Bundesliga wznawia rozgrywki po przerwie reprezentacyjnej, a my jesteśmy świadkami fascynującego starcia na MEWA Arena. Z jednej strony mamy walczące o utrzymanie Mainz 05, a z drugiej – rozpędzone Hoffenheim. Czy „Die Nullfunfer” znajdzie wreszcie ligowy rytm, czy też „Die Kraichgauer” zapiszą się w historii klubu kolejnym triumfem? Zapowiada się wieczór pełen kontrastów i adrenaliny.

Europejskie ambicje kontra ligowy kryzys: Dwa oblicza Mainz 05
Mainz 05 przeżywa sezon pełen sprzeczności. Fakt, że drużyna, która nie jest stałym bywalcem europejskich pucharów, zakwalifikowała się do Ligi Konferencji Europy, to bez wątpienia powód do dumy. Co więcej, w tych rozgrywkach radzą sobie znakomicie, notując komplet zwycięstw w fazie ligowej, włączając w to niezapomniane 2:1 przeciwko Fiorentinie. To dowód na to, że potencjał w zespole Bo Henriksena drzemie ogromny.
Problem polega na tym, że te europejskie fajerwerki kompletnie nie przekładają się na Bundesligę. Porażka 1:0 z Eintrachtem Frankfurt tuż przed przerwą reprezentacyjną była kolejnym gwoździem do trumny fatalnego startu sezonu. Mainz plasuje się w strefie bezpośredniego spadku, mając na koncie zaledwie jedno zwycięstwo w pierwszych dziesięciu kolejkach – to jeden z najgorszych otwarć sezonu od lat. Drużyna, która przecież zajęła szóste miejsce w ubiegłej kampanii, wydaje się być kompletnie inną ekipą na krajowym podwórku, zdobywając zaledwie punkt w ostatnich sześciu ligowych występach. Piątkowy mecz to absolutna próba charakteru i chwila na „restart” przed zimową przerwą.
Kroczenie ku legendzie: Siła ofensywna Hoffenheim
Po drugiej stronie barykady stoi rozpędzone TSG Hoffenheim. Pod wodzą Christiana Ilzera, „Die Kraichgauer” są w fenomenalnej dyspozycji, celując w wyrównanie klubowego rekordu – piątego zwycięstwa z rzędu w Bundeslidze! Przerwa reprezentacyjna przyszła dla nich w najgorszym możliwym momencie, gdyż cztery poprzednie mecze ligowe wygrali, notując w każdym z nich imponujące trzy trafienia. W ostatnim spotkaniu zdołali odwrócić losy meczu przeciwko silnemu RB Lipsk, co umocniło ich na szóstej pozycji, zaledwie dziewięć punktów za liderem, Bayernem Monachium.
Statystyki strzeleckie mówią same za siebie: tylko trzy zespoły w lidze zdobyły więcej bramek niż Hoffenheim (21 goli). Z takim żarem w ataku, ich celem jest wykorzystanie podatności defensywy Mainz. Jedyny cień na świetlanej postawie to fakt, że Hoffenheim nie wygrał na MEWA Arena od ponad pięciu lat. Biorąc jednak pod uwagę obecną machinę, z jaką mają do czynienia, goście muszą czuć się pewnie. Czy Andrej Kramarić, który zdobył dublet w ostatnim starciu z Mainz w kwietniu, znowu znajdzie drogę do siatki? Z pewnością będzie liczył na powtórkę!
Kadrowe dylematy i historyczne kamienie milowe przed starciem
Sytuacja kadrowa może znacząco wpłynąć na układ sił w Moguncji. W zespole Mainz poważne zmartwienie budzi stan zdrowia Nadiema Amirego. Kluczowy pomocnik wycofał się z kadry Niemiec z powodu urazu przywodziciela. Jeśli fizjoterapeuci dadzą zielone światło, jego obecność na placu gry będzie kluczowa dla ożywienia ofensywy gospodarzy. Niestety, obrońca Anthony Caci nadal leczy uraz ścięgna podkolanowego i nie wróci raczej w tym roku. Do tego dochodzi kontuzja kolana nastoletniego Maxima Daala.
Po stronie Hoffenheim jest więcej powodów do optymizmu i świętowania. Bramkarz Oliver Baumann stanie przed historyczną szansą – jeśli zagra, będzie to jego 500. występ w Bundeslidze, co jest osiągnięciem zarezerwowanym dla zaledwie trzynastu innych graczy w historii! Po dwóch czystych kontach z rzędu, wydaje się, że jest w znakomitej formie. Co więcej, Vladimir Coufal i Robin Hranac zapisali się na listę strzelców w niedawnym pogromie Czech nad Gibraltarem 6:0, a obaj są przewidywani do wyjściowej jedenastki Ilzera.
Przewidywany skład Mainz 05: Zentner; Da Costa, Maloney, Kohr; Widmer, Sano, Amiri, Mwene; Nebel, Lee; Hollerbach.
Przewidywany skład Hoffenheim: Baumann; Coufal, Hranac, Hajdari, Bernardo; Promel, Avdullahu, Burger; Kramarić; Lemperle, Toure.
Nasz werdykt: Mainz 05 1-2 Hoffenheim. Gospodarze powinni wyjść na boisko odświeżeni po reprezentacyjnej pauzie, ale chroniczne problemy ligowe są zbyt głębokie. Hoffenheim, celujący w historyczny wyczyn, ma przewagę formy i skuteczności, by zgarnąć komplet punktów na wyjeździe.