Turecka nieskuteczność strzelecka kontra korzystna drabinka USA w mundialu
Nadchodzi fascynujący mecz w grupie D Mistrzostw Świata, gdzie z pozoru wszystko jest już ustalone, ale kryje się w nim sporo taktycznych niuansów. Z jednej strony mamy Turcję, która strzela jak szalona, ale bez efektu, a z drugiej Stany Zjednoczone, które pewnym krokiem zmierzają ku fazie pucharowej.
Turcja: Fabryka strzałów, ale gdzie gole? Analiza frustracji Vincenzo Montelli
Turcja po dwóch pierwszych kolejkach Mistrzostw Świata zapisała się w statystykach jako prawdziwy niespodziewany lider—choć nie w tej kategorii, w której by sobie życzyli. Z bilansem aż 62 oddanych strzałów, reprezentacja ta zanotowała absolutnie najwyższy wynik w turnieju, bijąc na głowę wszystkich rywali (żaden inny zespół nie zbliżył się nawet do 50 prób!). Ironia losu polega na tym, że pomimo tej ofensywnej nawałnicy, ich bramkowy dorobek jest zerowy. To klasyczny przypadek „just misses no hits”
.
Głównym winowajcą tej statystycznej aberracji jest podejście do gry i jakość egzekwowania. Jak zauważono, przeważająca większość prób napierających pod wodzą Vincenzo Montelli pochodziła zza pola karnego. Dodatkowo, musieli przebijać się przez szczelne, nisko ustawione bloki obronne Australii i Paragwaju. Efekt? Mniej niż jedna czwarta ich uderzeń celowała w światło bramki, podczas gdy ponad jedna trzecia była po prostu blokowana przez rywali. Mapa strzałów Turcji z ostatniego meczu przeciwko Paragwajowi doskonale ilustruje ten problem—dużo szumu, mało precyzji tam, gdzie się liczy.
Oczywiście, Turcja posiada w swoich szeregach graczy o wielkim potencjale, takich jak młode talenty Kenan Yıldız i Arda Güler, ale to, co było widoczne w tych pierwszych meczach, to zbyt duża statyczność w ostatnim tercji boiska. Skoro odpadli już z rywalizacji o fazę pucharową, to ostatni mecz grupowy staje się dla trenera Montelli poligonem doświadczalnym. Jest to idealna szansa, by wreszcie spróbować czegoś taktycznie odmiennego i przełamać tę kuriozalną niemoc strzelecką.
USMNT na autostradzie do ćwierćfinału: Korzyści z komfortowej drogi
Stany Zjednoczone wchodzą w ten mecz w zupełnie innej sytuacji psychologicznej, co jest wynikiem znakomitej postawy w fazie grupowej. Pewne zwycięstwa zarówno nad Paragwajem, jak i Australią, zagwarantowały im pierwsze miejsce w Grupie D. A co to oznacza w praktyce? Bardzo obiecującą, wręcz zapraszającą ścieżkę w pierwszych rundach fazy pucharowej.
Jeśli spojrzymy w drabinkę, perspektywy są kuszące. W debiutanckim meczu fazy pucharowej na Mistrzostwach Świata, USMNT zmierzy się prawdopodobnie z debiutantem w tej fazie – co będzie miało miejsce, zależnie od wyniku starcia Bośnia i Hercegowina kontra Katar w grupie B. Później, trzymając się obecnych prognoz, na drodze do potencjalnego ćwierćfinału czeka starcie ze zwycięzcą z pary Egipt lub Czechy/RPA. Taka drabinka, biorąc pod uwagę siłę drużyny gospodarzy, sprawia, że modele statystyczne umieszczają USMNT w gronie pięciu najbardziej prawdopodobnych zespołów, które dotrą do ćwierćfinału, dając im niemal 50% szans na ten sukces. Pamiętajmy, ten turniej toczy się na ich ziemi – „a memorable knockout run on home soil could well be in the offing for the co-hosts”
.
Czy Teksas wygra na rezerwach? Kadrowe dylematy i zarządzanie kartkami
Kwestie kadrowe rzucają dodatkowy cień na ten mecz, zwłaszcza w obozie amerykańskim. Christian Pulisic, gwiazda zespołu, opuścił wygrany mecz z Australią z powodu problemów z łydką. Mimo że wrócił już do treningów, mało prawdopodobne jest, by menedżer naraził go na ryzyko w tym spotkaniu, kiedy priorytetem jest faza pucharowa. Podobnie niepewny jest status Cristiana Roldana z powodu naciągnięcia mięśnia.
W sytuacji, gdy USMNT ma zapewnione pierwsze miejsce, a stawka meczowa jest minimalna, trenerzy będą musieli wykazać się sprytem menedżerskim. Należy spodziewać się rotacji, szczególnie przy minimalizacji ryzyka kontuzji. Równie istotne jest zarządzanie kartkami! Zawodnicy tacy jak Chris Richards, Tyler Adams, Antonee Robinson i Folarin Balogun muszą uważać, by nie złapać kolejnego napomnienia, które automatycznie wykluczyłoby ich z pierwszego meczu fazy pucharowej. „Mauricio Pochettino may well rotate the side and should certainly look to protect the players at risk of a yellow card suspension”
– ten fragment idealnie oddaje ducha nadchodzącego spotkania.
Z drugiej strony, Turcja melduje się w niemal pełnym składzie. Choć Yunus Akgün miał pewien dyskomfort, nie powinno to wykluczyć go z dyspozycji, jeśli selekcjoner uzna, że nadszedł czas go wykorzystać.
Przewidywania: Motywacja rezerwowych kontra gaz skończony
To spotkanie pachnie rywalizacją rezerwowych, którzy chcą udowodnić swoją wartość. Zawodnicy drugiego garnituru w USMNT mają mnóstwo do udowodnienia selekcjonerowi i kibicom po świetnym starcie turnieju. Zmotywowani, by pokazać, na co ich stać w obliczu gremialnie spisywanej na straty, ale z pewnością urażonej Turcji, Amerykanie mogą zrealizować cel i zanotować trzecie zwycięstwo z rzędu w grupie. Uważam, że zmęczona Turcja, pozbawiona już celów, może nie znaleźć sił na skuteczną odpowiedź w starciu z głodnymi gry zmiennikami z USA.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.