Nadchodzi wielki test dla The Blues, a Enzo Maresca dokonuje roszad, które z pewnością wywołają dyskusję wśród kibiców. W obliczu ligowego starcia z Newcastle United, szkoleniowiec Chelsea postanowił postawić na odważne, a momentami zaskakujące, ustawienie. Czy powrót kluczowego gracza i przesunięcie kapitana na nową pozycję dadzą oczekiwany efekt na St. James’ Park? Przyjrzyjmy się detalom XIs, które mogą zdefiniować ten weekend w Premier League.

Palącym pytaniem jest powrót Cole’a Palmera: czy jest gotów na dwukrotne uderzenie?
Enzo Maresca, jak na trenera, który musi żonglować kondycją i planami rotacyjnymi, podjął decyzję, która wielu mogła zaskoczyć. Cole Palmer, absolutny motor napędowy Chelsea w tym sezonie, wraca do pierwszej jedenastki na mecz przeciwko Newcastle United, mimo iż zaledwie kilka dni temu odpoczywał w Pucharze Ligi. Przypomnijmy, że odpoczynek ten był motywowany obawami o przeciążenie po niedawnych problemach zdrowotnych gwiazdy.
Maresca wcześniej stanowczo twierdził, że playmaker nie jest jeszcze w optymalnej formie, by grać dwa mecze w ciągu trzech dni. „Maresca insistent that the playmaker is not ready to play twice in three days after his recent injury issues.” A jednak, w obliczu ligowej batalii, geniusz ofensywny musi zostać wystawiony od pierwszej minuty. Efektywnie, ten ruch sugeruje, że kluczowość Palmera w starciu z silnym rywalem przeważyła nad ostrożnością.
Co ciekawe, wraz z powrotem Palmera, na ławce rezerw usiadł niespodziewanie Enzo Fernandez. Argentyńczyk, zazwyczaj niekwestionowany element środka pola, rozpoczyna mecz poza wyjściową jedenastką. To spora zmiana w krwiobiegu drużyny, którą Maresca musi uzasadnić serią dobrych wyników.
Rewolucja na bocznej obronie i eksperyment w środku pola The Blues
Najbardziej kontrowersyjnym elementem tej układanki personalnej jest rola Reece’a Jamesa. Kapitan, powracający po długiej przerwie, nie melduje się standardowo na prawej obronie. Zamiast tego, Maresca wpuścił Malo Gusto na tę pozycję, a samego Jamesa przesunął w głąb pola, do centrum pomocy. To jest klasyczny przykład desperackiego, ale potencjalnie genialnego, manewru taktycznego. Czy James, z jego fizycznością i wizją gry, sprawdzi się w roli bardziej defensywnego lub box-to-box pomocnika, wspierając Caicedo? Czas pokaże, ale jest to ryzykowny zakład na kluczowej pozycji.
Na lewej flance ofensywnej, Alejandro Garnacho dostał szansę od pierwszej minuty, a Jamie Gittens nie znalazł miejsca nawet w kadrze meczowej. Dodatkowo, Facundo Buonanotte, który zaliczył solidne wejście w Pucharze Ligi, został nagrodzony miejscem w rezerwie – to jasny sygnał, że młodzi zawodnicy są bacznie obserwowani.
Pełen skład Chelsea wygląda następująco: Sanchez; Gusto, Fofana, Chalobah, Cucurella; James, Caicedo; Neto, Palmer, Garnacho; Pedro. Ławka: Jorgensen, Badiashile, Adarabioyo, Acheampong, Hato, Fernandez, Santos, Buonanotte, Guiu.
Newcastle United: powrót veterana i korekty po środowym falstarcie
Eddie Howe również nie próżnował przy ustalaniu składu, dokonując czterech modyfikacji w zestawieniu, które mierzyło się z Fulham kilka dni temu. Najważniejszą wiadomością jest to, że Lewis Hall zdołał przejść test sprawnościowy i rozpoczyna mecz na lewej obronie, co jest szczególnie istotne, gdyż Tino Livramento wypada z gry przez kontuzję kolana – to spore osłabienie na boku defensywy.
Na prawej stronie obrony melduje się Lewis Miley, zastępując kogoś innego, co sugeruje szybką adaptację do zmieniających się okoliczności. W środku pola Jacob Ramsey utrzymał swoją pozycję, co może być zaskakujące dla fanów domagających się powrotu Joelintona. Jak widać, Howe stawia na stabilność, ale i na element zaskoczenia.
Co istotne dla ofensywy Srok, Sandro Tonali i Anthony Gordon wracają do wyjściowej jedenastki po tym, jak we środę rozpoczęli mecz z ławki rezerw. To zdecydowane wzmocnienie kreatywności i szybkości w ataku.
Ostateczny XI Newcastle United: Ramsdale; Miley, Schar, Thiaw, Hall; Tonali, Guimaraes, Ramsey; J.Murphy, Woltemade, Gordon. Rezerwowi: Joelinton, Barnes, Elanga, A.Murphy, Neave, Ruddy, Shahar, Willock, Wissa. To jest ekipa, która ma zamiar dać Chelsea prawdziwy ból głowy.