Wielka sobota: premia za drugie miejsce i walka o baraże w Championship.
Emocje na najwyższym poziomie, dramaturgia sięgająca zenitu – tak zapowiada się ostatnia kolejka sezonu 2025/26 w Championship! Po wyczerpującej, brutalnie konkurencyjnej walce, losy bezpośrednich awansów oraz szóste miejsce premiowane udziałem w barażach rozstrzygną się w niedzielę, 2 maja.
Ostatni taniec o bezpośredni awans: kto dołączy do Coventry?
Sezon w Championship słynie z tego, że rzadko kiedy kończy się spokojnie. Tym razem sytuacja jest równie elektryzująca. Coventry City, pod wodzą Franka Lamparda (zakładając, że to aktualny menedżer, co nadaje kontekst tej prognozie), świętuje już tytuł, ale druga pozycja wciąż wymyka się z rąk. Po wtorkowym remisie 2:2 z Southampton, który ostatecznie wykluczył The Saints z gry o automatyczną promocję (dzięki wyrównującemu trafieniu Jacka Clarke'a dla Ipswich), na placu boju pozostało trzech gigantów: Ipswich Town, Millwall i Middlesbrough. To prawdziwy „wyścig szczurów”
na finiszu.
Ipswich Town, prowadzone przez Kirana McKennę, ma nóż na gardle, ale i lekką przewagę. Z 81 punktami i fenomenalnym bilansem bramkowym +30, są w najlepszej sytuacji. Jednak piłka, jak wiemy, jest okrągła, a ostatni mecz potrafi zweryfikować największych faworytów.
Tuż za nimi, z 80 punktami i różnicą bramkową +13, czai się Millwall. Trzecie Middlesbrough, zgromadziwszy 79 oczek i mając bramki na poziomie +25, tylko czeka na potknięcie rywali. Finałowe starcia to prawdziwy test nerwów:
- Ipswich Town vs. Queens Park Rangers
- Millwall vs. Oxford United (spadkowicz)
- Wrexham vs. Middlesbrough
Scenariusze dla walczących o drugie miejsce
Co musi się wydarzyć, by te zespoły wróciły do elity bez konieczności przechodzenia przez piekło baraży?
Dla Ipswich: Klasyka. Wygrana z QPR to gwarancja automatycznej promocji. Jeśli zadowolą się remisem, muszą liczyć na to, że Millwall i Middlesbrough nie wygrają. Nawet w przypadku remisu i wygranej Middlesbrough, Ipswich utrzyma awans, o ile Boro nie odrobi gigantycznej straty pięciu bramek w różnicy goli. Porażka? Tylko jeśli konkurenci totalnie zawiodą.
Millwall ma twardy orzech do zgryzienia. Lwy awansują, jeśli pokonają zdegradowane Oxford i jednocześnie Ipswich przegra z QPR. A jeśli padnie remis w Ipswich i Millwall także zremisuje, Lwy i Tractor Boys będą mieli tyle samo punktów, ale to Millwall odpadnie przez gorszy bilans bramkowy – to po prostu musi być zwycięstwo.
Middlesbrough. Boro musi wygrać i liczyć na potknięcie obu rywali – porażkę Ipswich i brak zwycięstwa Millwall. Jeśli Ipswich zremisuje, a Millwall straci punkty, Boro musi wygrać i odrobić pięć goli różnicy w bilansie bramkowym. Czy to realistyczne? W Championship? Patrząc na ich obecny bilans +25 kontra +30 Ipswich, to zadanie graniczne, ale nigdy nie mów nigdy.
Bitwa o baraże: Kto posmakuje Premier League przez "szóstkę"?
Podczas gdy walka o top dwa to wyścig po złoto, to pozycja szósta Championship jest równie cenna, bo gwarantuje szansę na awans przez baraże. W tym sektorze mamy niesamowity tłok, a marzenia o Premier League wciąż tli się dla Wrexham, Hull City i Derby County.
Wrexham i Hull City wchodzą w ostatnią kolejkę łeb w łeb, mając po 70 punktów! Czerwone Smoki są na szóstej pozycji dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu (+4, 67 strzelonych, 63 stracone). Hull ma +3, ale strzeliło o jednego gola więcej (68 strzelonych, 65 straconych). Derby County, siedzące tuż za nimi, ma 69 punktów i zaskakująco solidny bilans +9.
Oto ich ostatnie mecze:
- Wrexham vs. Middlesbrough
- Hull City vs. Norwich City
- Derby County vs. Sheffield United
Jak przetrwać w barażowej dżungli?
Wrexham musi po prostu wypaść lepiej niż Hull. Jeśli wyniki będą identyczne, wchodzi w grę bramka – a tutaj Wrexham ma lekką przewagę. Jeśli jednak przegrają, a Derby zdobędzie więcej punktów, Smoki mogą spaść nawet na ósmą pozycję.
Hull City zagra o wszystko z Norwich. By zagwarantować sobie miejsce w barażach, muszą wypaść lepiej niż Wrexham, a jednocześnie minimum zremisować z wynikiem Derby. Co ciekawe, jeśli Hull i Wrexham wygrają, Lwy muszą odrobić stratę jednej bramki w bilansie, aby prześcignąć Dragonów! Czasem detale decydują o karierach.
Derby County jest na pozycji "czekamy na błąd". Aby wskoczyć do baraży, muszą wygrać z Sheffield United i liczyć na to, że Wrexham i Hull potkną się o co najmniej dwa punkty. Jeśli Derby tylko zremisuje, potrzebują spektakularnych porażek obu rywali, aby przesunąć się na szóstkę. Ich mocny bilans +9 może być jokerem w rękawie, jeśli punkty Wrexham i Hull będą identyczne.
Mamy przed sobą dzień, który będzie wymagał od kibiców stalowych nerwów i prawdopodobnie dostępu do kilku łącz internetowych jednocześnie. A co jeśli scenariusz pisany przez mistrzów absurdu wejdzie w życie?
Absurdalny tie-breaker: gdy liczy się wszystko
W najbardziej nieprawdopodobnym przypadku, gdy Wrexham i Hull City zakończą sezon z identyczną liczbą punktów, identycznym bilansem bramkowym, oraz identyczną liczbą strzelonych bramek – wchodzi do gry bilans bezpośrednich spotkań! I tutaj faworytem jest Hull. Okazuje się, że The Tigers wygrali ligowy dublet nad drużyną Phila Parkinsona: 2:0 u siebie w grudniu i 2:1 na Racecourse Ground w marcu. To byłby finał rodem ze scenariusza filmowego, gdzie najdrobniejszy szczegół, zapomniany w środku sezonu, decyduje o wielkiej nagrodzie. Czas na Premier League – albo dramat barażowy!
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.