Magazyn piłkarski NewsyRoma podejmie Como w bezpośrednim starciu o czwórkę Serie A.

Roma podejmie Como w bezpośrednim starciu o czwórkę Serie A.

Jarosław Kowalski

Prawdziwa wojna o Ligę Mistrzów rozgrywa się poza szczytem tabeli, a poniedziałkowy hit na Stadio Olimpico to klasyczny pojedynek Dawida z Goliatem, choć tym razem Goliat ma problemy ze zdobywaniem bramek, a Dawid zaimponował w tym sezonie. Roma podejmie Como, a wynik tego spotkania może drastycznie wpłynąć na aspiracje obu ekip do zajęcia prestiżowego miejsca w pierwszej czwórce Serie A. Czy wilki zdołają zatrzymać rewelację rozgrywek?

Roma podejmie Como w bezpośrednim starciu o czwórkę Serie A.

Kto powstrzyma kryzys strzelecki Romy? Starcie tytanów bez goli

Roma, mimo że jeszcze niedawno przewodziła tabeli pod koniec listopada, zaliczyła ostatnio bolesny zjazd, notując dwie porażki z rzędu, w których nie strzeliła ani jednego gola. To klasyczny objaw kryzysu na newralgicznej pozycji – ataku. Po domowej porażce z obrońcą tytułu Napoli, na wyjeździe Cassino w Cagliari ponieśli zaskakującą klęskę 1:0, a doliczono im jeszcze czerwoną kartkę dla Zekiego Celika, która z pewnością nie ułatwiła zadania.

Ten zespół, prowadzony przez trenera, którego metody są przedmiotem nieustannych analiz, popełnia kardynalne błędy w ofensywie. Z całej czołówki tabeli, Roma Gian Piero Gasperiniego ma najmniej strzelonych bramek – zaledwie 15. Co gorsza, na własnym stadionie zdobyła ich zaledwie siedem. Choć napastnicy tacy jak Artem Dovbyk, Paulo Dybala czy Evan Ferguson zmagają się z kontuzjami i fatalną formą, to defensywa trzyma resztę tej układanki w ryzach. Z ośmioma straconymi bramkami, mają oni „najszczelniejszą linię obrony w zapleczu włoskiej czołówki”, co jest ich najlepszym osiągnięciem od dwunastu lat. Dobrym prognostykiem może być wyjazdowe zwycięstwo 3:0 nad Celtikiem w Lidze Europy, gdzie Ferguson odnalazł w końcu skuteczność, zdobywając dublet.

Como: Czy beniaminek z Galacticos nadal ma paliwo na mistrzowskie ambicje?

Goście, czyli Como, powrócili do Serie A po rocznej absencji i od razu zgotowali fanom niespodziankę. Dzięki sporym inwestycjom finansowym, Lariani notują najlepszy start w historii klubu, gromadząc 24 punkty w pierwszych 14 kolejkach. Jeszcze niedawno znajdowali się wyżej niż takie potęgi jak Lazio czy Juventus i mogli pochwalić się serią jedenastu meczów bez porażki. Jak to bywa w futbolu, seria musiała zostać przerwana, i to brutalnie. Inter Mediolan rozbił ich na San Siro 4:0, serwując Como pierwszy raz w tym sezonie mecz, w którym stracili więcej niż jedną bramkę.

Ich filozofia gry, narzucona przez Cesc Fabregasa, jest odważna. „Pod wodzą Fabregasa, Como notuje średnio ponad 60% posiadania piłki w Serie A” – i próbowali grać szeroko i otwarcie z Interem. Zobaczymy, jak ten młody entuzjazm zderzy się z taktycznym rygorem i doświadczeniem Gasperiniego. Na wyjeździe Como ma słabe statystyki historyczne – wygrali tylko raz na 13 meczów w stolicy i to blisko 75 lat temu! Obecnie tracą do Romy trzy punkty w tej niesamowicie ciasnej walce o europejskie puchary.

Konflikt szkoleniowców i absencje, które mogą zadecydować o wyniku

Kwestie kadrowe po obu stronach boiska będą kluczowe. Roma z pewnością nie może liczyć na Celika, który musi pauzować za czerwoną kartkę, co oznacza, że Wesley lub Devyne Rensch zajmie jego miejsce w trójce obrońców ustawionej wg preferowanej przez Gasperiniego formacji 3-4-2-1. Ponieważ Dovbyk nadal jest kontuzjowany, to albo wypożyczony z Brighton Ferguson, albo Paulo Dybala jako fałszywa dziewiątka staną przed szansą na poprawienie statystyk. Warto odnotować, że Dybala, nękany ostatnio problemami zdrowotnymi, ma to najgorszy start w Serie A od lat, zdobywając zaledwie jednego gola w 14 ligowych występach. Prym wiedzie za to Matias Soule, Argentyńczyk z czterema bramkami na koncie.

W zespole gości sytuacja również nie jest idealna. Z powodu kontuzji wykluczeni są Alvaro Morata (problemy z udem) oraz Sergi Roberto i Edoardo Goldaniga. Dodatkowo, Maximo Perrone musi odbyć karę za żółte kartki. Największą siłą Como jest Nico Paz, który zanotował już pięć goli i pięć asyst, a statystycznie oddał najwięcej strzałów w lidze (51). Paz będzie wspierał w ataku Tasosa Douvikasa, gdyż Morata nie zagra. Należy też pamiętać o problemie zbliżającego się Pucharu Narodów Afryki; Ndicka i Neil El Aynaoui mogą potrzebować specjalnych pozwoleń, by zagrać w tym meczu przed nagłym wylotem na zgrupowania.

Prognoza: Rzymska twardość kontra młodzieńczy zapał

Mimo rewelacyjnej postawy Como w tym sezonie, ich ostatnia wyjazdowa forma budzi wątpliwości – tylko dziewięć punktów z dwudziestu jeden możliwych na obcym terenie. Z kolei Roma, choć ma problemy ze skutecznością, jest piekielnie trudna do złamania, jeśli chodzi o zachowanie czystego konta. Ciekawostką jest fakt, że Roma nie zremisowała żadnego z ostatnich 20 meczów ligowych, a ten trend nie uległ zmianie także w obecnej kampanii Ligi Europy. Czy statystyka ta zostanie podtrzymana kurczowym zwycięstwem Romy? Wydaje się, że defensywna siła Giallorossich, wzmocniona ewentualnym powrotem solidnych pomocników na środek pola, przeważy nad ofensywnym zapędami beniaminka. Przewidujemy, że Roma wywalczy ciężkie zwycięstwo 1:0.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment