Napoli zmierzy się z Udinese w ostatnim meczu sezonu po utracie mistrzostwa.
Ostatni gwizdek sezonu 2025/26 we włoskiej Serie A zbliża się nieubłaganie, a Napoli ma jeszcze jeden, choć symboliczny, cel do zrealizowania. Po oddaniu tytułu mistrzowskiego nowym właścicielom, Partenopei zmierzą się u siebie z Udinese, walcząc o zapewnienie sobie drugiego miejsca w tabeli.
Koniec ery Scudettoni, ale walka o wicemistrzostwo trwa
Napoli już pożegnało się z marzeniami o obronie tytułu, który w sezonie 2025/26 powędrował do Interu Mediolan, z przewagą trzynastu punktów nad ekipą z Neapolu na kolejkę przed końcem. Mimo to, udział w Lidze Mistrzów jest zapewniony, a celem numer jeden na niedzielne starcie z Udinese jest przypieczętowanie wicemistrzostwa. Potrzeba zaledwie jednego punktu, by zagwarantować sobie drugą pozycję, co w dekadzie od 2016 roku oznaczałoby dla klubu szóste uplasowanie się w czołowej dwójce, licząc do tego dwa zdobyte Scudetti.
Sezon ten był dla Napoli sinusoidą. Jedynym trofeum, które Napoli zdołało podnieść, była Supercoppa Italiana, wygrana w grudniu po pokonaniu Bologny. Jak donoszą źródła, niekończąca się lista kontuzji znacząco przyczyniła się do nierównej formy w lidze. Nawet europejska przygoda zakończyła się fiaskiem – odpadnięcie przed fazą pucharową Ligi Mistrzów było bez wątpienia punktem kulminacyjnym rozczarowania drugiej – i być może ostatniej – kadencji Antonio Conte.
Conte z pewnością chciałby pożegnać się z kibicami na Stadio Maradona zwycięstwem. Warto przypomnieć, że gospodarze byli niepokonani przez 26 ligowych spotkań na własnym stadionie, zanim w ostatnich trzech meczach ponieśli już dwie porażki. Ostatni wyjazd do Pizy zakończył się jednak gładkim zwycięstwem 3:0, co daje pozytywne sygnały przed starciem z Udinese. Historycznie, Napoli dominuje nad beniaminkiem: od 2011 roku wygrali 12 z 14 meczów u siebie z Udinese i ponieśli zaledwie jedną porażkę w ostatnich 19 ligowych starciach obu drużyn.
Czy Udinese powtórzy sensację z pierwszej części sezonu?
Dla kibiców Udinese perspektywa jest zupełnie inna. W pierwszym meczu tego sezonu to Friulani wygrali 1:0 po bramce Jurgena Ekkelenkampa, co zakończyło długą serię niepowodzeń przeciwko Napoli. Ekipa Kosty Runjaicia, który przejął skład ledwo utrzymujący się w lidze w 2024 roku, stoi przed szansą na powtórzenie wyczynu: zdobycie ligowego podwójnego zwycięstwa nad Napoli po raz drugi w historii.
Nawet remis zapewniłby Udinese przekroczenie magicznej bariery 50 punktów po raz pierwszy od 2013 roku, kiedy to zakończyli sezon na wysokim, piątym miejscu. Obecnie Bianconeri mają realne szanse na uplasowanie się w pierwszej dziesiątce, o ile ich wynik będzie zbieżny z rezultatem Sassuolo w niedzielę; trzy punkty mogą nawet pozwolić im wyprzedzić Lazio zajmujące dziewiątą lokatę.
Niemniej jednak, Udinese bywa nieprzewidywalne – tydzień temu przegrali ze słabiutką Cremonese. Ich bilans to 14 zwycięstw i 15 porażek, co sugeruje chęć osiągnięcia symetrii w ostatnim meczu ligowym. Jak zauważają analitycy, z zaledwie jedną przegraną w ostatnich 19 spotkaniach, Napoli jest mocne. Jednak forma Udinese pod wodzą Runjaicia jest godna szacunku.
Kadrowe zagadki i potencjalne gwiazdy na boisku
W obozie Napoli sytuacja kadrowa wygląda solidnie, co może martwić gości. Jedynym pewnym nieobecnym jest Romelu Lukaku, a David Neres pozostaje pod znakiem zapytania z powodu urazu kostki. Dobra wiadomość to powrót Matteo Politano po zawieszeniu, co dodatkowo wzmacnia opcje ofensywne Conte. Przy tak silnej konkurencji, nawet Kevin De Bruyne musiał usiąść na ławce rezerwowych w zeszłym tygodniu. W środku pola pewniakiem jest Scott McTominay, który zdobywał bramki w tym samym zestawieniu meczowym w ubiegłym sezonie i osiągnął dwucyfrową liczbę goli ligowych w dwóch ostatnich sezonach. Rasmus Hojlund, który właśnie przypieczętował swój transfer definitywny z Manchesteru United, zanotował bramkę i dwie asysty w ostatnich dwóch meczach, choć na razie nie ma na swoim koncie ligowego gola z Udinese, mimo 204 minut gry przeciwko nim.
W zespole gości również mamy ciekawe sygnały ofensywne. Arthur Atta strzelił trzy gole w swoich ostatnich trzech meczach wyjazdowych – to więcej niż we wcześniejszych 25 spotkaniach! Choć czołowy strzelec, Keinan Davis, wrócił do gry, niestety Jurgen Ekkelenkamp, zdobywca bramki w grudniowym meczu, musi pauzować z powodu kontuzji. Dołączy on do zawieszonych Hassane Kamary oraz kontuzjowanych Alessandro Zanoli i Nicolo Zaniolo.
Przewidywane Składy:
- Napoli: Milinkovic-Savic; Di Lorenzo, Rrahmani, Buongiorno; Politano, Lobotka, McTominay, Spinazzola; De Bruyne, Alisson; Hojlund.
- Udinese: Okoye; Kristensen, Kabasele, Solet; Ehizibue, Atta, Karlstrom, Piotrowski, Zemura; Gueye, Davis.
Ostatni taniec Conte w Neapolu?
Napoli ma po swojej stronie statystyki, a ich siła rażenia, zwłaszcza przy pełniejszym składzie, wydaje się być zbyt duża dla Udinese. Bianconeri pod wodzą Runjaica potrafią zagrozić każdemu gigantowi w danym dniu, ale ten sezon progresu zakończy się prawdopodobnie porażką na Stadio Maradona.
Prognoza redakcji: Napoli 1-0 Udinese
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.