Magazyn piłkarski NewsyTelstar i Go Ahead Eagles: starcie zdesperowanych w ćwierćfinale pucharu.

Telstar i Go Ahead Eagles: starcie zdesperowanych w ćwierćfinale pucharu.

Jarosław Kowalski

W ten weekend czeka nas elektryzujący ćwierćfinał KNVB Beker, w którym dwie drużyny, obie wyraźnie zmagające się z formą w lidze, spotykają się na BUKO Stadionie. Telstar i obrońcy tytułu, Go Ahead Eagles, stoczą bój o bilet do półfinału, a dla obu zespołów ten pucharowy wypad może być szansą na odwrócenie fatalnej passy. Czy „Białe Lwy” zdołają wspiąć się na wyżyny swoich pucharowych aspiracji, czy „Orły” ponownie udowodnią, dlaczego w tych rozgrywkach radzą sobie lepiej niż w ligowej szarpaninie?

Telstar i Go Ahead Eagles: starcie zdesperowanych w ćwierćfinale pucharu.

Puchar jako ucieczka od ligowej pluchy: Drużyny w kryzysie formy

Obie ekipy wchodzą w ten mecz z bagażem ligowych rozczarowań, co sprawia, że Puchar Holandii staje się dla nich niemalże religią. Telstar, choć pod wodzą Anthony’ego Correii pokazał przebłyski, w nowym roku notuje serię porażek – trzy przegrane w styczniu, co jest gorszym bilansem niż w ostatnich dwóch miesiącach 2025 roku. Z drugiej strony, Go Ahead Eagles, aktualni mistrzowie pucharu, mają kuriozalny problem z wygrywaniem w regulaminowym czasie gry, choć w Pucharze Holandii potrafią być nieuchwytni.

Telstar zakończył 2025 rok w solidnym stylu, notując cztery mecze bez porażki, co dało nadzieję kibicom „Białych Lwów”. Jednak 2026 rok przyniósł szybkie zderzenie z rzeczywistością: porażki z Ajaxem (3:2), AZ Alkmaar (1:0) i pogrom 4:0 z PEC Zwolle. Correia z pewnością szuka lekarstwa na tę niemoc, a historia pucharowa tego sezonu jest pocieszająca. Telstar, awansując do ćwierćfinału po raz pierwszy od sezonu 2001/02, strzelał gole hurtowo: 5:0 z Lisse, 4:1 z Hoek i 3:1 z Almere City. To sugeruje, że w pucharowym rygorze ich ofensywa działa bez zarzutu.

Klątwa dogrywek: Jak Go Ahead Eagles męczy rywali (i siebie)

Go Ahead Eagles to fascynujący przypadek. Choć w lidze męczą się niemiłosiernie, ich pucharowa filozofia jest prosta: przetrwać, a potem wygrać karne. Melvin Boel, choć nie prowadził zespołu do zeszłorocznego triumfu (to zasługa Paula Simonisa), utrzymał tę niepisaną zasadę. Aby znaleźć się w ósemce, musieli eliminować Roda i Heraclesa po rzutach karnych. To już druga edycja z rzędu, gdzie mistrzowie potrzebowali nerwów ze stali w konkursie jedenastek.

Problem polega na tym, że ta „pucharowa magia” przestaje działać w normalnych 90 minutach. Kuriozum: Go Ahead Eagles nie wygrali meczu w regulaminowym czasie od wczesnego listopada! A było to 2:1 z Feyenoordem. Od tamtej pory, we wszystkich rozgrywkach, zanotowali 14 spotkań bez zwycięstwa w 90 minutach, notując aż dziewięć remisów. To statystyka, która musi martwić Boela. Czy BUKO Stadion będzie miejscem, gdzie ta sekwencja zostanie przerwana?

Co gorsza dla drużyny z Deventer, ich ostatnia wizyta na obiekcie Telstar zakończyła się porażką 4:2, co stanowiło pewne zaskoczenie po serii trzech wygranych z rzędu na tym terenie między 2019 a 2021 rokiem.

Kim uderzyć, gdy forma szwankuje? Zmiany kadrowe i strzeleckie nadzieje

Skład i kontuzje mogą przeważyć o losach awansu. Po stronie Telstar, Ronald Koeman Jr. ma status niepewny po zejściu z boiska w starciu ze Zwolle, co stawia klub w trudnej sytuacji bramkarskiej. Do niego dochodzą urazy Koswala, Owusu i Brouwera. W Telstar cała uwaga skupia się na Milanie Zonneveld’ie, który jest absolutnym motorem pucharowym: Milan Zonneveld zdobył pięć z dwunastu bramek dla Telstar w Pucharze, co stanowi aż 41,7% ich dorobku w tych rozgrywkach. Czy ten egzekutor podtrzyma swoją skuteczność?

U Go Ahead Eagles sytuacja kadrowa również nie jest idealna. Wciąż nieobecni są Nauber, Saathof i Weijenberg. Dodatkowo, 10-bramkowy Milan Smit został wypożyczony do Stoke City, co generuje presję na Mathisa Suraya. Suray, autor 11 goli w sezonie, ma tendencję do wchodzenia w niesamowite serie – strzelił cztery gole w trzech meczach, ale od tamtej pory nie trafił do siatki w czterech kolejnych występach. Jeśli drużyna nie potrafi wygrać w 90 minut, potrzebuje błysku swoich napastników.

Możliwe składy wskazują na to, że pomimo problemów, oba zespoły wystawią najsilniejsze opcje. Telstar prawdopodobnie postawi na doświadczoną defensywę i kreatywność, podczas gdy Go Ahead Eagles będą musieli polegać na Surayu, aby przełamać impas.

Przewidywania: Pora na historyczny triumf gospodarzy?

Biorąc pod uwagę, że Telstar jest maszyną do zdobywania goli w tym pucharze, a ich rywal nie potrafi wygrać meczu bez dreszczowca po dogrywce, wydaje się, że gospodarze mają solidne podstawy, by marzyć o powtórzeniu wyczynu drużyny z 1992 roku, która dotarła do półfinału. Dlaczego mieliby ciągnąć to do karnych, skoro Go Ahead Eagles od listopada nie potrafi zamknąć spotkania?

W tej pucharowej dramie, gdzie konsekwencja ligowa schodzi na dalszy plan, Telstar będzie chciał wykorzystać swój ofensywny impet. Przewidujemy, że Telstar 2-1 Go Ahead Eagles. To może być ten moment, kiedy „Białe Lwy” przełamią stagnację i zgotują obrońcom tytułu gorzką lekcję na ich własnym stadionie, unikając zbędnej loterii jedenastu metrów.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment