Pożegnalny test w Sydney: Anglia powalczy o honor w ostatnim starciu Ashes.

Oto jesteśmy: Sydney, pożegnanie i ostatni bój w kuriozalnej serii Ashes 2025-26. Anglicy, mimo że stracili szansę na odzyskanie prestiżowej urny, zdołali uniknąć totalnej kompromitacji serią zwycięstw po czwartym Teście.

Rozliczenie serii: Gdzie popełniono błędy przed 'down under'?

Anglicy, prowadzeni przez Bena Stokesa, przyjechali do Australii z ambitnym celem zostania pierwszą drużyną od sezonu 2010-11, która wygra serię na australijskiej ziemi. Niestety, ten sen rozpadł się szybciej niż mur po uderzeniu kija – porażka przypieczętowana została już w najwcześniejszym możliwym momencie. Ta porażka wywołała lawinę pytań, które są bardziej palące niż upał panujący na australijskich trybunach. Krytyka spadła na przygotowania do serii, strategiczną decyzję o rezygnacji z gry pink-ball przed drugim Testem, a także głośne wyjście integracyjne (czy raczej dekoncentrujące) w Noosa, nie wspominając o filozofii 'Bazball', która wydaje się mieć swoje granice.

Choć pozycja kapitana Stokesa wydaje się być bezpieczna, to głowy trenera Brendona McCulluma i Dyrektora Zarządzającego Angielską Drużyną Mężczyzn, Roba Keya, znalazły się pod lupą. Z pewnością z ulgą przyjęli niespodziewane zwycięstwo w chaotycznym Boxing Day Test. Grając na nawierzchni sprzyjającej seamowi, Anglicy pokazali swoje agresywne oblicze, deklasując Australię w czwartej innings i zdobywając pierwsze zwycięstwo w Australii od Sydney 2011. Teraz celem jest coś historycznego: stać się dopiero drugą ekipą od końca serii 1986-87, która wygra dwa mecze w serii Ashes rozegranej na wyjeździe. Patrząc na statystyki SCG, gdzie Anglia zanotowała 22 zwycięstwa, 8 remisów i 27 porażek, Stare Lwy mają pewną historyczną przewagę nad innymi australijskimi lokalizacjami.

Australia: Tryumf pod znakiem kontuzji i pożegnań

Gościom z Zachodu poszło tak, jak planowali – wygrana w Perth, Brisbane i Adelajdzie zapewniła im czwarty z rzędu tytuł Ashes na własnym terenie. Imponujące jest to, że Szczęsny (The Urn) zachowali, pomimo nieobecności kluczowych graczy, takich jak Pat Cummins, który jednak zdołał zagrać w trzecim Testu i zdobyć sześć wicketów, zanim został odpoczniecie oddelegowany. Stylistycznie, Australia wygrała dzięki zdolności do adaptacji pomimo urazów Steve'a Smitha (choroba w trzecim Teste) oraz Nathan Lyona, który po tym, jak został odsunięty w starciu numer dwa, nabawił się w ostatnim innings w Adelajdzie kontuzji, która wymaga interwencji chirurgicznej.

Statystyki są nieubłagane: Australia wygrała cztery ostatnie Testy z rzędu i pozostaje niepokonana w siedmiu ostatnich seriach testowych od porażki w Indiach w latach 2022-23. Choć porażka w Melbourne na boisku ocenionym przez ICC jako „niezadowalające” oznaczała utratę szansy na whitewash, to prawdziwą motywacją dla graczy będzie ostatni występ dla Usmana Khawaji, który ogłosił przejście na emeryturę po tym meczu w Sydney. Co ciekawe, Australia pozostaje niepokonana na SCG w 14 ostatnich Testach, a ostatnia porażka miała miejsce w 2011 roku – dokładnie w meczu, w którym Khawaja debiutował. To niesamowity zbieg okoliczności.

Szykują się roszady: Kto na boisko w Sydney?

Skład Australii jest wymuszony rotacjami. Steve Smith obejmie kapitańską opaskę w obliczu odpoczynku Cumminsa, który po udanym trzecim meczu został odstawiony. W bramce brakuje Josha Hazlewooda (kontuzja ścięgna), a Nathan Lyon poddał się operacji. Forma Camerona Greena nie zachwyca, co otwiera drzwi dla Beau Webstera, a także dla Todda Murphy'ego, który czeka na swój pierwszy występ w tej serii.

Anglia ma za to problem z siłą fizyczną – Gus Atkinson nabawił się kontuzji ścięgna w Melbourne. Przy Jonfrze Archerze i Marku Woodzie już kontuzjowanych, drzwi stają otworem dla Matthew Pottsa z Durham, by wreszcie zagrać. Wygląda na to, że Anglicy trzymają się opcji z grającym pałkarzem i epizodycznym spinnerem Willem Jacksem na pozycji numer osiem. To oznacza, że Shoaib Bashir, po prawie dwóch latach przygotowań pod kątem tej serii, może faktycznie opuścić Australię bez ani jednego rozegranego meczu – dramaturgia! Jacob Bethell, który zastąpił Ollie Pope'a w czwartym Teste, zaimponował swoimi 40 runami z 46 piłek w trudnych warunkach w Melbourne i utrzyma swoje miejsce na pozycji numer trzy. Co więcej, istnieje szansa, że dla Stokesa i Joe Roota będzie to ostatnia wizyta w Australii w kontekście Ashes, biorąc pod uwagę ich wiek i formę przed edycją 2029-30.

Kiedy oglądać? Piąty Test rozpocznie się w niedzielę o 10:30 czasu lokalnego, co dla widzów w Wielkiej Brytanii oznacza start o 23:30 w sobotę wieczorem.

Stan nawierzchni SCG: Czy unikną drugiego skandalu? Kuleje presja na kustosza SCG, Adama Lewisa, aby przygotował nawierzchnię, która przetrwa choćby do czwartego dnia, po loterii, jaką było boisko w Melbourne. Matt Page z MCG przyznał, że był w "stanie szoku" podczas dwudniowego Testu. Prognozy na Sydney przewidują deszcz w dniach trzecim i czwartym, co przy płaskiej nawierzchni oznacza remis. Jednak, jeśli trzymać się przykładu z zeszłorocznego Testu w Sydney, gdzie Australia pokonała Indie w trzy dni, wciąż możemy oczekiwać pomocy dla miotaczy.

Werdykt eksperta: Anglia poleci do domu z podniesionymi głowami

Silny argument można postawić na to, że Anglia wreszcie pokazała swoją prawdziwą formę dnia czwartego w trzecim Teste – co tylko podkreśla, jak ogromnym błędem była ich niewystarczająca rozgrzewka przed serią. Byli lepsi w Melbourne, nawet biorąc pod uwagę rolę boiska. Wierzymy, że w Sydney pokażą kolejny mecz-zwycięski występ, kończąc serię z poczuciem, że stać ich było na znacznie więcej.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.