Real Madryt pod wodzą Xabiego, kryzys w obronie przed hitem Ligi Mistrzów.
Nadchodząca bitwa Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Manchesterem City zapowiada się jako pojedynek tytanów, ale dla "Królewskich" szykuje się prawdziwy koszmar logistyczny i kadrowy.
Obronne trzęsienie ziemi: Czy Alonso znajdzie remedium na kryzys w Madrycie?
Sytuacja kadrowa Realu Madryt przed kluczowym meczem Ligi Mistrzów z Manchesterem City na Santiago Bernabéu budzi autentyczny niepokój. Po bolesnej porażce 2:0 z Celtą Vigo w La Lidze, gdzie drużyna Xabiego Alonso musiała radzić sobie w osłabieniu, lista absencji w formacji obronnej stała się wręcz absurdalna. Obecnie Królewscy muszą radzić sobie bez Trenta Alexandra-Arnolda, Davida Alaby, Ferlanda Mendy'ego, Daniego Carvajala oraz Deana Huijsena, a lista ta wydłużyła się w najgorszym możliwym momencie.
Najświeższy cios to uraz mięśniowy Edera Militao. Brazylijczyk opuścił boisko już w 24. minucie niedzielnego spotkania. Chociaż skala jego problemów na razie nie została w pełni ujawniona, jest praktycznie pewne, że nie zobaczymy go w starciu z The Citizens. To oznacza, że Alonso ma do dyspozycji zaledwie dwóch nominalnych stoperów, na których może polegać – i to pod znakiem zapytania.
„Huijsen i Alaba mogą mieć znikome szanse na wygranie wyścigu z czasem i regenerację naciągniętych mięśni, ale Alonso powinien oprzeć swoją wiarę na Raulce Asensio i Antonio Rudigerze przed Thibautem Courtois” – informują źródła.
To, co staje się faktem, to konieczność radykalnego przetasowania na bokach obrony. Alvaro Carreras, który wystąpił u boku Militao w niedzielę, a Fran Garcia grał jako lewy obrońca, teraz musi dostosować się do innej roli po tym, jak obaj boczni obrońcy otrzymali czerwone kartki w La Lidze. Choć zawieszenia ich nie dotyczą w rozgrywkach europejskich, to struktura formacji musi ulec zmianie.
Balansowanie na krawędzi: Kto za kogo w defensywie?
Przewidywana linia obrony Realu Madryt w obliczu tych wszystkich absencji wygląda na desperacką próbę poskładania układanki z brakujących elementów. Nieobecność Alexandra-Arnolda i Carvajala wymusza na menedżerze przesunięcie Federico Valverde'a na prawą obronę. Ta roszada ma swoje plusy – Valverde to maszyna, ale jego przesunięcie oznacza potrzebę uzupełnienia środka pola.
Efektem domina jest powrót Eduardo Camavingi do "silnika" drużyny, gdzie ma operować u boku swojego rodaka, Auréliena Tchouaméniego. To w środku pola Real musi znaleźć stabilność, skoro z tyłu panuje chaos. Jest to klasyczny przykład strategii "atak jest najlepszą obroną", choć przy obecnej sile natarcia Manchesteru City, jest to strategia ryzykowna.
Gwiazdy z przodu mają błyszczeć mimo wszystko
Jednym jasnym punktem dla szkoleniowca jest fakt, że ofensywa Realu Madryt przystępuje do meczu w pełni sił. To absolutnie kluczowe, biorąc pod uwagę historyczne statystyki. Oczekuje się, że w formacji nacierającej zobaczymy zgrany tercet: Arda Güler, gwiazda projektu Jude Bellingham oraz dynamiczny Vinicius Junior, którzy będą wspierać prawdopodobnie Kyliana Mbappe.
Mbappe, który ma na swoim koncie już siedem bramek przeciwko Manchesterowi City w swojej karierze, będzie musiał zagrać na absolutnym maksimum swoich możliwości, by zrekompensować luki z tyłu. Nawet kontuzje gwiazd nie powstrzymają największych talentów. Choć Bellingham doznał w weekend „poważnego rozcięcia nad okiem”, jego udział w środowym starciu nie powinien być zagrożony. Mimo wszystko: urazy to jedno, ale napastnicy muszą być gotowi do bicia Ligi Mistrzów.
Przewidując wyjściową jedenastkę Realu Madryt, Xabi Alonso najprawdopodobniej postawi na następujący układ: Courtois; Valverde, Asensio, Rudiger, Carreras; Tchouameni, Camavinga; Guler, Bellingham, Vinicius Jr; Mbappe. To nie jest skład, który chcielibyśmy oglądać w boju z drużyną Pepa Guardioli, ale w Madrycie na tym etapie sezonu improwizacja staje się faktem.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.