Sztuczna inteligencja przewiduje triumf Brazylii na mundialu 2026.

Znamy już pełny skład 48 drużyn, które powalczą o Puchar Świata w 2026 roku! Po emocjonujących barażach, w których Turcja, Szwecja, Czechy i Bośnia i Hercegowina przypieczętowały swoje awanse dla UEFA, a DR Konga i Irak triumfowały w play-offach międzykontynentalnych, krajobraz nadchodzącego mundialu jest już jasny.

Kto tym razem zafunduje Anglii bolesny powrót do domu?

Anglia, pod wodzą nowego menedżera Thomasa Tuchela (który przejął stery po Garecie Southgate’cie w 2024 roku), ma ambitny cel – zakończyć 70-letnią posuchę w Pucharze Świata. Słowa i chęci to jedno, ale prognozy AI są mniej optymistyczne dla Synów Albionu. Symulacja przewiduje, że pomimo solidnej drogi przez fazę grupową i zwycięstw nad rewelacjami pokroju Senegalu czy Meksyku w fazie pucharowej, „Tuchel will fall short of the ultimate objective”.

Gdzie nastąpi upadek? Jak donosi symulacja, Lwy Trzech Lwów zatrzymają się na ćwierćfinale, a ich katem ma być rekordzista pod względem liczby tytułów – Brazylia. Taka wizja, drodzy państwo, automatycznie przywołuje koszmarne wspomnienia z 2002 roku, gdy Ronaldinho posłał legendarną lobem Davida Seamana do siatki w ćwierćfinale, kończąc marzenia Anglików po zwycięstwie Brazylii 2:1 w Szizuoka. Co gorsza, dla Anglików, czwarta wizyta w ćwierćfinale w ciągu siedmiu turniejów, po tym jak znowu odpadną na tym etapie, z pewnością wywoła falę rozczarowania (i być może kolejnej zmiany selekcjonera).

Co ciekawe, Maroko, które sprawiło sensację w Katarze, ma również zanotować udany występ, ale ich droga, według AI, zakończy się w ćwierćfinale starciem z Francją. Z kolei ekipa Didiera Deschampsa ma czekać w półfinale na triumfatora starcia z Hiszpanią – co byłoby powtórką z półfinału Euro 2024. Tym razem jednak francuski walec drogowy ma odebrać Hiszpanom szansę na rewanż za porażkę 2:1, meldując się w trzecim z rzędu finale.

Brazylia kontra Francja: Finał, na który zasługuje futbol

Gdy Francja przypieczętowuje swój awans do finału, uwaga przenosi się na drugi półfinał, który w symulacji AI zapowiada się jako starcie tytanów. Brazylia pod wodzą Carlo Ancelottiego ma zmierzyć się z Argentyną. Pamiętajmy, że to będzie pierwszy pojedynek tych potęg na Mistrzostwach Świata od 1990 roku, kiedy to Claudio Caniggia zapewnił zwycięstwo La Albiceleste 1:0 w Turynie.

Tym razem jednak, wbrew historii z włoskiego mundialu, Brazylia ma być górą. Symulacja sugeruje, że drużyna Ancelottiego zdominuje Argentyńczyków, ustawiając tym samym scenę dla elektryzującego finału z Francją. Czy to będzie moment, w którym Ancelotti dołoży do swojej menedżerskiej gabinetu najcenniejsze trofeum? Brazylia walczyłaby o swój piąty tytuł i pierwszy od 2002 roku, kiedy to Ronaldo strzelił dublet w finale przeciwko Niemcom. Dla Ancelottiego, byłby to absolutny szczyt kariery, zwłaszcza że w 1994 roku asystował Arrigo Sacchiemu, gdy Włochy przegrały z Brazylią w karnych—to byłby piękny rewanż za pamiętny błąd Roberto Baggio.

Kto pocieszy się brązem i czy Messi pożegna się godnie?

Nie można zapominać o meczu o trzecie miejsce, który w symulacji AI staje się niezwykle symboliczny. Hiszpania ma stanąć w szranki z Argentyną. Ten pojedynek, który pierwotnie miał być Finalissimą ale został odwołany, może stać się pożegnaniem Leo Messiego z reprezentacją. Jeśli Argentyńczyk zdecyduje się na grę na turnieju (a trener Scaloni zapewnia, że zrobi wszystko, by tak się stało), to starcie z La Roja, w którym Hiszpania według AI ma zwyciężyć, mogłoby być ostatnim aktem jego niesamowitej kariery reprezentacyjnej. Mimo wszystko, Argentyna z Messim na boisku zawsze jest nieobliczalną siłą, nawet jeśli maszyna matematyczna pokazuje inną drogę.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.