Gdzie Conte może znaleźć zwycięską formułę?

Sytuacja kadrowa Napoli to pole minowe. Koszmar urazów pogłębił się podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej, kiedy to kluczowy pomocnik Frank Anguissa doznał poważnej kontuzji uda i dołączył do listy nieobecnych, na której znajdują się już weterani tacy jak Romelu Lukaku czy Kevin De Bruyne. Do tego dochodzi brak pierwszego bramkarza, Alexa Mereta, a także dalsze obawy co do gotowości Billy'ego Gilmoura i Leonardo Spinazzoli.

To zmusza Conte do ciągłego eksperymentowania. Czy po udanym weekendzie, gdzie w systemie 3-4-2-1 Noa Lang zdobył swoją pierwszą bramkę na Maradonie, utrzyma to ustawienie? Bez względu na taktyczną szufladkę, Rasmus Hojlund, który ma imponujący bilans siedmiu goli w dziewięciu występach w Lidze Mistrzów, powinien wyprzedzić Lorenzo Luccę w ataku.

Tymczasem Qarabag ma znacznie prostszy scenariusz. Trener Qurbanov konsekwentnie stawia na ten sam trzon – dziesięciu graczy grało niemal we wszystkich dotychczasowych meczach fazy ligowej. Biorąc pod uwagę wynik z Chelsea, nie ma powodu, by spodziewać się rewolucji. Leandro Andrade, gwiazda reprezentacji Wysp Zielonych z pięcioma golami w Lidze Mistrzów (wliczając eliminacje), z pewnością będzie zagrożeniem, wspierany przez Jankovicia i Zoubir.

Przewidywane składy wskazują na siłę ognia gospodarzy, ale historia wizyt włoskich gigantów na Kaukazie rzadko bywa jednostronna. Jednakże, siła Napoli na własnym terenie i poprawa formy domowej powinny przeważyć. Postawimy na minimalne zwycięstwo gospodarzy, którzy desperacko potrzebują tych punktów, by ratować swój europejski sezon.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.