Realu Madryt grozi seria porażek, Celtę Vigo czeka trudne zadanie.

Wielkie kluby miewają kryzysy, a obecny zjazd formy Realu Madryt budzi spore kontrowersje, zwłaszcza po kompromitacji z Getafe u siebie. Czy Królewscy potrafią odwrócić ten niekorzystny trend przed starciem z wymagającą Celtą Vigo?

Kiedy giganci się potykają: Madryt w tarapatach przed starciem z Celtą Vigo

Ostatnie tygodnie dla Realu Madryt to pasmo rozczarowań. Porażka u siebie z Getafe, a do tego wcześniejsza, dwubramkowa strata punktów na wyjeździe z Osasuną pod koniec lutego, jasno wskazują, że coś w maszynie prowadzonej przez Arbeloę zgrzyta. Na ich nieszczęście, wieczorny rywal, Celta Vigo, ma w pamięci ostatnie spotkanie – to właśnie oni sprawili Królewskim niespodziankę, wygrywając ówczesny mecz 2:0 po fantastycznym dublecie Williota Swedberga. Czy historia ma szansę się powtórzyć, a Madryt pogrąży się w jeszcze głębszym kryzysie?

Celta Vigo: Czy strategia Getafe da im kolejny triumf?

Celta Vigo z pewnością ma w głowie scenariusz, który sprawdził się na Estadio Santiago Bernabéu. Ostatni mecz Madrytu pokazał, jak trudne życie mają Królewscy przeciwko zdyscyplinowanym defensywnie rywalom. „Celta na pewno będzie chciała powtórzyć wyczyn Getafe, głęboko się broniąc i utrzymując zwartą formację defensywną, aby zirytować Madryt” – to cel, który ekipa z Vigo z pewnością sobie stawia.

I nie są to pobożne życzenia. Statystyki obrony Celty w LaLiga są imponujące – tracą średnio 1,1 gola na mecz, co jest wynikiem lepszym niż niemal wszystkie drużyny ligi, ustępując jedynie absolutnej czołówce. Mają zatem solidne fundamenty, by próbować zneutralizować faworyta.

Przejdźmy do kadry gości. Celta Vigo może odetchnąć z ulgą, ponieważ po zawieszeniu do składu wraca – i to jest kluczowa informacja – Borja Iglesias. Z drugiej strony, kontuzje są zmorą, a absencje takich graczy jak Marcos Alonso, Pablo Durán i Carl Starfelt stanowią pewne osłabienie na zapleczu.

Szok na Bernabéu: Epidemia kontuzji w ataku Realu

Tymczasem w Madrycie panuje sytuacja niemal katastrofalna, jeśli chodzi o obsadę formacji ofensywnej. Klub potwierdził druzgocącą wiadomość: „Brazylijski napastnik Rodrygo będzie wyłączony z gry do końca sezonu z powodu kontuzji kolana”. To cios, który uderza w i tak już osłabiony skład. Rodrygo dołącza do koszmarnej listy nieobecnych, na której figurują już Kylian Mbappé, Dani Ceballos, David Alaba, Jude Bellingham i Éder Militão. To lista gwiazd, a nie rezerwowych!

Kiedy patrzymy na te braki, staje się jasne, że „Atletyckie liczby Madrytu w ataku, choć same w sobie imponujące w tym sezonie, muszą być konfrontowane z jedną z najlepszych ekip w Europie pod względem produkcji w ostatniej tercji boiska”. Arbeloa musi znaleźć rozwiązanie, bo obecna gra ofensywna nie wystarcza. Choć Madryt może pochwalić się najlepszym bilansem defensywnym w lidze, to właśnie atak w porównaniu do Barcelony pozostawia wiele do życzenia.

Czy Vinícius Júnior udźwignie ten ciężar?

W obliczu tak poważnych strat, cała odpowiedzialność za kreowanie przewagi w ataku spada na barki Viníciusa Júniora. „Vinícius Júnior będzie miał na swoich barkach ogromną presję, wchodząc w ten mecz, gdyż Mbappé i Rodrygo są niedostępni”. Na szczęście Brazylijczyk wydaje się wracać do optymalnej formy po słabszym okresie, a jego ostatnie występy pokazują, że potrafi być decydujący.

Chociaż seria pięciu meczów z golem zakończyła się w ostatnim spotkaniu, to jest on obecnie zawodnikiem, którego rywale mają ogromne problemy z całkowitym wyłączeniem z gry. W obliczu marginalnych opcji ofensywnych, jakie ma do dyspozycji Arbeloa, Vinícius jest bezsprzecznie postacią, na którą należy wycelować wzrok w tym pojedynku. To jego czas, by stać się absolutnym liderem i taranem.

Prognoza: Czas na odbicie, ale nie z łatwością

Choć Real Madryt jest w dołku, trudno wyobrazić sobie, by po tak fatalnych meczach pozwolili sobie na utratę punktów po raz trzeci z rzędu w LaLiga. Real Madryt potrzebuje impulsu, bo w obliczu walki o najwyższe cele, taka seria jest niedopuszczalna. Mimo wszystko, musimy pamiętać o solidności Celty. Spodziewam się twardej walki, w której jeden akcent jakości zdecyduje o losach spotkania. Przewiduję powrót na zwycięską ścieżkę dla Królewskich, ale w skromnym stylu: 2:0 dla Realu Madryt.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.