Steiner podważa przyszłość Ocona w Haasie po słabych występach.

Pozycja Estebana Ocona w zespole Haas od dłuższego czasu budzi kontrowersje, a szefowie stajni i eksperci zaczynają otwarcie zadawać pytanie: czy Francuz zasługuje na fotel w Formule 1?

Czy Ocon gra na czas? Steiner bezlitośnie ocenia występy Francuza dla Haasa

Gorące lato w świecie Formuły 1 przyniosło nowe spekulacje dotyczące przyszłości kierowców, a Esteban Ocon znalazł się w samym centrum tej burzy. Pozycjonowanie go w Haasie po sensacyjnym debiucie i stałej przewadze Olliego Bearmana stawia pod znakiem zapytania jego dalszą karierę w zespole. Statystyki nie kłamią: Brytyjczyk deklasuje bardziej doświadczonego rywala. W pojedynkach kwalifikacyjnych Bearman prowadzi 6 do 2, a w wyścigach 5 do 3 w sezonie 2026. Co gorsza dla Ocona, w klasyfikacji generalnej Bearman zajmuje 11. pozycję z 18 punktami, podczas gdy Ocon plasuje się na odległym, 16. miejscu z zaledwie trzema „oczkami” na koncie. Te liczby musiały zaboleć, zwłaszcza że Ocon dysponuje o wiele większym doświadczeniem w bolidzie F1.

Guenther Steiner, były szef zespołu Haas, nie krył swoich obaw, sugerując, że aktualna postawa Ocona może nie wystarczyć do utrzymania kontraktu. W wywiadzie dla Sports Mole Steiner postawił sprawę jasno:

"Zawsze powtarzam, że nikt w Formule 1 niczego nie dostaje w prezencie. Wszystko, co masz, musisz sobie wywalczyć."

Następnie przeszedł do sedna problemu, porównując obu kierowców Haasa:

"W tej chwili, moim zdaniem, jego forma nie jest tam, gdzie powinna być. Jeśli porównasz go z Olliem Bearmanem, wiesz, Ollie wykonuje fantastyczną robotę. Esteban Ocon ma znacznie więcej doświadczenia, ale jest sporym odstępem za Olliem Bearmanem."

"Czy on powinien tam być?" – Steiner otwiera drzwi dla nowych twarzy

Bezpośrednia konfrontacja statystyk z doświadczeniem nie idzie na korzyść Ocona, a pytania Steinera nabierają retorycznego charakteru. Czy brak regularnie zdobywanych punktów i wyraźna przewaga debiutanta nie są wystarczającym sygnałem dla kierownictwa Haasa, by szukać świeżej krwi? Steiner nie ma wątpliwości, że na rynku są alternatywy:

"To mi podpowiada, czy on powinien tam być? Może są lepsi kandydaci na rynku. Szczerze mówiąc, nie wiem, kto będzie dostępny w przyszłym roku. Pojawi się paru debiutantów, którzy zapukają do drzwi."

W kontekście ewentualnej „czystki” w zespole, w mediach już krążą nazwiska potencjalnych zastępców. Według The Race, czołowym kandydatem do przejęcia kokpitu po Oconie jest Leonardo Fornaroli, triumfator Formuły 2 i rezerwowy McLarena. Jeżeli Haas postanowi postawić na młodą krew prosto z juniorskich programów, w grze pozostaje także Rafael Camara, utalentowany akwizytor Ferrari Academy, obecnie rywalizujący w F2.

Opcja z doświadczeniem: czy Tsunoda ma szansę na powrót do F1 przez Haas?

Podczas gdy rynek juniorów wydaje się być pełen kandydatów, Guenther Steiner dostrzega także opcję dla kogoś z ugruntowaną pozycją w stawce, choć niekoniecznie z obecnością w bolidach na starcie przyszłego sezonu. Mowa o Yukim Tsunodzie. Japończyk, po tym jak na koniec 2025 roku stracił miejsce w Red Bullu na rzecz Isaka Hadjara, obecnie pełni rolę rezerwowego i rozpatruje swoją przyszłość. Steiner uważa go za solidną, sprawdzoną opcję, pod warunkiem jednak, że kwestie sponsorskie nie staną na przeszkodzie:

"Jest opcja Yukiego Tsunody, który mógłby wskoczyć, jeśli zajdzie potrzeba, ponieważ ma duże doświadczenie i jest dobrym kierowcą," dodał Steiner.

Jednak logistyka związana z Hondą i potencjalnym sponsoringiem Toyoty dla Haasa może skomplikować ten transfer.

"Ale nie wiem, czy on chciałby opuścić stajnię Hondy, albo czy musiałby przejść do Toyoty, bo jeśli Toyota jest nadal tytularnym sponsorem Haasa w przyszłym roku, to myślę, że byłby opcją wśród doświadczonych kierowców."

Steiner podsumował, że poza Tsunodą, rynek doświadczonych kierowców gotowych do wskoczenia do kokpitu Haasa jest zaskakująco pusty. Ta sytuacja stawia przed zespołem kluczowe pytanie strategiczne: czy postawić na młodzieńczego głód i nieograniczony potencjał Bearmana z nowym, nieprzetartym partnerem, czy też spróbować ustabilizować sytuację, sięgając po sprawdzonego weterana, jakim w tym scenariuszu mógłby być Tsunoda.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.