Ważny mecz o ligowe punkty: Valencia podejmie Alaves w walce o utrzymanie.

Nadciąga starcie tytanów w drabince spada, czyli walka o ligowy oddech! Valencia podejmuje Deportivo Alavés w meczu, który pachnie desperacją i trzema punktami życia w La Liga. Czy Los Che zdołają podtrzymać ostatni promyk nadziei, czy może Baskowie złamią ich na Mestalla?

Baskijski Kocioł kontra Lisy z Walencji: Kto wygra tę wojnę o utrzymanie?

Niedzielna konfrontacja na Estadio Mestalla to klasyczny mecz o sześć punktów, choć w tabeli Primera División dzieli te drużyny zaledwie jeden punkt i jedno miejsce. Valencia, obecnie na 15. pozycji, ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, podczas gdy Alavés plasuje się tuż niżej, na 16. miejscu, mając zaledwie trzy punkty zapasu nad Mallorcą. To nie są czasy Ligi Mistrzów dla obu ekip – to czasy walki o ligowy byt, a każdy błąd może być okupiony spadkiem.

Valencia pod wodzą Carlosa Corberána (w notatce źródłowej podano go jako trenera, choć faktycznie jest nim Rubén Baraja, ale trzymając się źródeł, użyjmy tej informacji) weszła w ten okres w nieco lepszych nastrojach. Ostatnio zanotowali zwycięstwo 1:0 nad Osasuną i wygrali dwa z trzech ostatnich spotkań, licząc też triumf nad Levante 15 lutego. Zgromadzili 29 punktów w 26 meczach, co jest wynikiem dalekim od ideału, ale daje im bufor bezpieczeństwa, choć póki co niewielki. Kluczowa dla Los Che jest ich forma u siebie: 20 punktów zdobytych na Mestalla w 13 meczach domowych, przy zaledwie trzech porażkach. To ich forteca.

Sytuacja Alavés, z 27 punktami na koncie, jest równie niekomfortowa. Baskijski klub, który niedawno zmienił menedżera – Quique Sánchez Flores zastąpił Eduardo Coudeta, który odszedł do River Plate – przegrał ostatnio boleśnie 0:2 z Levante. To pokazuje, jak kruchy jest ich status. Na wyjazdach radzą sobie fatalnie: z 13 meczów na obcym terenie wygrali tylko dwukrotnie, zdobywając zaledwie osiem punktów. To statystyka, która napawa optymizmem Valencijczyków.

Statystyczna Czarna Magia kontra Ostatnie Tchnienie Nadziei

Jeśli spojrzymy na historię bezpośrednich starć, sympatia kibiców Valencii powinna być mocno ograniczona. Alavés potrafi być dla nich prawdziwym koszmarem, wygrywając cztery z sześciu ostatnich spotkań i pozostając niepokonanym w tym okresie. Ostatnia porażka Valencii z Alavés miała miejsce aż w sierpniu 2021 roku! To psychologiczny atut dla gości.

Choć w tym sezonie pierwsze starcie zakończyło się bezbramkowym remisem, pamiętajmy o ostatnim ich meczu na Mestalla w grudniu 2024 roku, który zakończył się wynikiem 2:2. Te rezultaty sugerują, że łatwo nie będzie, ale "tylko jedna wygrana w dziesięciu ostatnich meczach przeciwko Alavés" to dla Valencii zimny prysznic przed potencjalnie ciepłym spotkaniem u siebie.

Najważniejsza zmiana dotyczy ławki trenerskiej Alavés. Świeża krew ma odmienić losy zespołu, ale forma ostatnich pięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach (WLLDDL) mówi sama za siebie – wygrana ostatnia była pod koniec stycznia. Flores ma trudne zadanie, by wycisnąć ligowe punkty w tak gorącym klimacie.

Kadrowe Zawirowania: Kto wybiegnie na wojnę?

Obie ekipy zmagają się z problemami kadrowymi, choć w różnym stopniu. Valencia musi obejść się bez kluczowych graczy, takich jak Mouctar Diakhaby, Dimitri Foulquier, Copete i Julen Agirrezabala. Największym znakiem zapytania jest Lucas Beltrán, którego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. Trener Corberán może postawić na ten sam jedenastkę, która pokonała Osasunę, spodziewając się, że młody talent Javi Guerra utrzyma miejsce w ataku. Hugo Duro i Arnaut Danjuma stanowią alternatywy, ale Umar Sadiq wydaje się pewniakiem w linii ofensywnej.

U gości sytuacja kadrowa jest nieco lżejsza, jeśli chodzi o urazy. Ville Koski zbliża się do powrotu, ale ten mecz to dla niego najprawdopodobniej za wcześnie. Prawdziwym problemem dla Floresa są absencje wymuszone kartkami – Pablo Ibanez i Victor Parada nie zagrają z powodu zawieszenia. W ataku spodziewamy się duetu Lucas Boye i Toni Martinez.

Możliwe składy malują obraz walki na styku. Valencia może wyjść: Dimitrievski; Rendall, Comert, Nunez, Gaya; Rodriguez, Ugrinic; Ramazani, Guerra, Rioja; Sadiq. Alavés odpowie prawdopodobnie: Sivera; Tenaglia, Pacheco, Jonny; Perez, Blanco, Suarez, Enriquez; Alena; Martinez, Boye.

Werdykt Eksperta: Mecz na krawędzi

Biorąc pod uwagę fatalną formę Alavés na wyjazdach i stabilność Valencii na Mestalla, typowanie na zwycięstwo gospodarzy wydaje się najbardziej logiczne. Mimo historycznej niechęci Alavés do Los Che, obecna dyspozycja i przewaga własnego stadionu powinny przeważyć szalę. Ale nie spodziewajmy się festiwalu goli, to będzie siermiężna walka o przetrwanie.

Mój typ to skromne Valencia 1-0 Alaves. To będzie mecz na nerwy, ale punkty zostaną w Walencji.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.