Wieczne derby Chorwacji: Hajduk Split walczy o ostatnią szansę w cieniu politycznych burz.
Rozczarowanie i agonizująco cienkie granice – to dewiza, która od lat towarzyszy Hajdukowi Split. Ta niegdyś potężna siła stała się chorwackim wiecznym drużbą, balansującym na krawędzi chwały, lecz nigdy jej nie sięgającym, gdy stawka jest najwyższa.
Wieczny drużba: Historia rozczarowań w cieniu ligowego tronu
Hajduk Split to synonim utraconych szans w chorwackiej ekstraklasie (HNL). Odkąd zdobyli swój ostatni tytuł, klub z Dalmacji aż 14 razy kończył sezon na drugim lub trzecim miejscu. W ostatnich trzech kampaniach ta historia powtarzała się jak refren: raz drugie miejsce, dwa razy trzecie. To dramaturgia doprowadzona do perfekcji, gdzie finisz jest zawsze zbyt gorący, a meta za krótka.
Sezon 2023/24 doskonale obrazuje ten schemat. Hajduk prowadził po przerwie zimowej, by na wiosnę zaliczyć serię czterech porażek z rzędu, w tym kluczową przegraną u siebie z odwiecznym rywalem, Dinamem Zagrzeb, który ostatecznie sięgnął po tytuł. Z kolei w minionej kampanii, chorwacja była bliżej niż kiedykolwiek, tracąc tylko dwa punkty do triumfującej Rijeki, która przerwała siedmioletnią hegemonię Dinama. Niestety, „w kwietniu i maju 2025 roku Hajduk zanotował kolejny sezon definiujący załamanie, przechodząc przez sześciomeczową serię bez zwycięstwa, dramatycznie kosztującą ich pierwszą lokatę”.
Teraz czeka ich mecz na Poljud Stadium 8 marca, na którym zmierzą się z Dinamem. Po chaotycznej porażce 3:2 z Rijeką w ćwierćfinale Pucharu Chorwacji, atmosfera jest gęsta. Dinamo tymczasem sunie do półfinału z impetem. Jakakolwiek strata punktów w lidze przeciwko Zagrzebczykom oznaczałaby niemal pewne pogrzebanie aspiracji mistrzowskich. Remis to za mało. Trzy punkty to jedyna opcja.
Derby Eterne: Od walki o tożsamość po polityczne piekło
Spotkania Hajduka z Dinamem to nie tylko piłka nożna; to „Wieczne Derby” Chorwacji, rywalizacja, która wykracza daleko poza tabele i taktykę. To burzliwy tygiel polityczny i ideologiczny, głęboko zakorzeniony w historii państwa i naznaczony brutalnością.
Zanim Jugosławia upadła na początku lat 90., derby te były zaciekłą walką patriotyczną. Razem z gigantami z Belgradu – Crveną Zvezdą i Partizanem – tworzyły „Wielką Czwórkę” jugosłowiańskiej piłki. Serbskie kluby symbolizowały jugosłowiańską władzę, a Chorwaci jednoczyli się w oporze.
Po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku i założeniu HNL w 1992 roku, rywalizacja z Dinamem, klubem ze stolicy i centrum centralistycznej władzy, nabierała nowego znaczenia. Dla Splitu i Hajduka, polityczne i ekonomiczne przywileje Zagrzebia były bolesnym przypomnieniem czasów reżimu jugosłowiańskiego.
Hajduk zawsze był dumny ze swej niezłomnej lojalności wobec Chorwacji. Podczas II wojny światowej, gdy Włosi chcieli włączyć klub do Serie A, Hajduk stanowczo odmówił. Następnie, gdy naziści przekazali Split swojemu marionetkowemu reżimowi w Zagrzebiu, zawodnicy Hajduka zjednoczyli się z partyzantami na wyspie Vis. „Po wojnie komuniści poprosili Hajduk, aby przeniósł się do Belgradu i stał się klubem armii jugosłowiańskiej. Jednak klub odważnie odmówił, ponieważ nie mógł zostać oderwany od swojego dalmatyńskiego ducha. Zamiast tego Armia Ludowa Jugosławii założyła FK Partizan”.
Napięcie wzrosło, gdy pierwszy prezydent Chorwacji, Franjo Tuđman, przemianował Dinamo na „Croatia Zagreb”. Kibice BBK poczuli się tak, jakby odebrano im tożsamość, co wywołało masowe protesty, a Hajduk uznał to za kolejny dowód faworyzowania rywala. Ta kontrowersyjna decyzja została cofnięta dopiero w 2000 roku.
Toksyczność tego sporu osiągnęła zenit za czasów Zdravko Mamića, dyrektora wykonawczego Dinama od 2003 roku. Pod jego rządami klub zgarniał co roku tytuł mistrzowski (2005/06 – 2015/16). Afera korupcyjna zakończyła się dla Mamića wyrokiem sześciu i pół roku więzienia za oszustwa podatkowe i defraudację środków z transferów, przed którym uciekł do Bośni i Hercegowiny, gdzie posiada obywatelstwo.
Od wspólnego frontu do brutalnej walki ulicznej
Mimo głębokiej niechęci, w obliczu większego zła, wrogowie potrafią zjednoczyć siły. W 2013 roku Torcida, najstarsza grupa kibicowska w Europie wspierająca Hajduk, zjednoczyła się z Bad Blue Boys Dinama, by publicznie protestować przeciwko korupcji w chorwackim futbolu.
Niestety, w ostatnich 30 latach derby regularnie naznaczone są przemocą. „W kwietniu 2024 roku aresztowano ponad 50 osób, gdy kibice Hajduka wtargnęli na murawę i walczyli z fanami Dinama po porażce ich drużyny 1:0 w Splicie. W maju 2025 roku chorwacka policja zatrzymała ponad 140 kibiców obu klubów z powodu kolejnych barbarzyńskich scen”.
To skomplikowana relacja, podsycana nieustannym napięciem i brutalnością. Ostatecznie, jak zauważają analitycy, sytuację pogarszają ci, którzy stoją na górze: „Kibice nie mogą uderzyć ludzi u władzy, więc kierują swoją agresję wzajemnie na siebie”.
Kluczowi zawodnicy w walce o przetrwanie sezonu
Nadchodzące Wieczne Derby są bezsprzecznie kluczowe dla Hajduka, a ten klub ma atuty, by zaszkodzić rywalowi. Najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem w obecnej kadrze jest były gracz AC Milan i Eintrachtu Frankfurt, Ante Rebić. Urodzony w Splicie, z pewnością będzie zdeterminowany, by przynieść dumę swojemu miastu.
Hajduk posiada również amerykańsko-litewskiego rozgrywającego, Rokasa Pukštasa. Ten 21-latek dołączył w 2022 roku, a rok później pomógł Hajdukowi dotrzeć do finału Ligi Młodzieżowej UEFA. Teraz, z sześcioma bramkami w 16 ligowych występach, Pukštas jest jednym z najważniejszych elementów układanki. Michele Šego, z dziesięcioma golami, plasuje się jako drugi najlepszy strzelec HNL i stanowi kluczowy element ataku.
Mimo strat do Dinama, Hajduk nie zrezygnował z nadziei – w zeszłym miesiącu wzmocnili obronę nieustępliwym austriackim środkowym obrońcą, Dario Maresiciem, pozyskanym z Istrii 1961, by uszczelnić defensywę.
Klub z prowincji pozostaje sercem swojego uwielbiającego miasta, a oczekiwanie na tytuł mistrzów Chorwacji trwa w bolesny sposób. W niedzielę Hajduk z pewnością da z siebie wszystko w kolejnym decydującym derbowym starciu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.