Magazyn piłkarski NewsyRennes kontra Monaco: zacięty pojedynek w Bretanii z szansą na przełamanie złej passy.

Rennes kontra Monaco: zacięty pojedynek w Bretanii z szansą na przełamanie złej passy.

Jarosław Kowalski

Napięcie w Ligue 1 rośnie, a my jesteśmy świadkami starcia, w którym różnica zaledwie dwóch punktów w tabeli dzieli te drużyny po dwunastu kolejkach. W sobotę, w sercu Bretanii, Rennes podejmie rozpędzone Monaco. To nie będzie tylko kolejny mecz; to batalia o utrzymanie tempa i pozycji tuż przed decydującą fazą sezonu. Czy gospodarze odwrócą złą passę, czy Lasy Książęce umocnią swoją wyższą lokatę?

Rennes kontra Monaco: zacięty pojedynek w Bretanii z szansą na przełamanie złej passy.

Odrodzenie pod wodzą Beye’a czy fatalna seria Monaco? Konfrontacja mentalności

Kiedy wydawało się, że dni Habiba Beye’a na Parc d’Autesse są policzone, jego gracze podjęli walkę, która uratowała mu posadę. Seria znakomitych występów z pewnością uciszyła krytyków, udowadniając, że w szatni Rennes wciąż tli się ogień. Jak informuje raport ze strony Sports Mole, Rennes notuje obecnie dwa ligowe zwycięstwa z rzędu, a ich ogólna seria bez porażki to już trzy spotkania. Kolejny triumf byłby dla nich najdłuższą serią zwycięstw w lidze od grudnia 2023 do lutego 2024, kiedy to zgarnęli ich aż sześć. To jest moment, w którym forma spotyka się z ambicją.

Co ciekawe, siła Rennes tkwi również na własnym stadionie Roazhon Park. Zanotowali oni porażkę tylko w jednym ligowym meczu u siebie w tym sezonie, a sobotnie zwycięstwo pozwoliłoby im wyrównać najdłuższy domowy ciąg wygranych w rozgrywkach 2025/2026 (obecnie mają dwa). Warto podkreślić ich defensywną solidność: tylko dwa razy w tej kampanii stracili punkty w lidze, co daje im drugą najlepszą obronę w Ligue 1, tuż za Paris Saint-Germain (tylko jedna porażka). Fakt, że są 2-0 u siebie, gdy strzelają pierwszego gola, i stracili dotąd tylko jedną bramkę w takich sytuacjach, sugeruje, że strzelony gol na Roazhon Park to dla rywali jak wyrok.

Tymczasem AS Monaco to rollercoaster pełen skrajnych emocji, z przewagą tych negatywnych w ostatnim czasie. Po efektownej porażce 4:1 z Lens, podopieczni Sebastiena Pocognoli’ego muszą szybko odnaleźć rytm. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że w obecnym miesiącu nie zdobyli punktu w lidze, a ich ostatnie spotkania, włączając Ligę Mistrzów, nie przekonują. Jedynym pozytywem jest to, że ich pozycja w strefie premiowanej awansem do eliminacji Ligi Konferencji jest wciąż stabilna, choć do miejsc premiowanych Ligą Mistrzów tracą zaledwie dwa punkty i muszą uważać na pościg Strasbourga. Trzy ligowe porażki z rzędu to perspektywa, której Monaco nie widziało od końcówki sezonu 2022/2023.

Upał w Bretanii: Kwestie kadrowe i historyczna przewaga

Dla Monaco, tradycyjnie będącego mistrzem unikania spektakularnych zjazdów formy, ta zadyszka jest niepokojąca. Paradoksalnie, ostatnio lepiej spisują się na wyjazdach, wygrywając dwa ostatnie mecze poza Księstwem i są niepokonani w trzech kolejnych wyjazdach. Jednak dane historyczne dotyczące starć z Rennes budzą respekt. Les Monegasques wygrali cztery ostatnie mecze przeciwko Stade Rennais, i co ciekawe, wszystkie te zwycięstwa odnieśli różnicą jednej bramki. Ostatnia wizyta na Roazhon Park zakończyła się triumfem Monaco 2:1 w zeszłym sezonie.

Analizując składy, widzimy, że w Rennes ostatnie zmiany przyniosły efekt. Breel Embolo, były napastnik Monaco, zapewnił zwycięstwo w poprzednim meczu, a Brice Samba zanotował swój trzeci czysty angielski w sezonie. Warto też zwrócić uwagę na potencjalny debiut. Po dwuletniej przerwie spowodowanej dopingową banicją na boisko może wybiec sam Paul Pogba! To byłby absolutny medialny wirus, który mógłby mentalnie rozsadzić szatnię gości, jeśli tylko zostanie dobrze wykorzystany przez trenera. Z kolei w Monaco sytuacja jest bardziej skomplikowana kadrowo. Krepin Diatta ma uraz głowy, Vandeson i Christian Mawissa zmagają się naciągnięciami ścięgien, a Lamine Camara odczuwa ból kostki. Mohammed Salisu jest wątpliwy z powodu problemów z kolanem. Dodatkowo, Folarin Balogun musi pauzować po czerwonej kartce.

Możliwe składy, choć zawsze podlegające modyfikacjom, dają obraz starcia sił. Rennes prawdopodobnie postawi na sprawdzoną jedenastkę z Sambą między słupkami i Embolo jako kluczowym elementem ataku, wspieranym przez Lepoula i Meite. Monaco ma mocną formację obronną z Teze, Kehrerem i Dierem, ale środek pola z Zakarią i Golovinem będzie musiał udźwignąć ciężar kreatywności przy braku Baloguna.

Czy wypoczęte Monaco zdominuje bitwę taktyczną?

Wielu ekspertów postawi teraz na Monaco, argumentując, że ten ponad tydzień przerwy był dla nich niczym zbawienie. Odpoczynek i dojście do zdrowia kluczowych weteranów może okazać się czynnikiem decydującym o przełamaniu tej niekorzystnej passy. Jeśli Monaco zdoła narzucić swój kontrolujący styl gry, wykorzystując doświadczenie w defensywie i szybkość w kontrataku, Rennes może mieć problem z narzuceniem swojego tempa, zwłaszcza patrząc na delikatnie niestabilną formę w ofensywie. Mimo wszystko, presja na zdobycie trzech punktów jest ogromna dla obu ekip, a przy tak małej różnicy w tabeli, każdy gol będzie na wagę złota. Choć statystyki ostatnio faworyzują gospodarzy, to duch walki i historyczna przewaga w bezpośrednich starciach ciąży na plecach Monaco. Przewidujemy minimalne zwycięstwo gości, bo ostatecznie, w tym szaleństwie musi być jakaś metoda.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment