Magazyn piłkarski NewsyPerez wciąż ufa Alonso pomimo porażki.

Perez wciąż ufa Alonso pomimo porażki.

Jarosław Kowalski

Emocje po El Clásico w Superpucharze Hiszpanii nadal buzują, a porażka 3:2 z Barceloną rzuca cień na Madryt. Choć strata punktowa w La Liga do odwiecznego rywala powiększyła się, wydaje się, że największe trzęsienie ziemi nie nadejdzie. Florentino Pérez, niekwestionowany architekt współczesnego Realu Madryt, podobno ma żelazne nerwy i pełne zaufanie do swojego szkoleniowca, Xabiego Alonso. Czy to spokój przed burzą, czy może strategiczny chłód prezesa, który wie coś, czego kibice jeszcze nie dostrzegają?

Perez wciąż ufa Alonso pomimo porażki.

Czy posada Xabiego Alonso jest bezpieczna pomimo blamażu z Barceloną?

Wielkie kluby rzadko wykazują cierpliwość, zwłaszcza po porażce w klasyku, która dodatkowo pogłębia frustrację ligową. Tymczasem, według doniesień medialnych, Florentino Pérez nie zamierza wyciągać pochopnych wniosków i na razie nie myśli o zmianie na ławce trenerskiej. Czy to dowód na to, że prezes widzi głębszy sens w projekcie Xabiego Alonso, czy po prostu unika destabilizacji w kluczowym momencie sezonu? W Madrycie wciąż walczą o potrójną koronę – La Liga, Copa del Rey i Champions League – a Alonso, który objął stery 1 czerwca, wciąż może zapisać ten sezon w rubryce sukcesów.

Obecna sytuacja to mieszanka rozczarowania i determinacji. Porażka w Superpucharze choć bolesna, nie przekreśla wszystkiego. Jak sam Alonso podsumował niedzielny wieczór pełen zwrotów akcji:

„Są pomieszane uczucia. Z jednej strony rozczarowanie niezdolnością do wygrania finału, ale jest też duma, ponieważ zespół dawał z siebie wszystko od pierwszej do ostatniej minuty w niekorzystnych okolicznościach.”

Mamy do czynienia z klasycznym zarządzaniem kryzysem na najwyższym szczeblu. Pérez ufa, że Alonso, pomimo niedawnych potknięć, ma potencjał, by dostarczyć „ważne trofea” w tym sezonie. To spory kredyt zaufania, biorąc pod uwagę, że Barcelona wypracowała już cztery punkty przewagi w lidze.

„Wielka postawa i wielkie zaangażowanie”: Obrona Alonso po El Clásico

Xabi Alonso, znany ze swojej analitycznej głębi, stara się wyciągać pozytywy z trudnych momentów. Po meczu, w którym jego zespół walczył do końcowego gwizdka, podkreślał mentalność zawodników. To nie jest zespół, który się poddał, a błędy, choć kosztowne, nie wynikają z braku woli walki.

Alonso zaznaczył w pomeczowych wypowiedziach:

„Zespół pokazał wielką postawę i wielkie zaangażowanie. Były momenty, w których musieliśmy wykazać się odpornością bez piłki i wiarą w to, co robimy.”

Analizując przebieg gry, Hiszpan wskazał na kluczowe fazy. Pierwsze pół godziny, w których Real kontrolował grę i generował groźne kontrataki, dawały nadzieję. Jednak seria wydarzeń w ostatnich piętnastu minutach pierwszej połowy, w tym strata po własnym błędzie, była momentem zwrotnym. Nawet po wyrównaniu, decydujący gol dla Barcelony padł po rykoszecie, co trener określił jako niefortunne zbiegi okoliczności – coś, co wymagało od drużyny desperackiego pościgu.

„Druga połowa była całkiem konkurencyjna i wyrównana. Rykoszet dał im 3-2 i byłem przekonany, że będziemy mieli szanse na wyrównanie i mieliśmy je, ale zabrakło nam celności, by doprowadzić do rzutów karnych.”

Statystyki Alonso jako trenera Realu Madryt – 24 zwycięstwa, 4 remisy i 7 porażek w 35 meczach, co daje imponujący wskaźnik zwycięstw na poziomie 68,6% – z pewnością przemawiają na jego korzyść w oczach zarządu, nawet jeśli ostatnie wyniki nie są idealne.

Co dalej? Od Superpucharu do pościgu w krajowych pucharach

Niezależnie od powagi kryzysu wizerunkowego po Superpucharze, Real natychmiast musi przełączyć tryb działania. Już w środę czeka ich mecz w Copa del Rey przeciwko Albacete w 1/8 finału, a w sobotę ligowe starcie z Levante. To właśnie te mecze, a szczególnie przebieg rywalizacji w Lidze Mistrzów, będą ostatecznym testem dla Xabiego Alonso.

Pérez zdaje się kalkulować, że nagła zmiana trenera w środku sezonu, szczególnie gdy drużyna wciąż jest realnie zaangażowana w trzy fronty, mogłaby przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – chaos, a nie stabilizację. Dla prezesa, który zawsze celuje w globalną dominację, zaufanie do obecnego planu, nawet po bolesnej porażce, jest często strategią długoterminową. Kibice Realu Madryt, znani ze swojej niecierpliwości, będą jednak uważnie obserwować, czy to zaufanie zostanie szybko uwieńczone sukcesami. Czas pokaże, czy Alonso wykorzysta ten defensywny manewr zarządu na swoją korzyść.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment