Derby Londynu: Chelsea walczy o europejskie puchary, Tottenham o przetrwanie w Premier League.

Wtorkowy wieczór na Stamford Bridge zapowiada derby Londynu pełne dramaturgii, choć stawka dla obu ekip, Chelsea i Tottenhamu Hotspur, jest różna jak noc i dzień.

Historyczna hegemonia Chelsea czy nadzieja Spurs? Przegląd statystyk

Kiedy mowa o starciach między Chelsea a Tottenhamem, statystyki od lat wskazują na przewagę The Blues, co dla wielu kibiców z północnej części Londynu jest solą w oku. W sumie, na 180 stoczonych bojach, bilans jest nieubłagany: Chelsea odniosła 82 zwycięstwa, przy 56 triumfach Spurs i 42 remisach. Już pierwszy, historyczny mecz z grudnia 1909 roku zakończył się minimalnym zwycięstwem Chelsea 2:1, co zapoczątkowało erę dominacji nad rywalem.

Mimo że Tottenham może liczyć na swoje momenty chwały, to Chelsea dzierży ogólny „rachunek dumy”, z 82 wygranymi. A jak wyglądała ostatnia forma? Sezon 2024/2025 przyniósł The Blues podwójną satysfakcję. Najpierw była to „siedmiogolowa spektakularność” w grudniu, gdzie Enzo Maresca poprowadził drużynę do powrotu z dwubramkowej straty, a Cole Palmer „złamał rekord rzutów karnych Premier League”. Następnie, w kwietniu 2025, skromne zwycięstwo 1:0 potwierdziło dobrą passę.

Co ciekawe, Chelsea ma też na swoim koncie zdemolowanie trenerskiego debiutu Ange Postecoglou w Premier League, kończące się wynikiem 4:1 przy czerwonych kartkach dla Romero i Udogiego. Ten okres, od listopada 2023 do listopada 2025, przyniósł The Blues dziewięć zwycięstw w ostatnich jedenastu starciach z Tottenhamem. Czy to era dominacji, czy tylko chwilowa anomalia?

Derby pełne iskier: Od 'Battle of the Bridge' po Conte kontra Tuchel

Derby Londynu rzadko kiedy są nudne, a starcia między tymi dwiema potęgami często dostarczają materiału na najgorętsze nagłówki. Przewinienia, czerwone kartki i spięcia na linii bocznej to niemal tradycja. Pamiętamy przecież niesławną „Bitwę na moście” (Battle of the Bridge) w 2016 roku, kiedy remis 2:2 odebrał Tottenhamowi szansę na tytuł, a całe spotkanie zakończyło się dziewięcioma żółtymi kartkami dla Spurs i masową bijatyką po ostatnim gwizdku.

Napięcie nie opadło nawet w meczach pucharowych. Choć Tottenham może pochwalić się wygranym finałem EFL Cup w 2008 roku – swoim ostatnim znaczącym trofeum – to finał z 2015 roku padł łupem Chelsea. Podobnie było w półfinale FA Cup w 2017 (4:2 dla The Blues). Nawet niedawne starcia w EFL Cup na początku 2022 roku pokazały, jak zaciekła jest ta rywalizacja, z dwoma meczami półfinałowymi i zwycięstwem Chelsea.

Z perspektywy strzeleckiej, królem tego pojedynku jest bez wątpienia Jimmy Floyd Hasselbaink z 12 bramkami dla Chelsea. Niewiele tracą legendy Spurs: Cliff Jones i Bobby Smith, który grał dla obu klubów, zdobyli po 11 goli.

Jak wygląda ostatni kwadrans konfrontacji w Premier League?

Analizując ostatnie dziesięć spotkań ligowych, widać wyraźną przewagę Chelsea. Z dziesięciu ostatnich konfrontacji w Premier League, The Blues wygrali osiem, jeden zremisowano, a tylko raz Spurs zdołało zgarnąć pełną pulę. Ostatnie spotkanie z 1 listopada 2025 zakończyło się minimalnym zwycięstwem Chelsea 1:0 na White Hart Lane.

Przypomnijmy też, że Chelsea jest teraz pod wodzą nowego menedżera, Xabiego Alonsa, który podpisał czteroletni kontrakt, choć jego perspektywy na europejską chwałę w przyszłym sezonie są wątpliwe. Z kolei dla gości, wtorkowy mecz to absolutny must-win, bo strata punktów, w połączeniu z potencjalnym wynikiem West Hamu, może zmusić Roberto De Zerbiego do oglądania Premier League z innej perspektywy w roku 2026/27. Jeśli Chelsea znów wygra, „Koguty” mogą mieć zapewnione utrzymanie, pod warunkiem, że Newcastle pokona West Ham w niedzielę. To mecz, w którym emocje nie będą wynikać tylko z historii, ale i z obecnej, desperackiej potrzeby punktów.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.