Nottingham Forest przegrywa walkę o Stefana de Vrija, utytułowany obrońca trafi do Panathinaikosu.

Transferowe lądowanie awaryjne w Nottingham Forest? Najnowsze doniesienia prosto z Anglii wskazują, że ekipa z City Ground przegapiła szansę na pozyskanie defensywnego giganta, który latami budował swoją legendę w Mediolanie.

Kto wygrał wyścig o Stefana de Vrija i dlaczego nie są to Lisy?

Po ośmiu bogatych w sukcesy latach w barwach Interu Mediolan, Stefan de Vrij, holenderski twardziel, opuszcza San Siro wraz z wygaśnięciem kontraktu pod koniec tego miesiąca. Mowa o zawodniku, którego CV pęka w szwach od trofeów – dziesięć krajowych puchary, a do tego trzy finały europejskich rozgrywek. Nic dziwnego, że 34-letni obrońca, który ostatnie 12 lat spędził na włoskich boiskach, miał na stole mnóstwo propozycji. Nottingham Forest, ambicjonat Premier League, było jednym z klubów mocno łączonych z weteranem. Niestety, najnowsze doniesienia z obozu transferowego sugerują, że Sowy muszą obejść się smakiem.

Według informacji przekazywanych przez Football Insider, klub z Premier League nie zdołał przekonać utalentowanego defensora do przeprowadzki na City Ground. Wydaje się, że zwycięzcą tej batalii o podpis De Vrija okazała się grecka potęga – Panathinaikos Ateny. Raport sugeruje, że grecki klub wygrał wyścig, zapewniając sobie usługi byłego gracza Lazio na zasadzie wolnego transferu.

Różnice w ofercie miały być kluczowe. De Vrij rzekomo zgodził się na kontrakt obowiązujący przez jeden rok, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Dla porównania, Forest oferowało jedynie roczną umowę. Co więcej, jak donoszą źródła, większa szansa na regularną grę w pierwszym zespole, i to w klubie rywalizującym w europejskich pucharach, przeważyła szalę na korzyść ekipy z Aten, zmuszając De Vrija do odrzucenia propozycji z Nottingham.

Jak De Vrij mógł odmienić oblicze Nottingham Forest? Potencjał na poziomie Ligi Mistrzów

Utrata De Vrija to spory cios dla planów trenera Vitora Pereiry. Mimo że Holender wkracza w zaawansowany wiek, jego profil idealnie pasowałby do potrzeb Forest. Pereira dysponował w zeszłym sezonie solidnymi, acz nieszlifowanymi opcjami na środek obrony: Nikolą Milenkoviciem, Murillo, Jairem Cunhą oraz Morato. Brakowało jednak tego "klejnotu", tego lidera z absolutnie topowym doświadczeniem.

De Vrij to typ wszechstronnego obrońcy, który potrafi operować nie tylko jako klasyczny środkowy defensor, ale także na lewej obronie. Co ważniejsze, jego umiejętności sprawiają, że idealnie pasowałby do preferowanej przez Pereirę formacji 3-4-2-1, gdzie mógłby z powodzeniem zająć pozycję po lewej stronie trójki stoperów – choć Portugalczyk w zeszłym sezonie głównie stosował czwórkę defensywną, to jego serce bije dla trójkątów.

Wniesienie tak cennego doświadczenia, zdobytego na najwyższym poziomie Ligi Mistrzów i Serie A, byłoby nieocenione. Ale to nie tylko defensywa. Dziwne, ale prawdziwe: statystyki naprowadzają na inny atut. Mowa o jego zdolnościach ofensywnych. De Vrij w 308 występach w Serie A zanotował 20 bramek i siedem asyst. To imponujący dorobek dla środkowego obrońcy, który z pewnością dodałby Forest nowej jakości przy stałych fragmentach gry. Odrzucenie takiego profilu zawodnika i powierzenie przyszłości Milaniciowi czy Morato wydaje się decyzją, o której działacze Forest będą jeszcze dyskutować zimą.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.