Magazyn piłkarski NewsyReal Madryt w obliczu kontuzji mierzy się z Elche.

Real Madryt w obliczu kontuzji mierzy się z Elche.

Jarosław Kowalski

Nadszedł czas na ligowe starcie, choć Madryt wraca po bolesnej przerwie reprezentacyjnej, która zamiast dać wytchnienie, przyniosła istną epidemię kontuzji w szeregach Królewskich. Czy mimo osłabienia składu podopieczni Xabiego Alonsa zdołają utrzymać pozycję lidera, czy Elche, pełne werwy po udanym początku sezonu, zgotuje im zimny prysznic na Estadio Martínez Valero? Przygotujcie się na analizę, która nie oszczędzi brutalnej prawdy o wyzwaniach stojących przed Realem.

Real Madryt w obliczu kontuzji mierzy się z Elche.

Inwazja pecha powstrzymała Real Madryt po remisie z Rayo

Wydawałoby się, że bezbramkowy remis z walecznym Rayo Vallecano przed przerwą reprezentacyjną był dla kibiców Realu Madryt co najwyżej irytujący, a jednak to spokojne starcie okazało się preludium do prawdziwej katastrofy kadrowej. Choć Los Blancos wciąż cieszą się trzypunktową przewagą na czele tabeli, wizja nadchodzących tygodni spędza sen z powiek sztabowi szkoleniowemu. Koniec międzynarodowej szarpaniny miał dać wytchnienie, ale zamiast tego kilku kluczowych graczy wróciło na Santiago Bernabéu na L4.

To absolutny dramat defensywy. Éder Militão, który musiał opuścić boisko w meczu Brazylii z Tunezją z powodu urazu przywodziciela, dołącza do listy nieobecnych. Do tego dochodzą problemy Deana Huijsena, który wycofał się ze zgrupowania Hiszpanii z powodu kontuzji pachwiny. Obaj gracze są wielkimi niewiadomymi przed starciem z Elche. Biorąc pod uwagę, że Antonio Rüdiger i Dani Carvajal wciąż leczą swoje urazy, Xabi Alonso może być zmuszony do desygnowania do gry duetu David Alaba – który sam zmagał się z problemami zdrowotnymi w ostatnim czasie – oraz Raúl Asencio w centrum obrony. To nie jest defensywa, która budzi respekt.

Sytuacja w ofensywie i środku pola wygląda równie niepokojąco. Kylian Mbappé, po raz drugi z rzędu, opuścił zgrupowanie reprezentacji Francji, a jego rodak Eduardo Camavinga powrócił do Madrytu na szczegółowe badania. Gry na siebie nakładają się jak klocki domina, a Alonso musi teraz żonglować składem w momencie, gdy terminarz zaczyna się zagęszczać – to najgorszy możliwy moment na utratę regularnie grających piłkarzy.

Elche: Skromny pretendent czy wykorzystujący kryzys?

Na tle problemów potentata, drużyna Elche, trenowana przez Edera Sarabię, może poczuć, że nadarza się historyczna szansa. W zespole gospodarzy panuje atmosfera pełna wiary, podsycana przez powroty i spokój w szatni. Jedynym nieobecnym jest obrońca Pedro Bigas, co kontrastuje rażąco z listą skreślonych u rywala.

Co więcej, w szeregach Elche gra obrońca Victor Chust, były wychowanek akademii Realu Madryt. Jego słowa, wypowiedziane przed tym prestiżowym spotkaniem, doskonale oddają ducha walki, jaki panuje w zespole:

„Jesteśmy zdolni pokonać Madryt, wierzymy, że możemy to zrobić. Grupa ma dużą pewność siebie i codziennie ciężko pracujemy, by to osiągnąć. Jestem pewien, że uzyskamy dobry wynik, jeśli wyjdziemy tam, zagramy w naszym stylu i będziemy się dobrze bawić.”

Elche nie jest przypadkową drużyną. Po dwunastu kolejkach ligowych zajmują solidne miejsce w środku tabeli, notując zaledwie trzy porażki. W tym sezonie potrafili już urwać punkty takim firmom jak Atlético Madryt, Celta Vigo, Real Sociedad i Real Betis, strzelając przy tym trzynaście bramek. Biorąc pod uwagę deficyty kadrowe w ekipie ze stolicy, wizyta na Estadio Martínez Valero może okazać się dla Realu prawdziwym testem charakteru, a nie tylko piłkarskich umiejętności.

Diagnoza i przewidywania: Czy rezerwowy skład wystarczy na ligowego średniaka?

Zasadnicze pytanie brzmi: jak głęboki jest skład Madrytu, gdy na liście nieobecnych znajdują się nazwiska pokroju Rüdiger, Carvajal, Tchouaméni, a pod znakiem zapytania stoją Militão, Camavinga, Valverde, a nawet Courtois i ten nieszczęsny Mbappé? Alonso będzie musiał dokonać cudów logistycznych. Na liście oficjalnie wykluczonych są Rüdiger, Carvajal, Franco Mastantuono i Aurélien Tchouaméni.

Mimo tej lawiny problemów zdrowotnych, statystyka i historyczna przewaga nominalna zdają się przemawiać za faworytem. Czy Elche, mimo że są groźni i pewni siebie, zdołają wykorzystać chwilową zadyszkę Giganta, czy też Królewscy, nawet w okrojonym składzie, mają wystarczający gen zwycięzców?

Trzeba być realistą: Elche w pięciu ostatnich meczach ligowych odniosło trzy porażki, nie wygrywając żadnego z pozostałych dwóch spotkań. To nie jest forma, która zwiastuje pogrom na gigancie. Choć osłabienie Realu jest olbrzymie, a zmęczenie po powrotach kadrowiczów paraliżujące, spodziewamy się, że klasa indywidualna i potrzeba utrzymania pozycji lidera pozwolą im przetrwać tę trudną przeprawę. Minimalistyczne zwycięstwo wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, choć sensacja nigdy nie jest wykluczona. Przewidywana skromna wygrana Królewskich to 2:0.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment