Nice celuje w powrót do formy u siebie przeciwko Lorient.

Nadchodzący pojedynek na Allianz Riviera zapowiada się elektryzująco, ponieważ OGC Nice desperacko pragnie przełamać fatalną niemoc domową w Ligue 1. Na drodze drużyny Claude’a Puela staje ostatnio rewelacyjne FC Lorient, które melduje się na południu Francji w świetnych nastrojach.

Kłopoty Nice: Przełamać klątwę Allianz Riviera czy pogrążyć się w marazmie?

Sytuacja w obozie OGC Nice budzi pewne zaniepokojenie. Ostatnia porażka 2:0 na wyjeździe z Lyonem tylko pogłębiła kryzys, spychając gospodarzy na 14. pozycję w ligowej tabeli. Aktualnie tracą osiem punktów do Lorient, co w kontekście ambicji klubu i potencjału kadrowego jest wynikiem rozczarowującym. Co gorsza, Nice trapi niemoc strzelecka w ostatnich meczach ligowych. Zespół wszedł w tę fazę po początkowym optymizmie wynikającym ze zwycięstwa 4:1 nad Nantes pod koniec stycznia.

Pod wodzą Claude’a Puela, Nice notuje pewien progres – zdobyli punkty w trzech z czterech ostatnich spotkań ligowych. Jednak to mizerne „jedno zwycięstwo w rozgrywkach ligowych od listopada ubiegłego roku” kreśli prawdziwy obraz problemów. Najbardziej niepokojące jest to, że zespół nie potrafił strzelić gola w dwóch kolejnych meczach Ligue 1. Grozi im teraz trzeci z rzędu ligowy „zero z tyłu” bez zdobytej bramki, czego nie doświadczyli od grudnia 2021 roku, czyli od trzech spotkań.

Kluczowy staje się aspekt własnego boiska. Na Allianz Riviera drużyna jest bez wygranej od pięciu kolejnych meczów krajowych, choć warto odnotować, że w tych ostatnich trzech udało się wywalczyć remisy. Na szczęście dla fanów ze stolicy Lazurowego Wybrzeża, statystyka hibernuje w kontekście Lorient: Nice nie przegrało siedmiu ostatnich spotkań domowych przeciwko tej drużynie, a ostatnie starcie w kwietniu 2024 roku zakończyło się pogromem 3:0.

Lorient na fali: Czy Olivier Pantaloni poprowadzi ich do historycznego wyczynu?

Jeśli Nice ma powody do zmartwień, to FC Lorient, pod wodzą Oliviera Pantaloniego, celebruje przełamanie. Porażka z derbowym rywalem, Brest (2:0), została błyskawicznie wymazana z pamięci zwycięstwem 2:0 nad Angers. To pokazuje charakter tej drużyny. Straty są rzadkością – Lorient notuje zaledwie jedną porażkę w ostatnich czternastu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach!

Forma w lidze jest imponująca; cztery z pięciu ostatnich meczów ligowych zakończyły się zdobyciem kompletu punktów. Jeśli teraz Lorient zdoła wywieźć trzy punkty z Nice, będzie to dopiero trzecie ich zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie, co jednak dla nich jest już sukcesem, bo dorówna całej ich puli z poprzedniej kampanii 2023/24.

Co ciekawe, Lorient obecnie zajmuje dziewiąte miejsce, mając zaledwie trzy punkty straty do Rennes, co, choć wydaje się odległe, w kontekście walki o europejskie puchary, jest sygnałem, że Les Merlus potrafią nieoczekiwanie namieszać. Co więcej, Lorient ma szansę na coś historycznego: wygrana w obu ligowych starciach z Nice w tym sezonie – przypomnijmy, że jesienią wygrali u siebie 3:1 – byłaby absolutnym rekordem dla klubu w starciach z tym rywalem.

Zdrowotne zawirowania i potencjalne jedenastki. Czy Nice ma kim zagrać?

Brak kluczowych zawodników potrafi zniszczyć każdy plan taktyczny, a kadra Nice wygląda na mocno osłabioną. Elye Wahi jest oznaczony jako „wątpliwy z powodu urazu”, podczas gdy Mohamed Abdelmonem nadal zmaga się z problemami kondycyjnymi. Największy ból głowy sprawiają jednak kontuzje defensywne: Melvin Bard odczuwa ból w pachwinie, Moise Bombito pauzuje z powodu złamania dolnej części nogi, a Youssouf Ndayishimiye pozostaje poza grą z powodu zerwania więzadła krzyżowego. To potężne osłabienie formacji obronnej.

U gości sytuacja kadrowa jest nieco lżejsza, ale również nie brakuje problemów. Souleymane Toure narzeka na uraz, Trevan Sanusi ma problemy z bolącym kolanem, a Abdoulaye Faye prawdopodobnie opuści kolejny mecz ze względu na naciągnięcie mięśnia dwugłowego uda. Na szczęście dla Pantaloniego, ostatni mecz przyniósł bramki od Pablo Pagisa i Jean-Victora Makengo, a Yvon Mvogo zanotował czyste konto dzięki czterem udanym interwencjom.

Oczekiwane składy rysują nam obraz starcia kontrastów: Nice, desperackie o ofensywną iskrę, może wystawić prawdopodobny skład: Dupe; Clauss, Oppong, Bah, Abdi; Sanson, Vanhoutte; Cho, Diop, Louchet; Carlos. Natomiast Lorient, pewny siebie i bazujący na rotacji skrzydłami, może postawić na: Mvogo; Silva, Talbi, Yongwa; Le Bris, Cadiou, Abergel, Kouassi; Makengo, Pagis; Dieng.

Typ eksperta: Nierozstrzygnięta bitwa na morale

Biorąc pod uwagę dotychczasową dysproporcję formy, Lorient wydaje się być logicznym faworytem. Potrafią trzymać się planu i wykorzystywać błędy rywali, czego Nice nie potrafiło robić, marnując swoją przewagę w poprzednich meczach. Niemniej jednak, statystyka domowa przeciwko Lorient – siedem meczów bez porażki – to potężny czynnik psychologiczny dla gospodarzy. Allianz Riviera musi w końcu zadziałać jako twierdza. Przewiduję bój na remis – Nice wykrzesa z siebie motywację, by nie przegrać u siebie, ale Lorient ma zbyt wiele argumentów w ataku, by nie zdobyć choćby jednej bramki. Moja prognoza to Nice 1-1 Lorient.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.