Tydzień ożywienia dla Newcastle po klęsce w Barcelonie zapowiada historyczny derby Tyne-Wear.
Wyobraźcie sobie klasyk, który elektryzuje kibiców jak nic innego w angielskiej piłce – derby Tyne-Wear! Na St James' Park szykuje się 159. odsłona tej brutalnej walki o honor między Newcastle United a Sunderlandem.
Derby, gdzie statystyki milkną, a rodzi się legenda: Jak wyrównane jest to starcie?
Tysiące kibiców na trybunach i miliony przed telewizorami – derby Tyne-Wear to więcej niż trzy punkty. To kwestia tożsamości, a spojrzenie na bilans historyczny kompletnie obala mit o jednostronnej dominacji. Po 158 dotychczasowych starciach, obie drużyny stoją łeb w łeb. Poprzednie spotkania: 158. Zwycięstwa Sunderlandu: 54. Remisy: 50. Zwycięstwa Newcastle United: 54. To jest symetria, której pozazdrościć mogą nawet najwięksi matematycy futbolu!
Od pierwszego gwizdka 24 grudnia 1898 roku, bilans układał się na osi czasu, by w ostatnich latach nabrać niesamowitej dynamiki. Sroki Ediego Howe'a mogły na chwilę wysunąć się na prowadzenie w styczniu 2024 roku po zwycięstwie 3:0 w FA Cup (dzięki dubletowi Alexandra Isaka i samobójczemu trafieniu Daniela Ballarda), ale Czarnym Kotom udało się to wyrównać w grudniu 2025 roku, kiedy to na własnym boisku pokonali rywala 1:0 po pechowym trafieniu Nicki’ego Woltemade do własnej bramki.
Ten ostatni wynik był jednak tylko potwierdzeniem pewnej trendu, który musi niepokoić kibiców St James' Park. Odkąd Sunderland powrócił do Premier League, panuje tam niemal absolutna dominacja Czarnych Kotów w starciach ligowych. Jak to ujął analityk:
Faktem jest, że Sunderland jest niepokonany przeciwko Magpies w Premier League od sierpnia 2011 roku, wygrywając siedem z ostatnich dziesięciu spotkań ligowych – wliczając w to cztery ostatnie – i remisując pozostałe trzy.
To pokazuje, że ligowe derby to dla Newcastle swego rodzaju tabu, gdzie nawet silna maszyna pod wodzą Howe’a napotyka na niewytłumaczalną blokadę mentalną. Szczególnie uderzające jest to, jak szczelna była defensywa Sunderlandu w tych meczach:
Sunderland stracił tylko cztery bramki przeciwko Newcastle w tej sekwencji Premier League, a sześć z ich siedmiu triumfów to były mecze zakończone czystym kontem.
Kiedy ostatnio Sroki przekroczyły próg dwóch bramek w ligowym starciu z lokalnym rywalem? To musiało być starcie, które fani Newcastle wolą wymazać z pamięci: 31 października 2010 roku, historyczna pogrom 5:1, głównie za sprawą hat-tricka Kevina Nolana. Od tego czasu – cisza!
Od Camp Nou do St James' Park: Kontrasty formy
Przygotowania do 159. odsłony derbów z pewnością nie przebiegają w komfortowej atmosferii po obu stronach barykady, choć powody są skrajnie różne. Newcastle United wraca do domu po tym, co można nazwać chwałą w cieniu porażki. Porażka w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z FC Barceloną była upokarzająca z uwagi na wynik rewanżu (7:2 na Camp Nou po 135 minutach pełnej walki), ale sam fakt, że stawiali czoła gigantowi La Liga przez tak długi czas, buduje pewien rodzaj ducha walki. Co istotne, Howe udowodnił, że potrafi podnieść zespół – ligowe zwycięstwa nad Manchesterem United i Chelsea w ostatnich kolejkach świadczą o tym, że skupienie na krajowym podwórku jest priorytetem.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja u Sunderlanda. Zespół jest w rozsypce po serii porażek we wszystkich rozgrywkach, co doprowadziło ich do niefortunnej 13. pozycji w tabeli Premier League po odpadnięciu z FA Cup (porażka z Port Vale) i ligowej klęsce z Brighton & Hove Albion. Dla klubu, który dopiero co wrócił do elity, te straty punktowe i spadek morale są druzgocące.
Królowie strzelcy i przygnębiające liczby: Kto zapisze się w historii?
Kiedy patrzymy na indywidualne osiągnięcia, długa historia derbów ujawnia prawdziwe legendy. Najwięcej goli w tej rywalizacji strzelił George Holley – absolutny idol Sunderlandu – który zdobył 15 bramek przeciwko Srokom. Po stronie Newcastle, legendarny Jackie Millburn ma na koncie 11 trafień.
Z drugiej strony, historyczne zwycięstwa są tak drastyczne, że aż trudno uwierzyć w ich autentyczność: Sunderland odniósł największe zwycięstwo w historii derbów, wygrywając 9:1 w 1908 roku, podczas gdy Newcastle swoje najbardziej spektakularne triumfy zaliczyło wynikiem 6:1 w 1920 i 1955 roku.
Przyglądając się ostatnim 20 spotkaniom – w tym pełnej liście ligowych i pucharowych konfrontacji – widać potęgę krótkoterminowych trendów. Ostatnie cztery mecze ligowe to cztery czyste zwycięstwa Sunderlandu.
- Grudzień 14, 2025: Sunderland 1-0 Newcastle United (Premier League)
- Marzec 20, 2016: Newcastle United 1-1 Sunderland (Premier League)
- Październik 25, 2015: Sunderland 3-0 Newcastle United (Premier League)
Zwycięstwo Newcastle 3:0 w FA Cup w styczniu 2024 roku mocno wybija się z tej ligowej monotonii, ale dla kibiców z Północnego Wschodu, to "tylko" puchar, a Liga Mistrzów pokazała, że Premier League to ich prawdziwe pole bitwy. Czy ta niedzielna potyczka na St James' Park wreszcie przełamie klątwę strzelecką Newcastle w lidze i zakończy serię porażek ze swoim arcywrogiem? Stawka jest zbyt wysoka, by ten mecz mógł być nudny.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.