Norwegia podejmie Szwecję w meczu towarzyskim przed mistrzostwami świata.

Nadchodzi starcie Północy, a stawka jest wysoka – to ostatnia okazja, by uporządkować klocki przed wielkim turniejem. Norwegia i Szwecja, odwieczni rywale, zmierzą się w meczu towarzyskim, który ma być poligonem doświadczalnym przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w 2026 roku.

Skandynawski sprawdzian przed mundialem: Czas na ostatnie korekty

Obie reprezentacje mają przed sobą zaledwie dwa mecze towarzyskie przed startem najważniejszej imprezy sezonu, co czyni ten poniedziałkowy pojedynek absolutnie kluczowym dla selekcjonerów. Stale Solbakken z Norwegii i Graham Potter ze Szwecji muszą zdiagnozować ostatnie bolączki swoich ekip, aby w czerwcu wejść na najwyższe obroty.

Norwegia weszła w ten okres z fantastycznym bagażem emocjonalnym z eliminacji – osiem zwycięstw w ośmiu meczach i kosmiczna liczba 37 strzelonych goli to wynik, który budzi respekt. Jednak ostatnie dwa sparingi, porażka z Holandią 2:1 i bezbramkowy remis ze Szwajcarią, mogły nieco ostudzić ten zapał. Choć Solbakken nie powinien być surowo oceniany za te rezultaty, bo to tylko mecze towarzyskie, to dwie porażki z rzędu po tak dominującym początku kwalifikacji wymagają refleksji. Warto pamiętać, że „Landslaget” przegrał zaledwie dwa spośród ostatnich 18 spotkań, co świadczy o fundamentalnej sile tej drużyny. Historia ostatnich starć z sąsiadami również przemawia na ich korzyść: ostatnie zwycięstwo 3:2 w czerwcu 2022 roku było ich drugim z rzędu nad Szwedami i przedłużyło serię bez porażki z nimi do sześciu meczów. Co więcej, grając u siebie, Norwegowie są niemal niesamowici – nie przegrali tam 12 spotkań, wygrywając dziewięć z nich.

Nowy trener, nowe nadzieje: Czy Szwedzi odnajdą swój rytm?

Po drugiej stronie barykady mamy Szwedów, którzy wchodzą w ten mecz z podniesioną głową po dwóch kolejnych zwycięstwach, zwieńczonych awansem na mundial po wygranej 3:2 z Polską 31 marca. Manager Graham Potter, zasiadający na ławce od października 2025 roku, ma za sobą dopiero cztery spotkania. Jeszcze za wcześnie na twarde werdykty, ale świeżo upieczony szkoleniowiec jest niepokonany od trzech meczów. W tej serii zdobyli siedem bramek, choć ich defensywa zanotowała cztery wpadki. Jeśli obie drużyny strzelą w poniedziałek, będzie to piąty mecz Szwecji z rzędu, w którym padną gole po obu stronach – to ciekawa statystyka wskazująca na otwarty futbol.

Jednak „Niebiesko-Żółci” nie są monolitem w delegacji. Ostatni wyjazd zakończył się efektownym triumfem 3:1 nad Ukrainą, ale trzy wcześniejsze starcia na wyjeździe to były dwa niepowodzenia i jeden remis. Ich obrona, choć ma takie atuty jak Lindelof, potrzebuje stabilizacji.

Gwiazdy na celowniku: Kto pociągnie grę?

Nie ma co ukrywać, że uwaga kibiców skupi się na maszynie norweskiej ofensywy. Erling Haaland niemal na pewno poprowadzi atak i będzie miał okazję zdobyć swojego 56. gola w zaledwie 50. występie dla kadry narodowej. Obok niego w ataku spodziewać się możemy Antonio Nusy i Oscara Bobba, a w rolu defensywnego pomocnika (numeru sześć) ma zagrać Sander Berge z Fulham. W bramce ma stanąć Orjan Haskjold Nyland, a przed nim centrum obrony ma stworzyć duet Kristoffer Ajer i Leo Ostigard. To brzmi jak materiał na bramkostrzelny futbol.

Po stronie szwedzkiej największym znakiem zapytania jest Alexander Isak. Napastnik Newcastle zmagał się z problemami zdrowotnymi pod koniec sezonu Premier League. Choć nie jest kontuzjowany, sensowne byłoby dać mu minuty, by złapał "meczowy rytm" przed turniejem. W środku pola Potter może postawić na Jespera Karlstroma i Yasin Ayariego, którzy będą chronić trójkę stoperów: Victora Lindelofa, Carla Starfelta i Gustafa Lagerbielke.

Możliwe składy wyglądają następująco:

Norwegia możliwy skład: Nyland; Pedersen, Ajer, Ostigard, Bjorkan; Thorstvedt, Berge, Thorsby; Bobb, Haaland, Nusa

Szwecja możliwy skład: Nordfeldt; Lagerbielke, Starfelt, Lindelof; Svensson, Ayari, Karlstrom, Gudmundsson; Elanga, Nygren; Isak

Prognoza: Czy Haaland i Norwegia utrzymają dominację?

Trudno zignorować fenomenalną dyspozycję Norwegii na własnym terenie. Poza tym, Haaland na arenie międzynarodowej regularnie dostarcza argumenty za swoją światową klasą. Choć Isak z pewnością wniesie ofensywny potencjał dla Szwedów, jego zdolność do wytrzymania pełnych 90 minut po niedawnych problemach zdrowotnych może być ograniczona. Biorąc pod uwagę historyczną przewagę i atut własnego stadionu, zanosi się na zwycięstwo gospodarzy.

Typujemy: Norwegia 2-1 Szwecja. Dla tych, którzy lubią statystykę, analiza najbardziej prawdopodobnych wyników wskazuje na podobny scenariusz.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.