Niepokonane serie w starciu gigantów Ligi Konferencji Europy.
Nadchodzi starcie gigantów niepokonanych! W ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy zmierzą się ze sobą Mainz 05 i Strasbourg, a obie drużyny przystępują do tej rywalizacji, legitymując się imponującymi seriami bez porażki.
Odrodzenie pod wodzą Fischera: Mainz 05 na fali
Kiedy fotele trenerskie w Mainz obejmował Urs Fischer w grudniu, klub balansował na krawędzi ligowej degradacji. Bundesliga wydawała się sennym koszmarem po fatalnym początku sezonu. Jednak – i tu musimy oddać sprawiedliwość – były szkoleniowiec Unionu Berlin i FC Basel kompletnie odmienił oblicze zespołu. To jest prawdziwa metamorfoza, panowie!
Ostatnie wyniki? Po prostu imponujące. Niedawne zwycięstwo 2:1 nad Eintrachtem Frankfurt, a zaraz potem pokonanie mocarzy walczących o Ligę Mistrzów, czyli Hoffenheim, również wynikiem 2:1 – w tym drugim meczu dwukrotnie trafił Phillip Tietz. Ten triumf podniósł Mainz na dziewiąte miejsce w niemieckiej elicie i wydłużył ich nieprzerwaną serię do ośmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach. Wracają oni do gry w pucharach z zupełnie inną mentalnością niż na początku europejskich zmagań.
Aby dotrzeć do obecnej fazy, Mainz musiało uporać się z czeskim Sigma Ołomouc. Po bezbramkowym remisie na wyjeździe, Die Nullfunfer przypieczętowali awans domowym zwycięstwem 2:0 na MEWA Arena. Skoro potrafią eliminować rywali, grając skromnie na wyjeździe, to teraz, rozpoczynając ćwierćfinał u siebie, będą zdeterminowani, by wypracować solidną zaliczkę. Fani mają podstawy, by wierzyć – Mainz wygrało wszystkie pięć meczów u siebie w trzecim rzędzie rozgrywek UEFA. To imponujący bilans.
O'Neil tworzy magię w Strasburgu: Seria, która onieśmiela
Przenosimy się do Francji, gdzie Gary O'Neil, po przejęciu sterów po Liamie Roseniorze, który odszedł do Chelsea, zbudował godną podziwu serię bez porażki. To nie jest przypadek – to dowód na dobrą robotę sztabu szkoleniowego.
Le Racing wygrali fazę ligową Ligi Konferencji, a w 1/8 finału wyeliminowali chorwackiego mistrza, HNK Rijeka, triumfując 3:2 w dwumeczu (2:1 na wyjeździe i 1:1 u siebie). Cała ich europejska przygoda to osiem spotkań, w których nie zaznali smaku porażki – sześć zwycięstw i dwa remisy. Warto tu przypomnieć spektakularną wygraną 2:1 nad Crystal Palace pod koniec listopada.
Francuzi zamknęli międzynarodową przerwę zwycięstwem 3:2 nad Nantes, a po powrocie do gry dopisali kolejne trzy punkty, pokonując Niceę 3:1 4 kwietnia. To oznacza, że Strasbourg nie przegrał od dziesięciu spotkań! Ta passa sięga jeszcze porażki 1:2 z Le Havre na początku lutego. Co ciekawe, sam O'Neil zanotował zaledwie dwie porażki w szesnastu meczach na ławce trenerskiej Le Racing. Jedyny cień na ich wyjazdowej formie? Tylko dwa zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach na obcym terenie – dwa remisy i jedna klęska. To może być jedyny haczyk, który Mainz spróbuje wykorzystać.
Defensywne dylematy i ataki na skrzydłach
Niestety, nadchodzący mecz obfituje w kontuzje, które mogą mocno zakwasić życie obu trenerom. Mainz ma prawdziwy kryzys w defensywie. Brakuje środkowych obrońców Stefana Bella (kolano), Andreasa Hanche-Olsena (mięśnie) oraz Maksa Dana (kolano). Do tego dochodzi prawy wahadłowy Anthony Caci (ścięgno) i bramkarz Robin Zentner (pachwina).
W obliczu tego pobojowiska, Fischer może ustawić trójkę obrońców złożoną z Danny'ego da Costy, Stefana Poscha i Dominika Kohra, chroniąc bramkę Daniela Batz'a, a flanki mają zabezpieczyć Silvan Widmer i Phillipp Mwene. Kłopoty mają też w środku pola – Nadiem Amiri leczy kontuzję pięty, a napastnicy Benedict Hollerbach i Silas Katompa Mvumpa są poza grą do końca sezonu z urazami Achillesa i kostki. W ataku, wobec braku wypożyczonego Sheraldo Beckera w kadrze pucharowej, najprawdopodobniej ujrzymy duet Armindo Sieb i Phillip Tietz, wspieranych przez środek pola w osobach Paula Nebela, Kaishu Sano i Lee Jae-sunga.
Strasbourg również boryka się z problemami. Poważnie ucierpiał Joaquin Panichelli, który strzelił dwa gole przeciwko Nantes – zerwanie więzadła krzyżowego przedniego to wyrok na resztę sezonu. Na szczęście, do dyspozycji powinni być Gessime Yassine, Sebastian Nanasi i Martial Godo, wspierający z tyłu wszechstronnego Julio Enciso. W środku pola brakuje Juniora Mwangi (bark), a lewy wahadłowy Diego Moreira zmaga się ze skręceniem kostki. To oznacza, że Ben Chilwell i Guela Doue mogą zagrać na bokach, a Samir El Mourabet z Maxi Oyedele utworzą podwójny pivot.
Mainz 05 możliwe zestawienie: Batz; Da Costa, Posch, Kohr; Widmer, Nebel, Sano, Lee, Mwene; Sieb, Tietz
Strasbourg możliwe zestawienie: Penders; Doue, Omobamidele, Doukoure, Chilwell; El Mourabet, Oyedele; Yassine, Nanasi, Godo; Enciso
Remisowa zapowiedź starcia tytanów
Mainz, dzięki Fischerowi, odżyło i jest na krawędzi zwycięskiej passy. Nie można lekceważyć tej dynamiki, zwłaszcza u siebie. Jednak Strasbourg pod wodzą O'Neila emanuje europejską pewnością siebie, a ich dziesięciomeczowa seria bez porażki to sygnał, że są twardzi i zdyscyplinowani. Choć gospodarze będą chcieli narzucić swoje tempo, Francuzi potrafią wycisnąć remis z trudnych wyjazdów. W tym starciu dwóch rozpędzonych pociągów, realnym wynikiem wydaje się być podział punktów przed rewanżem. Prognozujemy: Mainz 05 1:1 Strasbourg. Zapowiada się gra na ostrzu noża.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.